Doświadczenie: Marihuana
Ilość wziętej benzydaminy: 4 saszetki
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 172cm, 56kg
Gangi przemytników narkotyków coraz częściej infiltrują europejskie porty – alarmuje Europol. Przestępcy przekupują personel, do którego wprowadzają także własnych ludzi.
Gangi przemytników narkotyków coraz częściej infiltrują europejskie porty – alarmuje Europol. Przestępcy przekupują personel, do którego wprowadzają także własnych ludzi.
„Trzy największe porty w Europie, czyli w Antwerpii, Rotterdamie i Hamburgu, należą do najczęściej infiltrowanych przez przestępców” – napisał w raporcie Europol, unijna organizacja policyjna z siedzibą w Hadze.
Gangi wykorzystują głównie transporty kontenerowe do przemycania kokainy do państw UE. Przestępcy w większym stopniu także łamią cyfrowe kody bezpieczeństwa używane do zamykania kontenerów. Dzięki temu mogą z łatwością otwierać pojemniki i wyjmować ukryte w nich narkotyki.
Według Europolu gangi przekupywały urzędników portowych lub pracowników firm, do których wysyłały swoich ludzi. Jak poinformowała agencja, mafie szukały nowych sposobów działania, które wymagałyby zaangażowania mniejszej liczby osób.
Na przykład tak zwana infiltracja w stylu konia trojańskiego obejmuje profesjonalne „grupy wydobywcze”, które są przemycane na teren portu i, według szacunków Europolu, otrzymują od 7 do 15 proc. wartości nielegalnego ładunku – często o wartości setek tysiący dolarów.
Według Europolu przez porty morskie w UE przepływa rocznie około 90 milionów kontenerów. Zaledwie ułamek z nich jest sprawdzany pod kątem kontrabandy. Tylko w ubiegłym roku w dwóch głównych portach Rotterdamu w Holandii i Antwerpii w Belgii skonfiskowano rekordową liczbę około 200 ton kokainy. Według Europolu to tylko niewielka część rzeczywistej ilości przemycanych narkotyków.
Chęć doznania prawdziwych halucynacji, pozytywne nastawienie. Rodzice i siostra w domu
Doświadczenie: Marihuana
Ilość wziętej benzydaminy: 4 saszetki
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 172cm, 56kg
To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał
Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.
E. przyjechała do nas dzień wcześniej, byłam podekscytowana, bo bardzo dawno nie widzieliśmy nikogo z H. Nie, żebysmy chcieli widzieć zbyt wielu... Jednak E. bardzo lubimy, bo jest, powiedzmy, normalna, bezproblemowa i mamy wspólne zainteresowania. Nie, nie tylko dragi. :) Humor dopisywał, pogoda rownież. Nic, tylko pierdolnąc dawę!
Obudziliśmy się, nie tyle z planami, a z nadzieja raczej. Ta nadzieja nie byla zbyt duża, prz-najmniej u mnie - listonosze tak szybko nie przychodzą. A jednak nie zawsze mam pecha, bo przed poludniem przyniósł nam 100 mg 3-meo-pcp i 120 mg 3c-p. Dzień wcześniej coś tam już sobie wrzuciliśmy, E. nas poczęstowała, wiec tym bardziej zgrała nam się przesyłka w czasie, coby się odwdzięczyć.
dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej
Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.