Ekstradycja barona narkotykowego. Ludzie uciekają w obawie przed przemocą

Niemal 150 rodzin opuściło swe domy w stanie Sinaloa na zachodzie Meksyku w obawie przed rozkręceniem spirali przemocy i atakami uzbrojonych grup przestępczych - poinformował zastępca prokuratora stanowego Jesus Martin Robles.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PolskieRadio.pl/PAP

Odsłony

392

- Niemal 150 rodzin opuściło swe domy w stanie Sinaloa na zachodzie Meksyku w obawie przed rozkręceniem spirali przemocy i atakami uzbrojonych grup przestępczych - poinformował zastępca prokuratora stanowego Jesus Martin Robles.

Obawy te nasiliły się, gdy władze Meksyku podjęły decyzję o ekstradycji meksykańskiego barona narkotykowego Joaquina "El Chapo" Guzmana i oddaniu go w ręce wymiaru sprawiedliwości USA. Szczególne napięcie panuje w miasteczku Baridaguato, gdzie Guzman się urodził oraz w gminie La Tuna, gdzie mieszka jego matka.

"El Chapo" ma odpowiadać przed sądami federalnymi w stanach Kalifornia i Teksas m.in. za handel narkotykami, pranie pieniędzy i zabójstwo. Stany Zjednoczone złożyły obietnicę władzom meksykańskim, że amerykańscy prokuratorzy nie będą żądać kary śmierci dla Guzmana.

Szef narkotykowego kartelu Sinaloa, został schwytany 8 stycznia. Pół roku wcześniej w spektakularny sposób zbiegł z pilnie strzeżonego więzienia w mieście Almoloya de Juarez w stanie Meksyk, w którym odbywał karę 20 lat pozbawienia wolności. Do ucieczki wykorzystał półtorakilometrowy tunel, zbudowany przez jego wspólników.

Podległa rządowi USA agencja antynarkotykowa DEA określa kartel Sinaloa jako wielki wielonarodowy koncern zorganizowanej przestępczości. Z majątkiem szacowanym na miliard dolarów Guzman dostał się na listę najbogatszych ludzi świata amerykańskiego magazynu "Forbes".

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Pozytywne przeżycie

Po szkole z dobrym tripowym kumplem pozytywne nastawienie, piękna pogoda wręcz idealna

Witam wszystkich zgromadzonych, siedze na przyjemnym afterglowie i podzielę się z wami moją dzisiejszą przygodą z królem homiptem.

Ja (V) i mój tripowy kumpel Grześ (Z) odbieramy nasze zielone tabletki od mojego znajomego.

  • Narkoza

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.