Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
Draniowi, policyjnemu psu, wystarczyły tylko 3 minuty, aby w koszu na śmieci w laboratorium Instytutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku wykryć zapach marihuany.
Draniowi, policyjnemu psu, wystarczyły tylko 3 minuty, aby w koszu na śmieci w laboratorium Instytutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku wykryć zapach marihuany. Substancję o zapachu narkotyku podłożyła policja w ramach ćwiczeń.
Trening psów w Instytucie Biologii UwB odbył się w czwartek (15.12). Wzięło w nim udział 13 psów - 11 policyjnych i 2 ze Straży Granicznej. Treningowi psów przyglądali się studenci, przede wszystkim ci, którzy na specjalność wybrali biologię sądową, był też otwarty dla wszystkich zainteresowanych.
- Chodzi nam o to, by psy poćwiczyły na nieznanym terenie, w rozpraszających warunkach - wyjaśnia podkom. Grzegorz Bielawski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, który od 13 lat trenuje psy policyjne. – Dlatego wybraliśmy Wydział Biologiczno-Chemiczny, bo jest tu dużo ludzi i wiele intensywnych zapachów, które łatwo mogą zwierzę zmylić.
Na terenie instytutu specjalne substancje umieszczone były w 5 punktach. Drań nie dał się jednak zmylić, bo jest specjalistą od tropienia środków odurzających, szkolonym w rozpoznawaniu 6 narkotyków: haszyszu, heroiny, kokainy, marihuany, amfetaminy oraz dopalaczy.
Styl jego pracy polega na "znaczeniu aktywnym". Chodzi o to, że kiedy wywęszy coś niepokojącego, to drapie, szczeka, kręci się. Wtedy prowadzący psa podnosi do góry prawą rękę, dając innym policjantom znak: "mamy coś".
Jędza, pies Straży Granicznej, tresowana przez kpt. Roberta Potocznego z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej działa w inny sposób, znaczy pasywnie. Jeśli wyczuje zapach, który jest poszukiwany, siada spokojnie obok albo waruje. Także nie potrzebowała dużo czasu, by w jednym z pomieszczeń Instytutu Biologii wykryć zapach materiałów wybuchowych.
- Już w zeszłym roku odbywały się u nas ćwiczenia psów i wzbudziły ogromne zainteresowanie – mówi dr hab. Elżbieta Jekatierynczuk-Rudczyk, dyrektor Instytutu Biologii UwB. – Poza tym, aż dwie trzecie studentów II roku zadeklarowało wybór specjalności biologia sądowa. Stąd potrzeba ściślejszej współpracy ze służbami w różnych obszarach.
Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.
Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
większość dnia podekscytowanie, później, tuż przed, zaczęło się pieprzyć.
Witam. Piszę przede wszystkim po to, by podzielić się tym, co mnie spotkało. Wiem, że jest tu gro wiele bardziej doświadczonych osób, być może ktoś zechce się na ten temat wypowiedzieć, co bardzo by mnie ucieszyło. Czytałam trochę TR-ów na temat kodeiny, większość wielce zachęcających. Nigdzie nie zauważyłam opisu czegoś, czego sama doświadczyłam. Dodam jeszcze, że kilka dni zastanawiałam się nad opublikowaniem tego, przygotowywałam się psychicznie na totalne zjechanie i zrównanie mnie z ziemią za moją tępotę. Ale od początku...
tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz
Rozmaity.
Z dniem 8 czerwca z rynku polskiego odeszła wspaniała substancja o nazwie JWH-210.
Jej aktywność była o około 82 razy większa od aktywności THC. Działanie pozbawione większości efektów psychodelicznych, które występują przy paleniu marihuany. Działanie pobudzające, bliżej sativi niż indica. Energetyzująca, powodująca dużą euforię. Krótko mówiąc substancja genialna na imprezkę/koncert czy domówkę. Piszę ten raport, aby pożegnać raz na zawsze ten RC, z którym tak mocno się zżyłem.