REKLAMA




Do Polski ma trafiać nawet 100 kilogramów marihuany miesięcznie. W tym miesiącu transport

Kolejna dostawa medycznego suszu dotrze do kraju z Kanady. A jeszcze przed wakacjami w aptekach ma pojawić się marihuana przeznaczona specjalnie dla pacjentów onkologicznych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Pomorska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

211

Kolejna dostawa medycznego suszu dotrze do kraju z Kanady. A jeszcze przed wakacjami w aptekach ma pojawić się marihuana przeznaczona specjalnie dla pacjentów onkologicznych.

Jedynym importerem leczniczego suszu z konopi indyjskich do Polski jest obecnie firma Spectrum Cannabis. Pierwszy transport medycznej marihuany dotarł do aptek w lutym i liczył 7 kg. W tym miesiącu będzie to już 50 kilogramów.

Pomoc przy chemioterapii

Według Kanadyjczyków w całej Polsce może być nawet 300 tysięcy osób, które potencjalnie mogłyby korzystać z dobrodziejstw medycznej marihuany. To głównie pacjenci onkologiczni, ale też chorujący na stwardnienie rozsiane, czy cierpiący na bóle fantomowe po amputacjach kończyn. Firma złożyła w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wniosek o rejestrację kolejnej odmiany suszu. Będzie to preparat zawierający 10 proc. THC i 9 proc. CBD.

- Jest on przeznaczony przede wszystkim dla osób skarżących się na powikłania po chemio i radioterapii oraz pacjentów onkologicznych, znajdujących się w fazie przerzutów i cierpiących na bóle - mówi Tomasz Witkowski, który w firmie Spectrum Cannabis pełni funkcję country managera. - Pomyślne przejście procedury spowoduje, że na polskim rynku będzie dostępny susz, pod różnymi postaciami. Pozwoli to zaspokoić potrzeby grupy pacjentów o jak najszerszym spektrum dolegliwości, którym dedykowane są konopie medyczne - dodaje Witkowski.

Będzie olejek konopny

Medyczna marihuana może być w Polsce stosowana dzięki znowelizowanej w 2017 roku ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.

Nowela dopuszcza stosowanie na terenie kraju preparatów wytworzonych na bazie konopi indyjskich, roślin tych jednak w dalszym ciągu nie można uprawiać w Polsce. Legalne są u nas tylko lecznicze kannabinoidy sprowadzane z zagranicy.

- Urząd jest już zaznajomiony z naszą dokumentacją i mamy nadzieję, że procedura będzie trwać około dwóch, trzech miesięcy - wyjaśnia Witkowski.

Na przełomie czerwca i lipca Spectrum Cannabis planuje złożyć wniosek o rejestrację kolejnej odmiany suszu, o mniejszym stężeniu THC. A w wakacje rozpocząć ma się również przygotowanie do rejestracji na polskim rynku leków marihuany w postaci olejku.

- Kolejne odmiany leku będą przeznaczone dla chorych na stwardnienie rozsiane. Chcemy stopniowo odpowiadać na potrzeby pacjentów - mówi Grzegorz Ćwiek, reprezentujący Spectrum Cannabis. - Obecnie musimy każdorazowo występować o zgodę GIF-u i niemieckiego odpowiednika tej instytucji. Chcemy, by tych produktów docelowo było więcej. Lek pod postacią olejku jest najlepiej przyswajalną formą konopi medycznych.

Dostępny obecnie w aptekach susz pacjenci muszą waporyzować, czyli podgrzewać przy użyciu specjalistycznego urządzenia, tzw. waporyzatora. Przypomina to nieco zasadę działania e-papierosów.

Spectrum Cannabis współpracuje z trzema dystrybutorami farmaceutycznymi: Neuca, PharmaPoint oraz GenesisPharm. Susz, który trafia do Polski, pochodzi z plantacji w Kanadzie. Jesienią firma chce uruchomić zakłady produkcyjne w Danii, które będą wytwarzać około 200 kilogramów suszu tygodniowo. - Takie ilości powinny w zupełności zaspokoić popyt na rynkach europejskich. W drugiej połowie roku powinniśmy móc sprowadzać do Polski około 100 kg suszu miesięcznie - wskazuje Tomasz Witkowski.

Inne podejście do konopi

- Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii była konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z roku 2015, w którym TK stwierdził, że Sejm powinien uwzględnić aspekt medyczny stosowania marihuany - komentuje adwokat Stelios Alewras. - Proces zmiany podejścia do konopi jest powolny, ale lepiej iść do przodu, niż nie robić nic. Jeszcze trzy, cztery lata temu część policjantów, prokuratorów i sędziów, kiedy słyszała pojęcie medyczna marihuana, pukała się w głowę, twierdząc, że takiego czegoś nie ma. Od kiedy obowiązuje ustawa o medycznej marihuanie, nikt już się w głowę nie puka - dodaje prawnik.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)