Czy pijany znaczy niepoczytalny? Czy niepoczytalność faktycznie ogranicza odpowiedzialność sprawcy?

W wiadomościach, które kierujecie do nas wielokrotnie przewijał się temat niepoczytalności. Prosiliście o szczegółowe wyjaśnienie tego zagadnienia, także w kontekście spożywania alkoholu. Czy „pijany” oraz „niepoczytalny” to pojęcia, które można ze sobą utożsamiać oraz porównywać? Jaki ma to wpływ na rodzaj oraz wysokość odpowiedzialności?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik | Maciej Wąsowski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

54

W wiadomościach, które kierujecie do nas wielokrotnie przewijał się temat niepoczytalności. Prosiliście o szczegółowe wyjaśnienie tego zagadnienia, także w kontekście spożywania alkoholu. Czy „pijany” oraz „niepoczytalny” to pojęcia, które można ze sobą utożsamiać oraz porównywać? Jaki ma to wpływ na rodzaj oraz wysokość odpowiedzialności?

Zupełnie nie wiem skąd takie przeświadczenie, ale niektórzy „bycie pod wpływem” błędnie uważają za okoliczność łagodzącą. Dzieje się tak najprawdopodobniej dlatego, że niepoczytalność mylona jest często ze stanem po spożyciu alkoholu/środków odurzających.

Niepoczytalność – czy pijany znaczy niepoczytalny?

Na wstępie należy wyjaśnić czym właściwie jest niepoczytalność, w art. 31 Kodeksu karnego wskazano, że:

  • § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.

  • § 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

  • § 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.

Zatem niepoczytalność jest brakiem możliwości rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania świadomie swoim postępowaniem, który to stan nastąpił w wyniku działania choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych.

Dodatkowo, należy podkreślić, że stwierdzenie niepoczytalności sprawcy – która trwała również w trakcie popełnienia czynu – wyłącza odpowiedzialność karną. Jednocześnie, zgodnie z przepisami kodeksu karnego stanu upojenia alkoholowego oraz stanu po spożyciu środków odurzających nie uznaje się za stan niepoczytalności. Zdaniem ustawodawcy, aby wprowadzić się w stan upojenia alkoholowego/odurzenia środkami należy działać umyślnie – tj. z pełnym rozeznaniem, a zatem również zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich działań.

Jednocześnie, ustawodawca dopuszcza możliwość, że w stan upojenia alkoholowego mogliśmy nie wprowadzić się sami. W tym wypadku, sprawca, który będzie w stanie wykazać, iż został wprowadzony w stan nietrzeźwości lub odurzenia podstępnie, będzie traktowany jako osoba niepoczytalna. Zatem zgodnie z definicją przestępstwa (czyn człowieka, bezprawny, zawiniony, szkodliwy społecznie w stopniu wyższym niż znikomy, zabroniony w dacie czynu ustawą), nie będzie można go ukarać.

Dlatego, w tym miejscu należy również wskazać, że konsekwencje alkoholizmu mogą wpływać na poczytalność sprawcy. Jednym z powikłań uzależnienia od alkoholu są psychozy alkoholowe, wśród których wyróżnia się paranoję alkoholową, zwana także zespołem Otella.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Pseudoefedryna

Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.

Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.

Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.

  • Pseudoefedryna

S&S: Miły sobotni zimowy wieczorek, dom, dobry humor, chęć wyleczenia kataru ;]

Dawka: Pseudoefedryna w leku Sudafed (na katar) 1 tabletka 60mg tej substancji, zażycie 7 tabletek czyli 420mg

Exp: MJ, %, nikotyna, dxm, pseudoefedryna, n2o

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.

randomness