Cooler Master zmienia opakowanie. Rodzice rzekomo myśleli, że to dopalacze

Na twitterowym profilu Cooler Master pojawiła się informacja o pozornie mało istotnej zmianie. Firma postanowiła zmienić opakowanie pasty termoprzewodzącej tak, aby nie przypominało strzykawki, Dlaczego? Bo ponoć wielu rodziców nastoletnich użytkowników sądziło, że to narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dobreprogramy.pl
Arkadiusz Stando
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

186

Na twitterowym profilu Cooler Master pojawiła się informacja o pozornie mało istotnej zmianie. Firma postanowiła zmienić opakowanie pasty termoprzewodzącej tak, aby nie przypominało strzykawki, Dlaczego? Bo ponoć wielu rodziców nastoletnich użytkowników sądziło, że to narkotyki.

"Nie zmieniliśmy kształtu strzykawki, aby ułatwić nakładanie pasty, ale dlatego, że męczy nas tłumaczenie rodzicom, że ich dzieci nie biorą narkotyków" – pisze Cooler Master na Twitterze.

Szczerze powiedziawszy, ciężko się do tego odnieść. W mediach nie pojawiały się dotąd żadne wzmianki jakoby ktoś uznał pastę termoprzewodzącą za narkotyki. Sama strzykawka też jest wybitnie powszechnym sposobem pakowania. Nie tylko past, ale również na przykład klejów.

Niewykluczone więc, że kluczową rolę odegrał tu dział marketingu. Koniec końców o zmianie wyglądu opakowania dla sztuki nikt by nie pisał, a tak można narobić nieco szumu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

ładna pogoda, lekki zjazd emocjonalny, oczekiwanie rozluźnienia

Doświadczenie mam spore, próbowałam większości substancji psychoaktywnych, ale przez ostatni miesiąc nie brałam prawie nic. Złapał mnie dołek, a pocieszanie się różnego typu substancjami to chyba już standard. Chęć na lekkie rozluźnienie - padło na kodeinę, z powodu łatwego dostępu. Zaliczyłam wycieczkę po aptekach w celu kupienia kilku opakowań thiocodinu. 

 

Godzina 8:00

Biorę 10 tabletek thiocodinu (15 mg kodeiny w tabletce), przegryzam je, żeby było mi łatwiej je połknąć. 

 

9:00 

  • 2C-D
  • Tripraport

brane w domu, trip w lesie

  Pewnego dnia spotkałem się z dziewczyną u mnie w domu. O 14:30 spaliliśmy fifę skuna, posłuchaliśmy muzyki i o 15:30 poszło 25mg 2c-d donosowo na łebka. Okrutny ból, pieczenie, drętwienie głowy, swędzenie pod skórą na głowie (zatoki), łzy z oczu. Cała twarz zapuchnięta, oczy bordowe. po 2min poczułem pierwsze efekty - zataczało mnie i myślałem zdecydowanie inaczej.

  • 25I-NBOMe
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Sylwester, działka, noc, bliscy znajomi. Nastawienie świetne - każdy liczył na kolorową noc sylwestrową, wśród bliskich osób.

To był koniec 2017 roku. Plany na tego skurwiałego sylwestra rysowały się już pół roku wcześniej - miało być legitne elesde, szampan i blanty podczas podziwiania fajerwerków i przebywania w grupie najlepszych z najlepszych. Osoba, która organizowała cały materiał to jebany kłamca i bajkopisarz, zamiast cudownego, bezpiecznego kwacha, zaserwował nam pierdolone nBomby. W bibie brało udział tylko 5 osób wraz ze mną - dwie dupy i trzech typów lubiących przypierdolić w melanż.

Czas start!

  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Las, środek nocy, podekscytowanie.

POCZĄTEK:
Zaopatrzyłem się w 6 gram filtrowanego C19H24N3O, oraz 15 tabletek po 30mg dekstrometorfanu na jedną tab, a dodatkowo kupiłem słuchawki i pobrałem muzykę satanistyczną by lepiej wkręcić halucynacje. Plan był prosty, około 20 przejdziemy się do lasu i tam mamy spędzić całą noc. Wraz z Moimi dwoma kompanami Krzysiem & Damianem (imiona zmienione) byliśmy zadowoleni. Krzyś miał przy Sobie dodatkowo dopalacze z kanna ab-pinaca, ustaliliśmy że Krzyś bierze dopalacze a my C19H24N3O (+ Ja dodatkowo te 15 tabletek).

randomness