Bierne palenie otępia dzieci

Kotynina upośledza zdolność czytania, rozwiązywania zadań matematycznych, logicznego myślenia i rozumowania

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1913

Wdychanie dymu z papierosów, wpływa u dzieci i nastolatków na pogorszenie wielu zdolności umysłowych, takich jak czytanie, rozwiązywanie zadań matematycznych, logiczne myślenie i rozumowanie - wskazują wyniki amerykańskich badań.

Do takich wniosków doszli badacze z Centrum Medycznego Szpitala Dziecięcego w Cincinnati po przebadaniu 4 tys. 399 dzieci i nastolatków w wieku 6-16 lat. Według autorów pracy, były to jak dotąd najszerzej zakrojone badania nad wpływem biernego palenia na zdrowie tej grupy wiekowej.

Narażenie na dym papierosowy w otoczeniu było oceniane na podstawie stężenia pochodnej nikotyny we krwi pacjentów. Pochodna ta nazywa się kotyniną i jest produktem rozpadu nikotyny w organizmie. Do dalszych badań wybrano tylko te dzieci, które miały poziom kotyniny wskazujący na bierne, a nie czynne palenie. Upewniono się też, że dzieci nie stosowały żadnych produktów z nikotyną w ciągu ostatnich 5 dni. Do oceny różnych zdolności umysłowych osób z tej grupy posłużono się zestawem testów psychologicznych.

Okazało się, że wyniki w testach na czytanie, rozwiązywanie zadań z matematyki i rozumowanie były wyraźnie związane z poziomem kotyniny we krwi dzieci, czyli ze stopniem ich narażenia na dym papierosowy. Im wyższy był poziom pochodnej nikotyny, tym słabsze były wyniki dzieci w testach na czytanie i rozumowanie.

Jednak pogorszenie zdolności umysłowych odnotowano nawet u dzieci w małym stopniu narażonych na bierne palenie. Związany z biernym paleniem spadek zdolności umysłowych był stosunkowo mały.

"Wyniki te zaczynają jednak budzić niepokój, jeśli weźmie się pod uwagę, jak duża liczba dzieci na świecie biernie wdycha dym papierosowy" - zaznacza prowadzący badania dr Kimberly Yolton.

Zgodnie z szacunkami, w samym tylko USA na bierne palenie narażonych jest 33 mln dzieci, 43 proc. dzieci wdycha dym papierosowy w domu, a u 85 proc. dzieci wykrywa się kotyninę we krwi. Zdaniem autorów, najnowsze wyniki wskazują na potrzebę opracowania ogólnych standardów ochrony dzieci przed dymem papierosowym w otoczeniu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

heh (niezweryfikowany)

mialy tak slabe wyniki bo to amerykance ;) <br>oczywiscie zartuje, zeby ktos se do serca nie wziol ;)
u_ran (niezweryfikowany)

Artykul jest bardzo ciekawy, ale niestety nie mowi nic o sposobie przeprowadzania badania :( Bez tego ciezko sie ustosunkowac do wynikow... <br> <br>A tak swoja droga to badania amerykanskie sa moim zdaniem bodaj najmniej wiarygodne :(
lol (niezweryfikowany)

Przetępią się trochę to nie będą tak hopsały wysoko...
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Bieluń dziędzierzawa

Okej, oczy mi już się uspokoiły, więc chyba mogę w spokoju opisać moją podróż. Ziarenek mieliśmy wprawdzie niedużo (gdyby to policzyć, to na dwie osoby wyszłoby dwie, może dwie i pół łyżeczki nie czubate, takie od herbaty), ale za to smak miały wystarczająco okropny (bardzo podobny do A.Nervosa).