REKLAMA




„Beton” 10 tysięcy razy silniejszy niż morfina. Pojawił się nowy narkotyk „szara śmierć”

Policja w Luizjanie ostrzegła przed nowym narkotykiem o nazwie „szara śmierć” - mieszanką najsilniejszych opioidów, która jest 10 tysięcy razy silniejsza od morfiny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

pl.sputniknews.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1066

Policja w Luizjanie ostrzegła przed nowym narkotykiem o nazwie „szara śmierć” - mieszanką najsilniejszych opioidów, która jest 10 tysięcy razy silniejsza od morfiny.

Pokazane na zdjęciu próbki zostały skonfiskowane podczas aresztowań w hrabstwie St. Mary’s w rejonie jeziora Charles. Według funkcjonariuszy organów ścigania narkotyk pojawił się również w innych stanach. Głównym zagrożeniem jest to, że substancja wygląda jak kawałki szarego betonu. Narkotyk łatwo się wchłania przez inhalację lub przez skórę. Dlatego może zabić, nawet jeśli go po prostu dotkniesz.

„Szara śmierć” to śmiertelna mieszanka heroiny, fentanylu, środka uspokajającego dla słoni karfentanilu i syntetycznego U-47700 lub, jak go nazywają w USA - „pinky”, a także innych dodatków.

Od „pinky” do „szarej śmierci”

Po raz pierwszy o „szarej śmierci” zaczęto mówić w 2017 roku. Narkotyk znajdowano w Illinois, Ohio, Alabamie, Pensylwanii i Indianie. Wtedy w ciągu zaledwie jednego miesiąca ponad 50 Amerykanów zmarło w wyniku przedawkowania, a policjant, który przypadkowo dotknął narkotyku, poważnie się zatruł. Niektórych ludzi zabijałajuż pierwsza dawka.

Działka kosztuje tylko 10 dolarów. Niska cena, zdaniem funkcjonariuszy organów ścigania, jest głównym powodem, dla którego uzależnieni od narkotyków przerzucają się na niego z leków przeciwbólowych na receptę i heroiny - poinformowała stacja telewizyjna stanu Indiana WDRB.

Policja skonfiskowała dziesiątki partii i ustaliła, że ​​dodatkowe składniki mieszanki ciągle się zmieniają. Dlatego dokładny skład narkotyku nie jest znany, podobnie jak to, co nadaje mu szary kolor.

„Nie mam pojęcia, co czyni go szarym. Nic samo w sobie nie powinno być w tym kolorze” - powiedziała CNN biegły chemik laboratorium kryminalistycznego biura dochodzeń Georgii Deneen Kilcrease.

„Szara śmierć” jest znacznie silniejszym analogiem U-47700 („pinky”). W listopadzie 2016 roku amerykański Urząd ds. Walki z Narkotykami (DEA) wpisał ją na listę niebezpiecznych narkotyków w „Ustawie o kontrolowanych substancjach”. Później w USA pojawiła się „szara śmierć”.

„Poprzez nieznaczną zmianę cząsteczki fentanylu zagraniczni chemicy mogą obejść amerykańskie przepisy i eksportować leki szybciej, niż DEA jest w stanie je regulować. Co więcej, niektóre z tych substancji są znacznie silniejsze niż sam fentanyl” - wyjaśniła Kilcrease.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Jurek (niezweryfikowany)
Coz za zmarnowna okazja by to przetlumaczyc "konkret", pewnie nazywa sie "conrete" co ma znaczenie zarowno beton jak i konkret.
Anonim (niezweryfikowany)
Imo za dużo fenta
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Przeżycie mistyczne

wieczór spokojny, noc z zaufanym sąsiadem z bloku, następny dzień już gorzej i pojutrze. Waga: 105 kg.

Ten TR jest kontynuacją poprzedniego (nie wiem, czy przejdzie przez moderację). Po południu zszedłem do sąsiada kontynuować fazę. To stary pijak i ćpun. Pozwala mi u siebie chillować więc jest OK. Jest bardzo wyrozumiały i spokojny. OK. Zaczynamy.

20.00

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.

  • Ayahuasca
  • Mimosa Hostilis
  • Pierwszy raz
  • Ruta stepowa

Nastawienie psychiczne dobre, aczkolwiek lekki strach przed spożyciem potężnej substancji. Otoczenie: podkrakowskie bezdroża, łąki i wzgórza.

<Trip-raport pochodzi z okolic roku 2000>

 

Prolog: 

Wszystko, co poniżej napisane, to jedynie maleńka cząstka tego, co udało mi się zapamiętać, a także ledwie muśnięcie tego, co zdołałem określić słowami, by sprostać wymogom komunikowalności.

Wywar AYAHUASCA, jaki przyrządziłem dla 3 osób ja, stary postindustrialny curandero, kilkanaście dni temu, składał się z 18 gramów ruty stepowej wymieszanej z 45 gramami mimosy. Składniki zostały zakupione w znanymi sprawdzonym sklepie szwajcarskim. 

  • MDMA (Ecstasy)

O mnie:18 lat,mezczyzna

Doświadczenie:8 miesiecy palenie marihuany(mialem moze z 3 tyg przerwy,reszte czasu palilem),kilka razy amfetamina,12 razy tebletki

randomness