Wróciwszy do domu z woreczkiem piguł miałem przeczucie, że ta noc nie skończy się tak jak większośc znich. Moja bezsenność i naprechowanie nie chciały na to pozwolić. Pomimo tego poszedłem spać a myśli o tripie odłożyłem na weekend.
23;20
Belgia poddała ekstradycji 58-letniego, holenderskiego dealera narkotyków. Guido W., który handlował kokainą. Podejrzewa się, że jest on liderem jednego z największych karteli narkotykowych na świecie i odpowiada za przemyt ton kokainy z Ameryki Łacińskiej poprzez porty w Rosji, aż do Europy Zachodniej.
Belgia poddała ekstradycji 58-letniego, holenderskiego dealera narkotyków. Guido W., który handlował kokainą. Podejrzewa się, że jest on liderem jednego z największych karteli narkotykowych na świecie i odpowiada za przemyt ton kokainy z Ameryki Łacińskiej poprzez porty w Rosji, aż do Europy Zachodniej – informuje dziennik AD.
W Rosji Guido W. został oskarżony o utworzenie organizacji przestępczej oraz handel narkotykami na szeroką skalę. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prowadzi śledztwo w tej sprawie. "Gang wysyłał kokainę z Kolumbii do Rosji" – przekazał rzecznik rosyjskiego ministerstwa. "Narkotyki były ukryte w legalnie eksportowanym załadunku, który stanowiły głównie ziarna polietylenu. Poprzez rosyjskie porty narkotyki transportowano do Europy, zwłaszcza do Wielkiej Brytanii oraz Irlandii".
Rosyjskie władze poszukiwały Guido W. od wielu lat. To na ich prośbę Interpol wpisał go w 2010 roku na listę najbardziej poszukiwanych przestępców. Dopiero w marcu 2013 roku rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych natrafiło na ślad poszukiwanego w Limburgii. Po złapaniu mężczyzny, rosyjska prokuratura zwróciła się do belgijskich władz z prośbą o jego ekstradycję. W marcu Belgia wyraziła w tej sprawie zgodę.
Wszystko co istotne jest w raporcie.
Wróciwszy do domu z woreczkiem piguł miałem przeczucie, że ta noc nie skończy się tak jak większośc znich. Moja bezsenność i naprechowanie nie chciały na to pozwolić. Pomimo tego poszedłem spać a myśli o tripie odłożyłem na weekend.
23;20
Wolne w pracy, dobry nastrój psychiczny, klarowne pozytywne mysli, chęć spróbowania kodeiny.
Kwiecień 26.
Słoneczny dzień, z braku poważniejszych zajęć od wstania zacząłem kombinacje.
Do tej pory piłem kodeinę z ekstrakcji 2xkrotnie 150 mg, nie było najlepiej teraz postawiłem na 300 i to domiksować z Tramadolem, na zabezpieczenie 3 tabletki relanium.
Sam w domu, TR pisany z pierwszego użycia. Wrzucane na średnio zapełniony żołądek, nie najedzony i nie pusty. Chęć przetestowania tej rzeczy. Wrzucane na niewyspaną głowę po nocce w pracy.
Timetable
[10:44 => T=0min] Start. Szykuje sobie ~100mg dziambe, dziele na dwie części i wciągam ~50mg.
[T=04min] Zauważalne znieczulenie nosa.
[T=05min] Tłumienie apetytu, lekka mentalna stymulacja, poprawa nastroju.
[T=07min] Dorzutka pozostałych ~50mg tą samą drogą podania.
[T=09min] Mocniejsze znieczulenie razem z górną szczęką, lekkie znieczulenie w gardle, widoczna mentalna stymulacja i wkręta w muzykę.
[T=10min] Chęć słuchania muzyki, cisza mnie nudzi.
[T=11min] Lekki dyskomfort w brzuchu.
piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.
Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.