Basista System of a Down o zamiłowaniu do marihuany. „Zostałem koneserem trawki”

Przemysł konopny kusi muzyków, którzy z konsumentów coraz częściej przemieniają się w pełnoprawnych biznesmenów. Jedną z takich osób jest Shavo Odadjian, basista System of a Down i właściciel marki 22Red. „Palę, od kiedy skończyłem 20 lat” – opowiada Odadjian.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rockmetalnews.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

93

Przemysł konopny kusi muzyków, którzy z konsumentów coraz częściej przemieniają się w pełnoprawnych biznesmenów. Jedną z takich osób jest Shavo Odadjian, basista System of a Down i właściciel marki 22Red. „Palę, od kiedy skończyłem 20 lat” – opowiada Odadjian.

Postępująca legalizacja marihuany w Stanach Zjednoczonych sprawia, że biznes konopny kwitnie. To dziś jeden z najprężniej rozwijających się sektorów amerykańskiej gospodarki, przynoszący osobom związanym z nim wymierne przychody (wartość przemysłu konopnego w USA wyceniana jest na kilkadziesiąt miliardów dolarów – red.).

Marihuana od lat jest uwielbiana przez artystów na całym świecie, nie dziwi więc fakt, że tam, gdzie jest to legalne, ludzie związani ze sztuką, próbują swoich sił w biznesie konopnym. Dobrym przykładem na to są gwiazdy rocka i metalu. Ostatnio jointy firmowane swoim wizerunkiem wprowadził do obiegu Clown ze Slipknot. Wcześniej na taki ruch zdecydował się Shavo Odadjian, basista System of a Down, który stworzył własną markę 22Red.

– Palę, od kiedy skończyłem 20 lat. Zostałem koneserem trawki, kiedy pierwszy raz spotkałem w trasie Arjana Roskama – o swoim wieloletnim zamiłowaniu do marihuany opowiada Odadjian. – Arjan jest właścicielem Green House Seed Company w Amsterdamie. Stworzył takie odmiany, jak np. White Widow czy Super Lemon Haze. Poznaliśmy się przypadkiem, ale od raz się polubiliśmy. Dzięki niemu mogłem spróbować wszystkich tych odmian.

– Arjan zaprosił mnie na żniwa. Wyglądało to tak, że na stole stały słoiki pełne zioła. Możecie to znaleźć, wpisując w YouTube „System smoking marijuana” czy coś takiego. To doświadczenie zmieniło mnie w konesera – podkreśla muzyk.

– Nigdy nie chcę się porobić. Chcę posmakować, zobaczyć i poczuć daną odmianę. To część mnie. Pale od lat, ale absolutnie nie żeby odlecieć. Niektórzy palą, żeby się porobić, ale nie ja. Zawsze staram się być produktywny. Palę i robię różne rzeczy. Kiedy w Kaliforni zalegalizowano marihuanę, każdy chciał, żebym opracował swoją odmianę trawki. Gdy zacząłem sadzić, stwierdziłem, że mogę być tego ambasadorem, że to naprawdę super. Tak stworzyliśmy konopną markę lajfstajlową – wspomina Odadjian.

Odadjian bardzo dobrze odnalazł się w roli rekina konopnego biznesu, ale nie przekreśliło to jego zaangażowania w muzykę. W ubiegłym roku Odadjian zaprezentował autorski projekt North Kinsley, z nowym zespołem wydając dwie epki. W drodze jest pełnowymiarowy album North Kinsley. Z System of a Down basista póki co pauzuje. Zespół wraz z końcem ubiegłego roku nieoczekiwanie wypuścił wprawdzie dwa nowe utwory, była to jednorazowa mobilizacja. Chwilową reaktywacją członkowie System of a Down chcieli zwrócić uwagę na krwawy konflikt w Górskim Karabachu, w który w ubiegłym roku uwikłana została Armenia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • grzyby
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • Benzydamina

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Znakomita miejscówka, słoneczko świeci, najlepszy kumpel u boku- tripy w takim set&settings wychodzą dobrze :) Myśli optymistyczne, jednak trochę niedowierzania, bo myślałem, że zostało mi za mało towaru do upalenia się, a tu proszę =D

WSTĘP

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50