Antydepresanty gromadzą się w mózgach ryb

Ludzkie antydepresanty gromadzą się w mózgach bassów, sandaczy amerykańskich i kilku innych ryb z regionu Wielkich Jezior Północnoamerykańskich. Mogą oddziaływać na żerowanie i pozostałe instynkty, niektóre ryby np. przestają częściowo reagować na obecność drapieżników.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońska

Odsłony

160
Ludzkie antydepresanty gromadzą się w mózgach bassów, sandaczy amerykańskich i kilku innych ryb z regionu Wielkich Jezior Północnoamerykańskich.

Naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo, SUNY Buffalo State i 2 uczelni z Tajlandii odkryli wysokie stężenia leków i ich metabolitów w tkance mózgu 10 gatunków ryb z rzeki Niagara, która przepływa z jeziora Erie do jeziora Ontario.

Aktywne składniki antydepresantów, które wydostają się z oczyszczalni ścieków, gromadzą się w mózgach ryb. To zagrożenie dla bioróżnorodności [...]. Leki te mogą wpływać na zachowanie ryb. My co prawda nie przyglądaliśmy się zagadnieniom behawioralnym, ale inne zespoły badawcze wykazały, że antydepresanty mogą oddziaływać na żerowanie i pozostałe instynkty (niektóre ryby przestają częściowo reagować na obecność drapieżników)

- opowiada prof. Diana Aga.

Biolodzy podkreślają, że takie zmiany mogą prowadzić do zaburzenia delikatnej równowagi między gatunkami, co z kolei niekorzystnie wpływa na ekosystem.

Odkryte stężenia leków przeciwdepresyjnych nie stwarzają zagrożenia dla ludzi, którzy zjedliby ryby; zwłaszcza w USA, gdzie większość osób nie zjada narządów, np. mózgu. Zagrożenie stwarzane przez leki dla bioróżnorodności jest jednak realne, a naukowcy dopiero zaczynają rozumieć potencjalne skutki tego zjawiska

- dodaje dr Randolph Singh.

Zużycie antydepresantów rośnie w ostatnich latach (w USA w okresie od 1999-2002 r. do 2011-14 r. wzrosło z 7,7% do 12,7%), a oczyszczalnie ścieków nie nadążają za tym trendem, dlatego leki dostają się do środowiska.

Autorzy badania, którego wyniki ukazały się w piśmie Environmental Science and Technology, przyglądali się występowaniu związków z produktów kosmetycznych i leków w narządach i mięśniach 10 gatunków ryb: sandacza amerykańskiego, bassa małogębowego, bassa wielkogębowego, wzdręgi, bassa czerwonookiego, rokiela białego, morona białego, miękławki, pstrąga tęczowego i okonia żółtego.

Okazało się, że antydepresanty i ich metabolity znajdowały się w mózgach wszystkich badanych gatunków. Najwyższe stężenie pojedynczego leku występowało w mózgu bassa czerwonookiego, który miał ok. 400 nanogramów norsertraliny, metabolitu sertraliny, leku przeciwdepresyjnego z grupy SSRI, na gram tkanki mózgowej. Poza tym stwierdzono u niego szereg innych związków, w tym Citalopram (również z grupy selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny SSRI) i norfluoksetynę, aktywny metabolit fluoksetyny (SSRI).

Jak podkreślają naukowcy, w ponad połowie próbek mózgu poziom norsertraliny wynosił co najmniej 100 nanogramów na gram. Podobnie jak u opisanego wyżej bassa, u wielu ryb występowała mieszanina antydepresantów i ich metabolitów.

Dowody na to, że leki przeciwdepresyjne mogą zmieniać zachowanie ryb, pochodzą głównie z badań laboratoryjnych, podczas których zwierzęta wystawia się na oddziaływanie wyższych stężeń niż występujące w rzece Niagara. Antydepresanty wykryte w mózgach ryb przez zespół Agi gromadziły się jednak przez dłuższy czas, osiągając niejednokrotnie poziomy sporo wyższe niż w rzece. U bassów małogębowych, wielkogębowych, czerwonookich, rokieli białych i sandaczy amerykańskich szacowane stężenie sertraliny było np. 20 lub więcej razy wyższe niż w rzece. Poziom norsertraliny był zaś często nawet kilkaset razy wyższy niż w Niagarze.

Aga podkreśla, że na razie nie przeprowadzono badań, które by pokazały, jaka ilość antydepresantów zagraża rybom ani jak liczne leki synergicznie wpływają na zachowanie.

Pani profesor dodaje, że oczyszczanie ścieków koncentruje się na zabijaniu patogennych bakterii i usuwaniu ciał stałych, np. ludzkich ekskrementów. Antydepresanty, które występują w moczu pacjentów, są natomiast w dużej mierze ignorowane.

Oczyszczalnie skupiają się na eliminowaniu azotu, fosforu i rozpuszczonego węgla organicznego, ale istnieje wiele nietraktowanych priorytetowo związków o istotnym wpływie na środowisko. Ryby stykają się z tym koktajlem przez 24 godziny na dobę i teraz znajdujemy leki w ich mózgach.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie dobre, ranek, dom

DXM TRIP REPORT 14.05.2019r.

Wtorek. Wstałem o 8:30 z klarownym zamiarem przyjęcia 300mg dxm. Zaplanowałem to przedsięwzięcie na 10:00 i oczywiście nic nie zjadłem, aby efekt był jak najlepszy. Spodziewam się spotęgowanych doznań jakie były na 150mg + czegoś nowego.

10:00
Przyjąłem 300mg dxm i czekam na efekty.

10:30
Na razie nic nie czuję.

  • Ketamina
  • Pozytywne przeżycie

Trip spędzony w domku na wsi, wraz z dwoma kumplami. Nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania mocy ketaminy. THC dodatkowo stosuję właściwie do każdej innej substancji.

       Tego dnia wraz z dwoma kumplami (nazwijmy ich P i K) wybraliśmy się do domku babci jednego z nich. Domek znajdował się na wsi, w spokojnej okolicy, na łonie natury. Oczywiście tego dnia był zupełnie wolny, więc mieliśmy go do dyspozycji. Kilka dni wcześniej zaopatrzyliśmy się w 1g ketaminy oraz 2g palenia, specjalnie na tą okazję. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka produktów spożywczych. 

  • 5-APB
  • 5-HTP
  • 6-APB
  • Przeżycie mistyczne

W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.

Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.

Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.

  • Amfetamina

A to moja przgoda.. Poniedzialek rano, dwoni telefon. "Jedziesz do

Gdyni?"-slysze. Pytanie! Pewnie ze jade. Takie wyjazdy to lubie.

Spontan. Szkolke sie oposci, to pewne, ale co tam.. Biore ze soba

sztuczke zielonego, szklana tubke, prawo jazdy, plastykowy pieniadz I

w droge!

Jedzie nas w sumie trzech, ja jako "zapasowy" kierowca. Firmowy

Nissan wiezie nas przez ulice stolicy - kierunek polnoc. Wieziemy

jakies duperele do filli firmy w Gdansku, zreszta cel podrozy