Alkohol przez geny

Krewni alkoholików szybko przestają odczuwać upojenie po alkoholu, co może sprzyjać spożywaniu go w większych ilościach i uzależnieniu. Wyniki badaczy z USA publikuje pismo "Alcoholism: Clinical and Experimental Research".

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 2002-08-14

Odsłony

6497
Naukowcy z Indiana University School of Medicine prowadzili badania w grupie 58 osób spokrewnionych z alkoholikami i 58 osób, które nie miały krewnych uzależnionych od alkoholu.

Wszyscy uczestnicy badań mieli od 21 do 39 lat i nie byli uzależnieni od alkoholu.

Każdy został dwukrotnie poddany testom - raz po dożylnym podawaniu alkoholu, a następnie po dożylnym podawaniu placebo. Testy przeprowadzono z co najmniej tygodniową przerwą.

Tuż po podaniu alkoholu krewni alkoholików odczuwali większe upojenie w porównaniu z osobami bez przypadków choroby w rodzinie.

Badacze zaobserwowali jednak, że osoby spokrewnione z alkoholikami bardzo szybko adaptowały się do działania alkoholu i na zakończenie testu poziom upojenia był porównywalny do osób z grupy kontrolnej. Takie zjawisko jest określane przez specjalistów jako silna tolerancja alkoholu.

"Szybka adaptacja do działania alkoholu u osób, których krewni cierpieli na alkoholizm, może sprzyjać spożywaniu większych jego ilości. Innymi słowy, aby się upić, takie osoby mogą potrzebować znacznie więcej alkoholu" - komentuje Sandra L. Morzorati, która prowadziła badania.

Jak podkreśla dr Morzorati, badania jej zespołu opierały się na założeniu, że w rozwoju alkoholizmu biorą udział czynniki genetyczne, które warunkują odporność danej osoby na działanie alkoholu.

Według niej, wyniki badań dostarczają dodatkowych dowodów na poparcie tej tezy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Tomoraminium (niezweryfikowany)
najlepiej wogule niepic <br>... <br>
LaBMiM (niezweryfikowany)
Kto se z rana pivko machnie temu z ryja ładnie pachnie.
maria fura (niezweryfikowany)
Najlepiej sie sfurac, lub/i zbakac- kaca nie ma, z geby nie smierdzi:-)))
(niezweryfikowany)
Kto se z rana pivko machnie temu z ryja ładnie pachnie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Praktycznie cały dwupiętrowy dom dla siebie z jednym domownikiem na prochach śpiącym smacznie na antresoli. Spokój, zadowolenie, całkiem pozytywne nastawienie. W planach półgodzinna gra na komputerze, potem w telewizji miał lecieć jakiś thriller (a jestem miłośniczką oglądania filmów na DXM, szczególnie w kinie).

Waga 49 kg.

Może nikogo nie interesują już TR z DXM, bo jak wszyscy wiemy to stara bajka. Wciąż mam jednak jakąś nadzieję, że "początkujących" zaintrygują paradoksy mojego organizmu, a "stali użytkownicy" pokuszą się na skrytykowanie mojej fantazyjnej fazy.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, ciekawy doświadczenia, umysł otwarty, trip łóżkowy

Postanowiłem napisać w tym miejscu trip raport. Dla potomnych, może dla samego siebie. Fajnie, że są takie miejsca. Wiedza cenna, dla wybranych. Wklepuje literki, zobaczymy, co wyjdzie. Nie pamiętam dnia, godziny podane na oko, dawki też odmierzane w ten niemądry sposób. Uznałem, że nawet jak machnę się o te 20 mg, nic mi się nie stanieGodzina przyjęcia = T=20:00. Umownie.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Duży dom poza miastem. Letnia noc, brak przeszkód, miłe otoczenie. Nastawienie spokojne na dalekiego tripa.

Po ostatnim spotkaniu z Marią, na które nie byłem przygotowany nie miałem specjalnie pozytywnego nastawienia. Mając jeszcze trochę sortu i chcąc go jak najlepiej wykorzystać, zaplanowałem tripa na tamten wieczór i żadnego nastawiania się. Przyjmę ze spokojem wszystko co się ukaże. W ogóle to myślałem czy już kończyć z paleniem, bo możliwe, że pokazało mi wszystko lub przynajmniej większość "rzeczy", które miało do zaoferowania.

00:00

  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu:

randomness