Albo rzucają palenie, albo mówią, że nie szkodzi zdrowiu

Palacze, którzy bezskutecznie walczą z nałogiem, tracą z czasem poczucie zagrożenia, jakie niesie palenie tytoniu - podaje amerykański National Institute on Drug Abuse.

Anonim

Kategorie

Źródło

Charaktery

Odsłony

5726
Naukowcy z Arizona State University przeprowadzili badania wśród około 3 tys. osób uzależnionych od nikotyny. Pytano je o plany dotyczące zerwania z nałogiem nikotynowym, o ich przekonania dotyczące psychologicznych i zdrowotnych efektów palenia, a także o związany z nim stres. Badania trwały kilka lat. Wyniki sugerują, że istnieją psychologiczne korzyści rzucenia palenia. Osoby, którym udało się zerwać z nałogiem, przeżywają mniejszy stres niż te, którym się to nie udało. Nie doświadczają też nerwicy ani depresji. Okazało się również, że u powracających do nałogu obniżyło się poczucie zagrożenia zdrowia. Takie ofiary nikotyny są zestresowane i częściej popadają w depresję.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Fazujoshi (niezweryfikowany)

ja mam plan teraz , musze szluga spalic bo nie wyrobie
M jak Ma (niezweryfikowany)

Wiem po swoim przypadku i po innych ze wychodzac z nałogu wpada sie w drugi :(. I to jest najgorsze.
Guma (niezweryfikowany)

myślę że palenie tytoniu powoduje rak i dla nas bardzo szkodliwym czynnikiem dlatego odradzam sięganie po papierosy
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • Przeżycie mistyczne

Sierpień, ostatni weekend wakacji tego roku. Zgodnie z planem spotkałem się z przyjacielem o 13 w lesie. Od razu zarzuciliśmy kartony. On jeden, ja dwa. Zaczęliśmy jechać rowerami w głąb lasu gdzie potem rozłożyliśmy koc i czekaliśmy aż zaczną nam się szczerzyć ząbki. Minęło z 40 min i czuć było już znajomą ciężkość w okolicach klatki z powodu spadku seretoniny. Chwilę po tym zaczęło się robić coraz lżej. Cały czas śmialiśmy się do siebie i zaczęliśmy chodzić po lesie. Gdy doszliśmy do altany w środku rezerwatu postanowiliśmy się tam zatrzymać.

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • Grzyby halucynogenne

Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly

zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i

w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na

laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze

lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie

okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.





Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"

Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku

- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.

Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)

Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek)