REKLAMA




9-latek podał matce sok owocowy z amfetaminą

Zanim Jacek D. zabił swoją żonę - znaną fryzjerkę ze Środy Wlkp. - ich syn wsypał matce amfetaminę do soku. Śledczy nie ustalili, skąd miał narkotyki.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Poznań

Odsłony

3173

Zanim Jacek D. zabił swoją żonę - znaną fryzjerkę ze Środy Wlkp. - ich syn wsypał matce amfetaminę do soku. Śledczy nie ustalili, skąd miał narkotyki. O zabójstwie Agnieszki D. było głośno w grudniu ub. roku. Policja twierdzi, że fryzjerkę zamordował jej mąż. Jacek D. zaprzecza i uparcie powtarza, że żonę zabili gangsterzy, którym nie chciała zapłacić haraczu. Świadkiem zbrodni mógł być ich 9-letni syn, też Jacek. To on zadzwonił na policję, informując, że rodzice zostali porwani, a potem powtarzał wersję ojca. Ale zanim doszło do tej zbrodni, zdarzyło się coś jeszcze bardziej dziwnego. Agnieszka D. sama zgłosiła się na policję. Twierdziła, że 9-letni syn dosypał do jej soku... amfetaminę. Na dowód kobieta przyniosła wyniki laboratoryjnej analizy, którą zamówiła, by potwierdzić swoje podejrzenia. Dlaczego dziecko podało narkotyki matce?

Agnieszka i Jacek D. mieszkali nad salonem fryzjerskim, który prowadziła kobieta. - Małżeństwu się nie układało. Kłócili się - opowiadają ich znajomi. Przed wakacjami Agnieszka D. spakowała swoje rzeczy, zabrała psa i samochód. Wyjechała do rodziców. Jej mąż został w mieszkaniu z synem. Z dzieckiem kobieta widywała się jednak niemal codziennie: 9-latek odwiedzał mamę w salonie. Raz zachowywał się bardzo podejrzanie. Pytał mamę, czy chce coś do picia. Ta odmawiała. Po kilku minutach chłopiec powtarzał pytanie. W końcu Agnieszka D. zgodziła się, by przyniósł jej sok. Ze sklepu Jacek poszedł jednak nie do salonu, lecz do mieszkania. Tam do marchwiowego Kubusia wsypał narkotyk. I zaniósł napój na dół. Kobieta wypiła tylko kilka łyków, ale smak wydał jej się dziwny. Oddała więc sok do laboratorium. Gdy wyniki trafiły na policję, 9-latek nie chciał odpowiadać na pytania śledczych. Ale Agnieszka D. podejrzewała, że to ojciec dał chłopcu narkotyki. Podzieliła się opinią z policjantami. Ci wezwali Jacka D. na przesłuchanie. Dzisiaj podejrzewają, że to właśnie tamto oskarżenie oraz wniosek o rozwód, który złożyła Agnieszka D., pchnęły mężczyznę do zbrodni. Śledztwo w sprawie morderstwa trwa. A sprawa narkotyków? Prokuratura w Środzie Wlkp. ją umorzyła. - Dziecko poniżej 13 lat w świetle prawa nie popełnia przestępstwa i nie ponosi odpowiedzialności karnej - wyjaśnia Beata Przybylska-Michalak, szefowa prokuratury w Środzie. A ojciec? Śledczy nie udowodnili, że miał związek z podaniem narkotyków.

- On sam temu zaprzeczył - dodaje Przybylska-Michalak.

Czy to oznacza, że tajemnica nie zostanie wyjaśniona? Jest szansa, że będzie inaczej. Prokuratura w Poznaniu chce ponownie przesłuchać 9-letnie dziecko. Jeśli chłopiec zdecyduje się powiedzieć prawdę nie tylko o zabójstwie, ale też o podaniu narkotyków matce, zarzuty wobec jego ojca mogą zostać rozszerzone.

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)

Komentarze

Astacus (niezweryfikowany)
Trochę stylistycznie trzebaby dopracować, ale news powala na kolana :)
Astacus (niezweryfikowany)
Trochę stylistycznie trzeba by dopracować, ale i tak dobre.
Astacus (niezweryfikowany)
Trochę stylistycznie trzeba by dopracować, ale i tak dobre.
registry (niezweryfikowany)
Trochę stylistycznie z dupy to wyszło ale jakiś debil na pewno się nabierze.
CRET (niezweryfikowany)
"Kobieta wypiła tylko kilka łyków, ale smak wydał jej się dziwny. Oddała więc sok do laboratorium." Faktycznie, mi jak tez niesmakuje sok ide odrazu oddac go do laboratorium :)
Anonim (niezweryfikowany)
Coś mi się wydaje, że ta matka to taka typowa cwaniara. Sama dosypała do soku żeby mieć coś na ojca i zabrać dzieciaka. Ojciec by się bał, że dzieciak wygada poza tym po co miałby jej coś dosypywać.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>ty debilu Aga znalam osobiscie czula ze cos jest nie tak i nie dala tego soku do laboratorium tylko bratu z policji i on to sprawdzal a ona nie chciala z nim byc bo to skurwiel byl i jest nadal</p>
sterben (niezweryfikowany)
bez kitu... :D
BioMech (niezweryfikowany)
noo ..swietny tekst..tylko po co ta amfetamina ///? zeby wiecej zarabiala moze.. przez wiecej scietych glow. .
rozno (niezweryfikowany)
ja to mysle ze to prima aprilis (czy jak to się tam wabiii):D:D:P
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

beznadziejne samopoczucie; nadzieja na poprawę stanu psychicznego; w domu; plener

Mam 20 lat i życie podobne do Waszego... a może jednak nie. Od czterech lat cierpię na fobie społeczną, myślę że spory wpływ na jej powstanie miała marihuana. Czym jest fobia? Najkrócej mówiąc, jest to strach i lęk przed ludźmi i ich oceną. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do Google. Zrozumieć jak ciężko żyje się z takim schorzeniem może tylko ten kto na to cierpi. Ostatnie cztery lata uznaje za pustkę w swoich wspomnieniach i życiu, a koda pozwala mi na chwilowe wyciszenie i pozwala mi na odczucie radości z życia... Traktuję ją trochę jak lek na swoją fobię.

  • Ketamina

drug:ketamina + pure mdma

doświadczenie:mj,#,magic shrmzz,amph,E,tramadol+mj(...!),coke!,MDMA czyste(yeah!)




set n\' setting:




london, electro club, christmas time:D (it\'s christmas time in hell..)




..a bylo to tak:mieszkajac w LND, postanowilem ze zostane na swieta b.n., bo nie chcialem powtarzac schematu wigilia w domu itd po raz 21 w zyciu...decyzja jak najbardziej udana...




  • 25C-NBOMe
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Powrót z Helą z Teneryfy po 8miu dniach bez kwacha musiał zakończyć się pozytywnie nim Hela pojedzie 650km do swojego domu. Wynajeliśmy na noc pokoj w hotelu i po małych zakupach oraz zakitraniu z zapasow paru kartonów 25i i 25c liczyliśmy
na odrobinę beki. Zdecydowaliśmy się ostatecznie na 25c, gdyz jest bardziej wizualny i troche mniej psychodeliczny.

0:00 zarzucamy po kartonie
Zjarani Teneryfowym słońcem jeszcze z kręćkiem w głowie po lądowaniach samolotem oczekujemy na efekty.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Spontaniczny, nieplanowany trip z dwójką bliskich przyjaciół i współlokatorów (P oraz S) i zarazem towarzyszy poprzedniego tripa, który miał miejsce pół roku wcześniej. Słoneczny dzień, miasto, później plaża a na koniec mieszkanie kumpla (znany może niektórym z poprzednich raportów W). Dobre nastroje, utrzymuje się dobry humor (oraz prawdopodobnie resztki alkoholu) jeszcze z imprezy, która odbyła się poprzedniego wieczoru.

Wstęp: Tradycyjnie już, niniejszy TR jest retrospekcją sięgającą prawie 2,5 roku wstecz. Podobnie jak w przypadku moich poprzednich raportów, staram się spisać jak najwięcej szczegółów, nawet jeżeli będzie się to odbywało kosztem płynności historii. Uczciwie przestrzegłem, przechodzę więc do części właściwej.

randomness