+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
W Irlandii 6-letni chłopiec podczas zabawy na świeżym powietrzu znalazł Kinder Niespodziankę. Po odpakowaniu okazało się jednak, że we wnętrzu, zamiast zabawki, znajduje się torebka z metamfetaminą.
Handlarze narkotyków sięgają po coraz to bardziej wymyślne sposoby na rozprowadzanie swojego towaru. W Irlandii 6-letni chłopiec podczas zabawy na świeżym powietrzu znalazł Kinder Niespodziankę. Po odpakowaniu okazało się jednak, że we wnętrzu, zamiast zabawki, znajduje się torebka z metamfetaminą.
Do zdarzenia doszło w Limavady w Irlandii Północnej. 6-latek wraz ze swoim bratem bawił się na świeżym powietrzu. Tam znalazł popularny wśród dzieci przysmak. Kiedy jednak otworzył "jajko", okazało się, że w środku jest nie zabawka, a torebka z białym proszkiem.
– Sądzimy, że w woreczku znalezionym wewnątrz Jajka Niespodzianki znajduje się metamfetamina – przyznał inspektor Colin Shaw z policji. Jak dodał, funkcjonariusze z najwyższym zaangażowaniem wyjaśniają ten incydent.
– Walka z narkomanią i handlarzami narkotyków jest dla nas priorytetem i możliwość, że coś tak potencjalnie niebezpiecznego zostało porzucone w miejscu, gdzie z łatwością mogło zostać znalezione przez dzieci, jest głęboko niepokojąca – podkreślił funkcjonariusz. Jednocześnie, inspektor Shaw pochwalił 6-latka za jego postawę. Chłopiec po znalezieniu wewnątrz Kinder Niespodzianki woreczka z tajemniczą zawartością, powiedział o tym ojcu, a ten zawiadomił policję.
Już na początku tego roku pojawiły się w brytyjskich mediach doniesienia, jakoby funkcjonariusze Metropolitan Police znaleźli Kinder Niespodziankę wypełnioną kokainą, podczas nalotu w jednym z klubów na północy Londynu. Później policja potwierdziła, że cześć spośród znalezionych "jajek" znajdowała się w koszach na śmieci, na inne natrafiono przy poddanych do kontroli ludziach zmierzających do klubu.
prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja
+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
S&S - Rok chyba 2002, niedługo po Pierwszym Grzybowym Tripie, ta sama jesień, choć już bardziej jesienna.. Akcja rozgrywa się na ostatnim piętrze domku braci K. Po pierwszym spotkaniu mam świetne nastawienie, spodziewam się znowu beki na maksa.. Występują: Ja,Lv,Ls,Kd,Km
Ilość - Po 50 sztuk na głowę, popite maślanką (moje ulubione połączenie)
Wiek i doświadczenie - każdy ok 20 lat, oraz podobne doświadczenia: Alkohol, MJ, haszysz, amfetamina, ecstasy, psilocybe semilanceata.
Lecimy!
Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.
Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Brak
Dlugo zbieralem sie na napisanie trip raportu o moim pierwszym razie z nielegalnymi uzywkami, ale nadszedl ten moment. Musimy sie cofnac wiele wiele lat wstecz, do momentu w ktorym mialem uwaga - 13 lat. Wiadomo, ze dzieci w tym wieku ulegaja presji rowiesnikow i tak rowniez bylo w tym przypadku. Mlody ja, podjarany tym, ze w koncu uda mu sie sprobowac zielska o ktorym tak wiele pozytywnych rzeczy przeczytal oraz uslyszal, bez wachania wyzydzil pieniadze od dziadka na "pizze z kolegami" xD (chociaz adekwatniej by brzmialo "pizde z kolegami"). Spotykam sie ja, J, Z i N.
Komentarze