Iran grozi poddaniem wojny z narkotykami

Teheran – Iran zagroził, iż pozwoli przemytnikom zalać Europę narkotykami jeśli ONZ nie sfinansuje kosztownej operacji zabezpieczenia granic.

slu

Kategorie

Odsłony

2933
Teheran – Iran zagroził, iż pozwoli przemytnikom zalać Europę narkotykami jeśli ONZ nie sfinansuje kosztownej operacji zabezpieczenia granic. Nowy car narkotykowy Islamskiej Republiki Iranu poinformował, iż Iran poprosił Biuro ds. Narkotyków i Przestępstw ONZ (UNODC) o 500 milionów $ na walkę z przemytnikami z sąsiedzkich krajów: Afganistanu i Pakistanu. Tania heroina i haszysz Fada-Hossein Maleki powiedział, iż Iran chciałby użyć tych pieniędzy także na programy prewencji i terapii w Iranie. "W tym momencie nie pozwalamy narkotykom płynąć przez nasz kraj, lecz jeśli nie otrzymamy pomocy, oczywiście zastanowimy się ponownie nad tym”, powiedział reporterom w Niedzielę (25.06) "Zachód powinien bać się zmiany Irańskiej polityki”, powiedział Maleki dodająć, iż Iran “nie może tolerować selektywnego nastawienia w udzielaniu finansowej pomocy” w walce z narkotykami. UNODC wydał w zeszłym roku na Iran około 13 milionów $, a pomoc w walce z narkotykami w tym roku może sięgnąć 22 milonów $, donoszą źródła w Teherańskim oddziale biura. Lecz, agencja odmówiła skomentowania nowych gróźb Iranu, które mogą spowodować, iż Europa i Bliski Wschód zostanie zalany tanią heroiną i haszyszem. W wojnie z narkotykami próbowali już wszystkiego Iran stwierdził, iż próbował już wszystkiego w walce z narkotykami: stawiając wielkie zasieki na granicach z Pakistanem i Afganistanem, a nawet używając śmigłowców wojskowych i czołgów przeciwko dobrze uzbrojonym przemytnikom. Złapani dilerzy są wieszani. Nie ogranicza to jednak problemu narkotyków w Iranie. W przeciągu ostatnich dwóch dekad, skonfiskowano ponad 2 650 ton narkotyków, tylko w zeszłym tygodniu 90 ton heroiny. Bitwy narkotykowe kosztowały życie ponad 3 500 członków Irańskich sił bezpieczeństwa i ponad 10 000 przemytników. Lecz ze względu na 1 000 kilometrową granicę z wiodącym producentem heroiny – Afganistanem, Iran argumentuje, iż wysiłki te są skazane na porażkę, dopóki władze Afganistanu i obce wojska nie położą kresu produkcji. "Wszystkie te siły USA I Wielkiej Brytnaii mogły położyć kres uprawie maku w Afganistanie, gdyby tylko chcieli”, powiedział Maleki. Iran i Redukcja Szkód Obecnie szacuje się, iż w Iranie żyje około 3 300 000 uzależnionych od narkotyków, z czego około 200 000 – 300 000 przyjmuje heroinę dożylnie. W kraju wśród uzależnionych rozszerza się epidemia HIV/AIDS, co stało się powodem do zmiany podejścia do użytkowników narkotyków przez Irańskie władze. Użytkownicy (czy właściwie uzależnieni - gdyż Irański system nie rozpoznaje uzależnionych i nie uzależnionych) za posiadanie narkotyków na własny użytek od kilku lat są rzadko karani więzieniem. Od początku lat 90-tych działa tam organizacja Anonimowych Narkomanów pomagająca swoim członkom wyjść z nałogu. Od kilku lat obserwuje się także wzrost dostępności programów wymiany igieł i strzykawek. Iran prowadzi także programy dystrybucji metadonu dla uzależnionych od heroiny. Stało się to możliwe, gdy Najwyższy Sędzia Islamu wydał nakaz odrzucenia ortodoksji religijnej i przyjęcia strategii redukcji szkód. Kontakt Artur Radosz (artur@kanaba.info) ENCOD Polska tel. +48 507 467 023

Komentarze

jaitylkoja (niezweryfikowany)
w iranie ogromny odsetek ludzi jest uzależniony od heroiny (8 milionów osób? nie podam konkretnych danych teraz), więc rząd raczej nie może sobie pozwolić na swobodny przepływ narkotyków przez ich terytorium. Co dalej następuje amerykańskie siły w afganistanie rzeczywiście mogłyby niszczyć pola maku ale fakt faktem że im sie to nie opłaca bo narkotyki są idealną formą nacisku na wrogi iran. Amerykanie są czyści, ludzie cierpią a nam się mydli oczka.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko

Tytułem wstępu:

Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.

Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.

Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • 4-HO-MIPT
  • Tripraport

Piękny sobotni poranek na obrzeżach Krakowa. Jednoosobowy, niezaplanowany trip. Świeży umysł po dobrze przespanej nocy.

Jako że na NG nie ma zbyt wielu opisów działenia tej substancji, pokusiłem się o napisanie TR'u, enjoy.