Włochy: Zuchwała kradzież 100 kg kokainy

a.

Kategorie

PAP

Odsłony

1309
O wyjątkowo brawurowej kradzieży stu kilogramów kokainy z zakładu toksykologii Instytutu Medycyny Sądowej w Mediolanie informuje w środę włoska prasa. Pilnie strzeżone narkotyki wyniosło stamtąd we wtorek czterech mężczyzn, podających się za karabinierów. Złodzieje nie byli uzbrojeni i nie ukrywali swych twarzy. Przedstawili się przy wejściu jako tajni agenci i pokazali fałszywe legitymacje tłumacząc, że przyjechali z nakazem przewiezienia narkotyków do prokuratury. Gdy wpuszczono ich do środka, związali sześciu pracowników laboratorium i nakazali podanie tajnego kodu do otwarcia sejfu, w którym przechowywano substancje odurzające, skonfiskowane handlarzom i producentom. Po otwarciu sejfu zabrali z niego worki z kokainą, wartą na czarnym rynku 10 milionów euro. Z łupem udali się na piechotę w nieznanym kierunku. Co ciekawe, widziało ich wielu studentów, przebywających wtedy w budynku, w którym mieści się magazyn. PAP

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
co jest ciekawego w tym, ze widzialo ich wielu studentow?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Miks

14.12.2007

Ponieważ nikt nie napisał szerzej na temat łączenia dekstrometorfanu z dimenhydrynatem (tak jak na przykład o BXM, naszym polskim wynalazku) postanowiłem wypełnić tę lukę. Nie będzie to opis jednej konkretnej podróży, a zlepek możliwości, jakie daje powyższa mikstura.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

  • Grzyby halucynogenne


specyfik: pół opakowania suszonych meksykańskich psylocybków

exp: powój, dxm, benzydamina, san pedro, salvia i inni.

miejsce i czas: Amsterdam, cały trip w okolicach Dam.

dramatis personae: ja, R., jego dziewczyna i jej siostra A.




  • Szałwia Wieszcza


0:00


Nabijam faję. Trudno podjąć decyzję -- czy zapalić? Kilka razy

uruchamiam zapalniczkę, gaszę, uruchamiam... W końcu szybka decyzja:

niech się dzieje co chce! Pierwszy mach trzymam około 30 sekund. Nic

nie czuję, ale nie czas na zastanawianie się -- biorę drugi, zaczynam

liczyć. I nagle uczucie, jakby dym uciekał z płuc do głowy! Zrobiłem

już wydech? Jeszcze nie? Trzymać jeszcze ten cholerny dym, czy w