US - Wojna z narkotykami porównywalna do inwazji na Irak

slu

Kategorie

Odsłony

287

(30.12.06) Artykuł Pana Sharpa jest prawdziwy odnośnie pieniędzy z tego małego kawałka. Niestety, w pewnym momencie w przyszłości, historia odnotuje amerykański XX wiek jako wiek w którym naród chował swoją głowę w piasku, tak aby tylko ramiona wystawały ponad grunt. Od Stycznia 1990 do Grudnia 1999, z powodu Iraku, Ameryka nigdy nie miała pokoju z samą sobą. [G2:452 class=left]

Po pierwsze, walczyliśmy z sobą po tym jak stworzyliśmy pewną formę Al Copne w każdym mieście. Nie, nie tylko w większych miastach; w każdym mieście w Ameryce gangsterzy i niewinni obywatele ginęli w wojnach o gorzałkę. Prawie, gdy antyalkoholowa wojna się zakończyła, Druga Wojna Światowa przyniosła jakiś pokój, lecz McCarthy stworzył swoją własną erę strachu Nazistów, po tym jak jego ‘komitet’ – mafia linczu – najechała przemysł rozrywkowy Ameryki. Wciąż napotykamy na tragedie tej ery, która nastąpiła po II WŚ. Przez to wszystko przelaliśmy hektolitry krwi, dobrej i złej, by zachować segregacje. Tak jak Hitler walczył o separacje Żydów, my walczyliśmy nie tylko o to żeby obalić jego reżim terroru, lecz także po to by stworzyć naszą własną wersję. Zakończyliśmy wiek XX takim horrorem, iż można by napisać całe tomy tylko o ostatniej dekadzie tego horroru, który przenieśliśmy z XX do XXI wieku. Dziś, walczymy z siłami narodu Irackiego, by zakończyć segregację, lecz niektórzy mówią: nie tędy droga. Dziś walczymy by zatrzasnąć kraty. Raz jeszcze, prohibicja. Dziś, walczymy o segregowanie populacji gejów. Walczymy, żeby wyrzucić nielegalnych emigrantów. Walczymy, żeby wymusić moralny kodeks wiary Chrześcijańskiej jako narodowe prawo, bezpośrednio naruszając Amerykański kodeks prezentowany światu w naszej Konstytucji. I oczywiście walczymy z narkotykami - jako, że ich używamy. Jako, że jesteśmy największym światowym użytkownikiem jakiegokolwiek narkotyków w jakimkolwiek czasie, jak ktokolwiek może twierdzić, że amerykańskie społeczeństwo chce wojny z narkotykami? Od dekad ściemniamy światu, by przyjął naszą ideologię i wychwalamy prawa człowieka - jednocześnie publicznie niszcząc nasze własne prawa w jasnym modelu zaprojektowanym przez Adolfa Hitlera. Przez to wszystko, płaczemy z powodu zmniejszania się skarbca, począwszy od skarbca narodowego po skarbiec wioski, po prostu z powodu niechcianego, nielegalnego wtrącania do więzień niewinnych razem z zasługującymi na to przestępcami. Spójrzmy na budżet jakiegokolwiek rządu, po tym jak oczyścimy kamuflaż, zobaczymy jak duża jego część jest aktualnie wydawana na wojnę z narkotykami, wojnie przeciwko Tobie. Podsumowując, dwa punkty 1. Zgłośmy propozycję przy następnym głosowaniu stanowym, aby zaprzestać wydawanie naszych dolarów na federalną wojnę z narkotykami. 2. W następnym federalny głosowaniu, zgłośmy propozycję ustawy nakazującej losowe przetestowanie 10% Służb Specjalnych w obu izbach rządu. D. David Darcy Piszę w sprawie dającego do myślenia listu D. David Darcy's: "Nasza wojna z narkotykami nigdy nie działała" (12-30-06). Nasza tak zwana wojna z narkotykami oraz nasza wojna i okupacja Iraku są bardzo podobne. Obydwie zaczęły się od kłamstw i fałszywych pretensji. Wojna w Iraku się skończyła. Wygraliśmy. To co mamy teraz to okupacja Iraku. Okupacji nie można wygrać. Kto ma się poddać i podpisać traktat pokojowy? Tak zwanej wojny z narkotykami nie można wygrać. Kto ma się poddać i podpisać traktat pokojowy? Wojna z narkotykami jest okupacją, karierą, przemysłem i olbrzymią biurokracją. Celem wojny z narkotykami nie jest wygrać, lecz raczej kontynuować ją i rozszerzać. Jedynym sposobem zakończenia wojny z narkotykami jest zalegalizowanie produktów, które obecnie są zakazane i sprzedawanie ich w legalnym, licencjonowanym i uregulowanym biznesie. Ci którzy odnoszą korzyści z naszych prohibicyjnych polityk narkotykowych nie chcą, aby to się stało i zrobią oni wszystko co w ich mocy, aby tak się nie stało. Kirk Muse

Komentarze

Pan Prezes (niezweryfikowany)
No i właśnie o to mi chodziło!! Czemu w polsce nie ma takiech ludzi (polityków) myślących tak jak tutaj... przeciesz to prawda mafia zaraia a legalna mafia robi na tym też zyski
FEX (niezweryfikowany)
Ależ oczywiście że są !! Np. Korwin warto poczytać jego tygodnik Nczas ( co środa w kiosku ) On jak i cała UPR jest pozytywnie nastawiona do legalizacji narkotyków ... http://korwin-mikke.blog.onet.pl/ Pozdrawiam !
AN (niezweryfikowany)
No tak.. jedyny Mikke i UPR ma racjonalne podejscie do kwesti narkotyków.. to prawda, ale co z tego? skoro właśnie tej parti media nie chca wypromować, unikają ich przecież jak ognia... i nie bez powodu
AN (niezweryfikowany)
A co do samego tematu to jedyna wspolna rzeczą jaka widze w obu wojnach to kłamstwa i dodam jeszcze: propaganda wciskana ludziom przez media...tu - wielka misja stabilizacyjna, tam - wojna ze złem. A przecież gdyby USa stabilizowało Irak to by nie było tam takiej rozpierduchy jaka jest teraz...Gdyby dragi były złem wcielonym to by ludzie nie ćpali ich od tysięcy lat...a ćpają wiec chyba nie są takie złe
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne, wycieczka szkolna do teatru. Spokój, harmonia i melancholia.

Error 404

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

Dozowanie rano co 4 dni wraz ze śniadaniem

Chciałabym się podzielić z wami moją osobistą rewolucją, nowym życiem.

Z natury nostalgiczny ze mnie człowiek, wycofany i może trochę za ostrożny w stosunku do ludzi.

  • Grzyby halucynogenne
  • Kokaina
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.

 Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Popołudniowy, czwartkowy chillout. Jutro tylko dwie informatyki w szkole więc postanowiłem zaszaleć. Miejsce: Miasto (apteka), mieszkanie przyjaciela 'H', mój pokój.

Tak więc szperając od paru dni na neuro o kodeinie postanowiłem w końcu się przełamać i zajrzeć do "aptekowej oferty".
18:30 wkraczam do apteki, rzucam krótkie acz stanowcze "Poproszę Antidol 15, 2 paczki". Kobieta nic nie mówiąc położyła na ladę dwie zgrabne paczuszki szczęścia. Zapłaciłem 14zł, włożyłem paczki do prawej kieszeni dresu oraz opuściłem to kliniczne miejsce.