"Robocop" zmarł po przedawkowaniu heroiny

Piling był przez przyjaciół nazywany "Robocopem" z powodu swojej ofiarności w walce z dilerami narkotyków. Nigdy nie zdradzał żadnych słabości, chociaż podobno na początku roku przeżył załamanie nerwowe. Śmierć Pilinga zaszokowała jego znajomych, rodzinę i brytyjską opinię publiczną. Nikt nie podejrzewał, że oficer mógł brać narkotyki.

agquarx

Kategorie

Odsłony

4778
Piling był przez przyjaciół nazywany "Robocopem" z powodu swojej ofiarności w walce z dilerami narkotyków. Nigdy nie zdradzał żadnych słabości, chociaż podobno na początku roku przeżył załamanie nerwowe. Śmierć Pilinga zaszokowała jego znajomych, rodzinę i brytyjską opinię publiczną. Nikt nie podejrzewał, że oficer mógł brać narkotyki. Z raportu toksykologicznego wynika, że Pilinga zabiło przedawkowanie heroiny. W jego organizmie znaleziono również śladowe ilości kokainy i ecstasy. Poziom heroiny we krwi czterokrotnie przekraczał dawkę śmiertelną dla człowieka. Współpracownicy oficera twierdzą, że mógł on eksperymentować z narkotykami i zginął w wyniku nieumyślnego przedawkowania. Śledczy ustalili, że Piling, przed śmiercią, przeszukiwał strony internetowe z instruktażem, jak zażywać narkotyki. Dowódca policji w dzielnicy Camden, Dominic Clout mówi: Oficer Piling był naprawdę dobrym policjantem. Nie zdradzał żadnych oznak zażywania narkotyków, kiedy pracował w komisariacie Camden. Testy toksykologiczne wykazały, że Piling nie był uzależniony od narkotyków. Orzeczenie o śmierci stwierdza, że przyczyną zgonu był nieszczęśliwy wypadek. Źródło: Onet.pl, podesłane przez Kochanego Czytelnika (całuski!) :-)

Komentarze

agquarx
...po prostu postanowił w końcu sprawdzić, co to takiego są te okrrrrrrrrropne narkotyki...i przeczytał jakieś forum zamiast erowid.org (na który jak jeszcze byłam bogata dawałam datki...:-)) i...zginął przez własny brak doświadczenia!
agquarx
...już nastolatki powinny być wystawiane na świat dragów! :-]
ReGi (niezweryfikowany)
smieciem byl i to wszystko. tacy sa najgorsi, dwulicowe ciecie, szmaty, sprzedawczyki....
tolep (niezweryfikowany)
Pilling nie był ćpunem, więc albo popełnił samobójstwo, albo ktoś mu w tym pomógł, albo trzeba dojść do wniosku, że nawet pojedyncze eksperymenty z dragami nie są takie fajne i bezpieczne.
POLAKOV (niezweryfikowany)
Zajebali go mial dlug nie na marne londyn i robokop od dragow albo zrobil sobie trip do zrodla
Anonim (niezweryfikowany)
Dobrze mu. Bardzo dobrze.
Anonim (niezweryfikowany)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

  • 25I-NBOMe
  • Etizolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Pogodny ale wietrzny dzień, trip w turystycznym mieście. Nastroje pozytywne, nastawienie na przygody, ciekawość.

Chodziło za mną coś spontanicznego. Trip w plenerze, trip, który będzie można powspominać. Bezpieczne siedzenie i miętolenie w łóżku choć bardzo przyjemne, chciałem zamienić na coś bliższego przygodom H.Thompsona. Zaproponwałem więc mrs_b spontaniczny wyjazd do Stratford w najbliższy poniedziałek (udało nam się zgrać dni wolne).

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

późny wieczór, godzina 22 po kinie wraz z drugą połówką, wyluzowanie ale podekscytowanie przed paleniem

Trip może być opisany nieskładnie i czasem niezrozumiale, nigdy nie miałem styczności z pisaniem tripów.

  • Marihuana

... a działo się to we wrześniu 2002 roku w malowniczej wsi położonej gdzieś na przedgórzu świętkorzyskim. Miesiąc wcześniej odkryłem hyperreal.info i od tamtej pory stale odwiedzałem tę witrynę skacząc od psychodelika do psychodelika. Większość mojej uwagi przykuły psilocybe semilanceata ponieważ zaczął się sezon i chęć znalezienia tego "taniego" :P i według opisów jakże spektakularnego specyfiku stała się nieodparta.