Krakowscy żandarmi sprawdzają, kto chce jechać na misję do haszyszowego raju – Afganistanu – nie tylko po to, żeby zarobić, ale też przypalić. Wojska lądowe gorliwie przeciwdziałają narkomanii, siły powietrzne słabiej walczą z odlotami [G2:602 class=left]
W 2002 r. żandarmi dostali furgony kryminalistyczne ED-2. Auto może posłużyć do zabezpieczenia miejsca zbrodni, ale można je też wykorzystać do testowania żołnierzy.
Tysiąc testów Wyposażenie pozwala stwierdzić, czy mundurowi mieli kontakt z zabronionymi środkami. Ponieważ w organizmie palacza marihuany ślady substancji utrzymują się długo, testy wykrywają nawet stare przygody ze skrętami. W ubiegłym roku funkcjonariusze Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Krakowie przebadali 273 wartowników i 823 innych żołnierzy. Żandarmi wykryli 12 mundurowych w stanie po użyciu. Wyszkolony pies sprawdził 154 pomieszczenia, ale żadnych porcji narkotyków nie znalazł. W centrum uwagi znaleźli się żołnierze, którzy zostali wytypowani do udziału w misji afgańskiej. Testowano (żaden nie miał narkotyków w organizmie), sprawdzano pomieszczenia, organizowano pogadanki. Jeden z krakowskich żandarmów ma jechać do Afganistanu, by na miejscu przeciwdziałać wojskowej narkomanii. Specjalna sekcja ŻW będzie dysponowała m.in. wymyślnym detektorem do wykrywania śladów substancji odurzających i wybuchowych na osobach, pojazdach, przesyłkach.
Problem ograniczony Według oficjalnych danych, w armii nie ma większych problemów z narkotykami. Komisje lekarskie eliminują uzależnionych, a pozostali poborowi ćpają umiarkowanie. Jak twierdzą przedstawiciele ŻW, wojskowi posiadają i zażywają głównie w czasie przepustek. Dilerzy – według oficjalnego komunikatu – działają raczej poza terenem jednostek, ale także tam mogą ich łapać żandarmi (również za pomocą prowokacji). W ubiegłym roku po raz pierwszy zaobserwowano, że w siłach zbrojnych spada liczba przestępstw narkotykowych (w latach 2003-2005 rosła). W całej Polsce prowadzono w 2006 r. 361 postępowań, które dotyczyły takiej przestępczości. W roku 2005 było ich o prawie 200 więcej. Większości podejrzanych zarzuca się po prostu posiadanie narkotyków. Najpopularniejszymi dragami były konopie (marihuana, haszysz) i amfetamina. Żandarmi chwalą dowódców wojsk lądowych, którzy gorliwie ujawniali ćpających podwładnych. W lotnictwie i marynarce było nieco gorzej.
Przyzwolenie na picie Kary za posiadanie narkotyków są, zdaniem żandarmów, skutecznym środkiem odstraszającym. Polskie prawo jest mniej surowe dla pijących alkohol, a kulturowe normy wręcz zachęcają do wlewanie w siebie kilku głębszych. Upijanie się mundurowych jest problemem większym od wojskowego ćpania. Dlatego na misję do Afganistanu pojedzie także alkomat.
ramka: Alkohol też odurza komentarz Artura Radosza, koordynatora Stowarzyszenia dla Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej Kanaba Istnieje grupa zawodów, w czasie wykonywania których używanie legalnych (alkohol, leki psychotropowe) i nielegalnych narkotyków jest niedopuszczalne. Do tych profesji należy służba wojskowa w niebezpiecznych miejscach. Czy należy traktować narkotyki inaczej, niż traktuje się alkohol? Nie, konsekwencje w obydwóch przypadkach powinny być identyczne. Czy stosowanie narkotyków po służbie powinno być również surowo karane? Jeśli tak się dzieje w przypadku alkoholu, to tak powinno dziać się z innymi narkotykami. Tutaj jednak wypada wspomnieć o badaniach nad pozytywną rolą konopi czy ekstazy, które to środki pomagają łagodzić szok po ciężkich misjach bojowych. Żołnierze w Afganistanie mogą często spotykać się z narkotykami. Szacuje się, że 13 mln mieszkańców tego kraju pali opium. Jeśli żołnierze będą chcieli utrzymywać dobre relacje z ludnością, nie raz spotkają się z tą substancją. Wydaje się jednak, iż troska naszego ministra obrony jest przesadzona. Testy narkotykowe nie są nieomylne. Jeśli używa się niewłaściwych ich rodzajów - mogą [też] wskazywać, iż żołnierz używał danej substancji nawet sześć miesięcy temu. Wyciąganie w takich przypadkach konsekwencji nie jest na miejscu i ma cechy dyskryminacji Łukasz Grzymalski, Echa Miasta - Kraków, 5 Luty 2007
Komentarze