Padnij! Powstań! Oddaj skręta!

slu

Odsłony

284

Krakowscy żandarmi sprawdzają, kto chce jechać na misję do haszyszowego raju – Afganistanu – nie tylko po to, żeby zarobić, ale też przypalić. Wojska lądowe gorliwie przeciwdziałają narkomanii, siły powietrzne słabiej walczą z odlotami [G2:602 class=left]

W 2002 r. żandarmi dostali furgony kryminalistyczne ED-2. Auto może posłużyć do zabezpieczenia miejsca zbrodni, ale można je też wykorzystać do testowania żołnierzy. Tysiąc testów Wyposażenie pozwala stwierdzić, czy mundurowi mieli kontakt z zabronionymi środkami. Ponieważ w organizmie palacza marihuany ślady substancji utrzymują się długo, testy wykrywają nawet stare przygody ze skrętami. W ubiegłym roku funkcjonariusze Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Krakowie przebadali 273 wartowników i 823 innych żołnierzy. Żandarmi wykryli 12 mundurowych w stanie po użyciu. Wyszkolony pies sprawdził 154 pomieszczenia, ale żadnych porcji narkotyków nie znalazł. W centrum uwagi znaleźli się żołnierze, którzy zostali wytypowani do udziału w misji afgańskiej. Testowano (żaden nie miał narkotyków w organizmie), sprawdzano pomieszczenia, organizowano pogadanki. Jeden z krakowskich żandarmów ma jechać do Afganistanu, by na miejscu przeciwdziałać wojskowej narkomanii. Specjalna sekcja ŻW będzie dysponowała m.in. wymyślnym detektorem do wykrywania śladów substancji odurzających i wybuchowych na osobach, pojazdach, przesyłkach. Problem ograniczony Według oficjalnych danych, w armii nie ma większych problemów z narkotykami. Komisje lekarskie eliminują uzależnionych, a pozostali poborowi ćpają umiarkowanie. Jak twierdzą przedstawiciele ŻW, wojskowi posiadają i zażywają głównie w czasie przepustek. Dilerzy – według oficjalnego komunikatu – działają raczej poza terenem jednostek, ale także tam mogą ich łapać żandarmi (również za pomocą prowokacji). W ubiegłym roku po raz pierwszy zaobserwowano, że w siłach zbrojnych spada liczba przestępstw narkotykowych (w latach 2003-2005 rosła). W całej Polsce prowadzono w 2006 r. 361 postępowań, które dotyczyły takiej przestępczości. W roku 2005 było ich o prawie 200 więcej. Większości podejrzanych zarzuca się po prostu posiadanie narkotyków. Najpopularniejszymi dragami były konopie (marihuana, haszysz) i amfetamina. Żandarmi chwalą dowódców wojsk lądowych, którzy gorliwie ujawniali ćpających podwładnych. W lotnictwie i marynarce było nieco gorzej. Przyzwolenie na picie Kary za posiadanie narkotyków są, zdaniem żandarmów, skutecznym środkiem odstraszającym. Polskie prawo jest mniej surowe dla pijących alkohol, a kulturowe normy wręcz zachęcają do wlewanie w siebie kilku głębszych. Upijanie się mundurowych jest problemem większym od wojskowego ćpania. Dlatego na misję do Afganistanu pojedzie także alkomat. ramka: Alkohol też odurza komentarz Artura Radosza, koordynatora Stowarzyszenia dla Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej Kanaba Istnieje grupa zawodów, w czasie wykonywania których używanie legalnych (alkohol, leki psychotropowe) i nielegalnych narkotyków jest niedopuszczalne. Do tych profesji należy służba wojskowa w niebezpiecznych miejscach. Czy należy traktować narkotyki inaczej, niż traktuje się alkohol? Nie, konsekwencje w obydwóch przypadkach powinny być identyczne. Czy stosowanie narkotyków po służbie powinno być również surowo karane? Jeśli tak się dzieje w przypadku alkoholu, to tak powinno dziać się z innymi narkotykami. Tutaj jednak wypada wspomnieć o badaniach nad pozytywną rolą konopi czy ekstazy, które to środki pomagają łagodzić szok po ciężkich misjach bojowych. Żołnierze w Afganistanie mogą często spotykać się z narkotykami. Szacuje się, że 13 mln mieszkańców tego kraju pali opium. Jeśli żołnierze będą chcieli utrzymywać dobre relacje z ludnością, nie raz spotkają się z tą substancją. Wydaje się jednak, iż troska naszego ministra obrony jest przesadzona. Testy narkotykowe nie są nieomylne. Jeśli używa się niewłaściwych ich rodzajów - mogą [też] wskazywać, iż żołnierz używał danej substancji nawet sześć miesięcy temu. Wyciąganie w takich przypadkach konsekwencji nie jest na miejscu i ma cechy dyskryminacji Łukasz Grzymalski, Echa Miasta - Kraków, 5 Luty 2007

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
no jak chlopaki musza sie jkos odstresowac po ciezkiej sluzbie a dobry haszsz to skarb ;)
kapusta (niezweryfikowany)
true true
AOSŚ (niezweryfikowany)
Trzeba troszke vladka i nocka mija zajebiscie :D
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed

maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle

ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w

moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.

Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,

że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część

klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce: Pokój. Mamy zimę która nie sprzyja eksperymentowaniu w plenerze. Nastawienie: Ciekawość, chęć skosztowania kolejnej fenetylaminy. Lekka niecierpliwość, spowodowana spóźnieniem dostawy

 

Mało jest tekstów co do tej substancji. Więc postanowiłem samemu coś skrobnąć. Nie będę podawać nawet przybliżonego czasu wydarzeń, bo go nie liczyłem. Zamierzam tu umieścić pewne informacje o 25C-NBOMe, które są jak mi się wydaje dość rzadko publikowane.

 

  • LSD-25


dawka : 1/4 kwasa w papierku (moja pierwsza dawka) + troche grassu (lekko)


data : 21, grudnia 2001


inni ludzie : jeden lekko pijany, raczej nie zna się na drugach...


+ inni ludzie, z którymi nie spotkaliśmy się przez moje sensacje :(





dodam, że jechaliśmy na impreze, a jak chciałem spróbować czegoś innego, mój

wybór padł na kwasa, ponieważ już wcześniej chciałem spróbować tego

specyfiku (tutaj nastąpiło to dosyc spontanicznie).



  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

cisza i spokój

W poprzednim TR pisałem o tym, że Tramal na mnie w ogóle nie działa. Nie poddawałem się i próbowałem dalej. Zjadłem do końca opakowanie 50 tabsów po 100 mg w odstępie około 3 tygodni. Coraz częściej zaczyałem odczuwać pozytywne sprawy związane z tym specyfikiem. Raz nawet miałem bardzo silną fazę po wzięciu zaledwie 300 mg. Dziś stwierdzam, że tramal daje odseparowanie od problemów, znieczulenie myślowe, obojętność, która tak mi jest potrzebna.

 

Przebieg dnia dzisiejszego:

 

17.00. Pogryzłem 400 mg tramalu retard i popiłem piwem.