Marihuana Tom Cruise

Czym może kojarzyć się Tom Cruise? Dla Holendrów - z szaleństwem. Dlatego nową odmianę marihuany nazwali nazwiskiem gwiazdora. A na opakowaniu umieścili fotkę wyszczerzonego Toma. Co na to aktor?

agquarx

Kategorie

Odsłony

651
Czym może kojarzyć się Tom Cruise? Dla Holendrów - z szaleństwem. Dlatego nową odmianę marihuany nazwali nazwiskiem gwiazdora. A na opakowaniu umieścili fotkę wyszczerzonego Toma. Co na to aktor? Nowy hit w holenderskich klubach z licencją na sprzedaż narkotyków to marihuana "Tom Cruise Purple". Podobno daje ona niesamowity odlot, porównywany z... szaleństwem scjentologa Toma Cruise`a , stąd jej nazwa. - Tom sam zapracował na swój wizerunek szaleńca. Gość ma same zwariowane pomysły. "Tom Cruise Purple" cieszy się ogromnym powodzeniem. Nie mogli znaleźć lepszej nazwy - tłumaczy pracownik jednego ze sklepów sprzedających marihuanę. Tom jest wściekły i zapowiada, że sprawą marihuany "Tom Cruise Purple" zajmą się jego adwokaci. Źródło: Plotek.pl

Komentarze

Gal Anonim (niezweryfikowany)
Maciek odpowiada : - że fajne to. uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. ja daś is das.
Gej Anonim (niezweryfikowany)
Też mi news, już nie mają jakich nazw wymyślać, ciekawe co na to aktor? Przecież mogli nazwać Clint Eastwood Purple, bo że taki kozacki stuff jest ;-D
proch (niezweryfikowany)
mnie bardziej skusiłby David Hasselhoff w nazwie ziółka :D haha
P0litician 0n LSD (niezweryfikowany)
chuck norris, lindsay lohan, takich nazw jest pelno, a z niezyjacych artystow i szalencow nazw starczylo by do konca marihuany.
SubDBC (niezweryfikowany)
he he trochę dziwne ale ja bym dał nazwę np Deep Purple albo eee... wole weed.. choć raczej głypio by nazwać stuff np. Paris Hilton <----
Anonim (niezweryfikowany)
Albert Hoffman :D
Anonim (niezweryfikowany)
hehe no niezle niezle ale ja wolalbym nazwe np. od jakiegos zeswirowanego bohatera komedii hehe:) dajmy na to Ace Ventura Purple
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Doświadczenie: THC, Salvia Divinorum, LSA

Set & Setting Dzień po ostatnim egzaminie w sesji, ciekawość i duża doza sceptycyzmu; miejsce: wąwóz, osiedle, własny pokój. Wyśmienita pogoda (ciepło i słonecznie).

Substancja: 6 nasion HBWR „extra strong”

Wiek: 23 lata

Waga: 82 kg

  • MDMA (Ecstasy)

Doswiadczenia: MJ, #, alco(to chyba nie potrzebnie pisze).

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • Amfetamina



Komentarz autora do "am...-fe!-ta-mina! high-ku" (okazał się potrzebny)





UWAGA! NA SAMYM KOŃCU TEKSTU AUTOR POZWOLIŁ SOBIE POCHWALIĆ I PODZIĘKOWAĆ TYM CO GO OCHRZANILI, A UDERZYĆ PO GŁOWIE TYCH, KTÓRZY MU PRZYKLASNĘLI.





Geneza tekstu: