Zagubiony w aptece

Jarmuz911

Odsłony

49

Moj romans z kodeina trwa bardzo krotko, zaledwie 3 miesiace brania raz 3 razy w tygodniu, innym razem raz na 2 tygodnie. W tym czasie mialem juz kilka razy mocna potrzebe zmiany i przestania (ucze sie w dobrej szkole i przez to prawie nie zdalem i wpadlem w depresje).

Najpierw udalem sie do psychologa, tylko ze kazda wizyta konczyla sie odwiedzeniem najblizszej apteki. Dzisiaj stwierdzilem ze zaryzykuje i pojde do Monaru. Jedyne profesjonalne zachowanie "specjalistki" to zapytanie ile mam lat i poinformowanie mnie ze z uwagi na wiek musze przyjsc z rodzicami.

I tu jest moj problem, wedlug Was powinienem im mowic? Jak powinienem sie zabrac za wyjscie z tego bez pomocy z zewnatrz? Dodam ze nie jestem uzalezniony fizycznie, jedyne co to psychicznie nie wytrzymuje przerwy (do tej pory najdluzsza 2tyg).

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.



  • Szałwia Wieszcza

Podróżnicy- studenciki- przyjemniaczki

Substancja – Szałwia x20

Okoliczności – piękny słoneczny dzień, parodniowe tańce pod głośnikiem, czyli leśne techno :)

Doświadczenie- trawa, kilometr lajnów, parę razy kapelusze, dxm, tramadol, nad resztą musiałabym pomyśleć, więc się nie liczy.

  • 2C-B
  • Ketamina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Miks

Impreza sylwestrowa ze zgraną paczką przyjaciół, każdy lubi substancje, większość miała już jakieś doświadczenie z MDMA, 2C-B i ketaminą osobno, ale dla wszystkich był to pierwszy nexusflip. Nastawienie na dobrą zabawę, wysokie poczucie bezpieczeństwa.

Plan na tegorocznego sylwestra był ambitny. Sporo już przeszliśmy wspólnie jako grupa, sporo przeszedł każdy z nas osobno, próbowaliśmy już różnych substancji i różnych miksów, ale nexusflipa – jeszcze nigdy. Żeby było weselej, postanowiliśmy doprawić go ketaminą – ot, przyprawa, która w ciekawy sposób podkreśla smak głównego dania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.