o wyższości marszów zielonych nad czerwonymi czarnymi białymi itp

a bo kanaba.info razem z ENCODEM puszczała muzę z auta i kroczyła z pochodem

Anonim

Kategorie

Odsłony

3514
ten tego, jestem szarym przechodniem i moja 5-letnia komórka pokazuje właśnie datę 7 maja i godzinę za kwadrans osiemnastą i przed chwilą miałem przyjemność być na zbiorowej przechadzce na rzecz legalizacji pewnego popularnego chwasta, który jednak jest warunkach naturalnych strasznie trzebiony przez policję i mimo że jest bardzo słonkolubny to chyba zszedł do podziemia i rośnie głównie w garażach i piwnicach pod lampami, ewentualnie w ciasnych growboxach szafach skrzyniach i innych pudłach w których ludzie pozwalają mu przetrwać. dziwna jest to sytuacja bo wzmiankowane ziele lepiej czułoby się np w ogródkach, ewentualnie w doniczkach na balkonach ale póki co nie może i m.in. w tej sprawie był pochód legalizacyjny - żeby unormowac sytuacje dziwne i zapobiec sytuacjom nieprzyjemnym. pochód był bardzo pożyteczny i to pod każdym względem - na moich oczach zapobiegł problemom ze strażą miejską jakiegoś gościa a potem drugiego, widok setek młodych ludzi i i dżwięk fajnej pulsująco - kołyszącej muzy zasadniczo robił dobrze, przechodnie uśmiechali się na widok manifki a niektórzy to nawet od ucha do ucha, co strasznie cieszy bo ostatnio w modzie były pochody smutasów i w dodatku siejące wokół nastrój zdołowania i nieuzasadnionej żałoby. a tu całe wycieczki z izraela zmieniały zwrot marszu na zgodny z huczącym muzą samochodem, nagle rozklonowały się dziesiątki roześmianych, śniadych zloczkowanych britnejek i robiły sobie pamiątkowe fotki z tego kraju gdzie kiedyś niedobrzy niemcy znęcali się nad ich dziadkami a teraz jest słonecznie i właśnie kroczy wesoły zielony marsz. kelnerzy z knajpy prohibicja też wylegli przed budynek, dziewuchy z butików też i potencjalne dziennikarki ze szkoły dziennikarskiej też i wszyscy mieli roześmiane ryjki. na tyle rozesmiane, że uwieczniali siebie i pochód komórkami, cyfrówkami czy co tam mieli pod ręką. takie pochody to mają sens! białym marszom pielęgniarek, czarnym marszom górników, nauczycieli czy zbieraczy szyszek nie odmawiam racji bytu, ale z tego wszystkiego najbardziej chyba polubię marsze zielone. zielonym marszom towarzyszy muzyka i skondensowana radocha. normalne marsze wkurwiają turystów i przechodniów, irytują zatrzymanych na chwilkę kierowców, a tutaj - wszyscy są za - i ci zorganizowani, i ci przypadkowi, przechodnie i turyści. wodzirej zielonego marszu pozdrawia mijane bryki młodych par, organizatorzy rozdają kupony na gandzię, wymieniają je na przydatne (naprawdę) gadżety, rozdają nasionka i w ogóle każdy autentycznie kuma fazę i wie, że nie znalazł się tu pod przymusem lub bo tak WYPADA bo idą wszyscy. ja wam mówię: organizujcie zielone marsze i chodźcie na nie bo fajne toto i pożyteczne.

aha, tojak już tu piszę na stronach tego legendarnego hajperrila, to chciałbym przy okazji pozdrowić anioły, inne też niech się czują ale on będzie wiedział że o niego chodzi :)

aha, pan z megafonem powiedział że jak coś nie pasi to trzeba robić ruch bo jak jest ruch to są zmiany.

Komentarze

BenY (niezweryfikowany)

tak mi sie miluchno zrobiło :D

wi (niezweryfikowany)

marsz byl wyjebisty, naprawde super sie szlo!

szloch (niezweryfikowany)

no marsz byl super. atmosfera po prostu genialna. a i nawet na chwile megafon dorwalem .:p pozdro dla wszystkich graczy

sioujol (niezweryfikowany)

jeaa wlasnie wrocilismy ,zmachani,zaspalismy nasz przystabnejk ,wy;ladaowalismy 60 km od domu i musileismy czekac kolejna godzine na autoban ,ale wreszcei dotarlismy ..tyeraz bat i spanie ......

MArsz byl ekstra... JG pozddrrawia..yo

punk rocker (niezweryfikowany)

Tak mi sie smutno robi jak czytam te artykuły. Miałem pojechać i tak mi na tym zalezało, ale tak to jest jak nie wychodzi. Zdenerwowałem sie tylko........ Ehhh, szkoda na szkoda.......:( :( :( :(

kiwi (niezweryfikowany)

kiedy jakas fotorelacyjka?

guf (niezweryfikowany)

byla swietna atmosferaa ci ludzie nawet starsi sie nie bulwersowali tyko szeroki uasmiech malowal sie na ich twarzach , cos niesmaowitego szkoda ze tak malo osobrozumiem ze bylo by wiecej gdyby nie myslenie "eee przeciez to i tak nic nie da "czy ktos wie co to za ziarna byly rozdawane?

podszum (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

guf (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

guf (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

fotograf (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

kapa nie foty (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

ziomus (niezweryfikowany)

jak kce ktoś fotki to niech wejdzie pod adres: http://tiny.pl/hjlr

Proteusz (niezweryfikowany)

Myślałem, żeby pojechać, ale praca i te sprawy... ale teraz strasznie żałuję - jak patrzyłem na zdjęcia, czytałem arty, komentarze... Dlaczego mnie tam nie było?! ;) Tak czy siak - widzimy się za rok? =)

Pozdrawiam

Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)


Nazwa substancji: Extasy + Alko

Doświadczenie: MJ, hasz, extasy, grzybki, benzydamina, alko...

S&S: Ciepły czerwcowy dzień, imieniny babci na chacie

Efekty: Poniżej..


  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Jak najbardziej poprawny

Decyzja o wzięciu "słynnego" LSD nie była łatwa, lecz mój poziom autoświadomości nie dawał mi większego wyboru. Moje życie staneło w martwym punkcie, a dzięki marihuanie wreszcie przejżałem na oczy. Ale to temat na inną historię. Postanowiłem przekroczyć kolejną granice wiedzy poprzez zażycie sławnego LSD, które rzekomo pozwala geniuszom rozwinąć skrzydła a upadłym aniołom funduje mentalne piekło na ziemi. Cel był jasny, albo stane się nowym lepszym człowiekiem, albo utone gdzieś w odmętach szaleństwa. Jak widać moje oczekiwania względem tej substancji były bardzo wygurowane.

  • Marihuana

Kilka dni temu przydarzyl mi sie taki trip.