nie hyper-sonda, choć na taką wygląda...

ostatnio (? - wrzesień 2004) pojawiły się w komentarzach na głównej zgodne jęki hyper-narkoli: "chcemy sondy!", "zróbcie sondę!", "wysondujcie nas!". spoko.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3516
jak się zaraz okaże, można wysondować ludzi, nie sondując. przykładem niech będzie oglądalność (a być może wręcz czytelnictwo - to jest kwestia otwarta :) poszczególnych rozdziałów poskanowanej przez jednego z hiperaktywnych hiperadminów książki "Próba Kwasu W Elektrycznej Oranżadzie". czytanka ta ma niemal trzydzieści rozdziałów, z czego wszycho oprócz dwu ostatnich to treść właściwa. zainteresujmy się, jaki jest wśród narkoli odsetek ludzi, którzy się podjęli przeczytania książki (lub odsłuchania jej za pomocą softu dla niewidomych). oczywiście trzeba wziąć pod uwagę tych, co ściągnęli pliczki bez czytania, odkładając je na kieeedyś (np ja :). to nam oczywiście wniesie do wyników pewien błąd. ale skoro ja je po pół roku przeczytałem, to pewnie nie byłem jedyny. i co widzimy?



ja - z grubsza to, czego się spodziewałem (także po sobie) tzn im wcześniejszy rozdział, tym więcej odsłon. do - powiedzmy - piątego rozdziału odbywała się naturalna selekcja opierdalaczy i nawiedzeńców, dalej czytali ci co sobie mocno postanowili, ci których lektura zajęła oraz - ma sie rozumieć - niezmordowane teleporty, łebstrippery i blekłidoły.

okazuje się, że na obczytywalność książki, oprócz konsekwencji, ma też wpływ atrakcyjność tytułów poszczególnych rozdziałów.
miło zaskakuje, że ćwierć tysiąca ludzi jednak przebrneło przez całość, a lekko dziwne jest, że rozdziały o najbardziej sensacyjnych tytułach miały dość niską oglądalność. to znaczy, że trudno spotkać na hajperze regularnych czytelników super-ekspressu. ja się cieszę :))).
np taka "matura" - rekord! "jakcisiępodobabudda" - peak, "niewypowiedzianasprawa"- peak. "diabelstwoCosmo" - peak. lubicie zagadki. "iDiablo", "odjazdy" i "nalot" - wypadły słabiutko. normalka.

pozdrawiam maturzystów! :))

0. spis treści 1292
1. Czarne, błyszczące buty FBI 598
2. Moczowy totem 313
3. Elektryczny strój 292
4. Jak ci się podoba mój Budda? 360
5. Szałowy - kolorowy pył neonowy 265
6. Autobus 280
7. Kwas poza kontrolą 300
8. Trele dla Mas 272
9. Trup Trip 265
10. Wojny senne 293
11. Niewypowiedziana Sprawa 301
12. Nalot 250
13. Aniołowie Piekieł 256
14. Cud w siedem dni 264
15. Chmura 277
16. Skamieniały jug band 260
17. Odjazdy 235
18. Tasmańskie diabelstwo Cosmo 333
19. Festiwal Tripów 282
20. Próba kwasu w elektrycznej oranżadzie287
21. Ścigany 290
22. iDiablo! 225
23. Czerwona fala 243
24. Aresztowanie w Meksyku 220
25. Tajny Agent Numero Uno 242
26. Gra w policjantów i złodziei 274
27. Matura 389
28. Epilog 231
29. Od autora 250


Komentarze

Stalker (niezweryfikowany)

Przeczytałem całość w jeden dzień :) Wspaniałe czasy, niezwykli ludzie. Coś takiego może się zdarzyć tylko raz w życiu, albo nawet rzadziej ;)

Pozdrawiam dojrzałych psychonatów! :)

kokos (niezweryfikowany)

a gdzie ta kniga? zima sie zbiza, cos bym poczytal ;-)

m (niezweryfikowany)

a gdzie ta kniga? zima sie zbiza, cos bym poczytal ;-)

Stalker (niezweryfikowany)

a gdzie ta kniga? zima sie zbiza, cos bym poczytal ;-)

xxx (niezweryfikowany)

(lub odsłuchania jej za pomocą softu dla niewidomych). <--- jak sie takie cos nazywa, ma ktos moze? :P

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Ja to czytałam całe, ale w wersji papierowej. :) Kupiłam dawno temu i już musiałam się na tej książce bawić w introligatora. ;)

Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Substancja : Morfina nazwa towarowa : MST Continus® 200mg naap (Morphine sulfas).





Poziom: Zawodnik na wysokim poziomie doswiadczenia hehe ;-) 4 letnie eksperymenty z morfina i tramalem oraz wieloma innymi ;-)





Dawka : Nie zjadlem do konca tej tabletki, tzn. podzielilem ja na cztery czesci i zjadlem 3/4 a wiec w przeliczeniu 150mg, jak na mnie juz po 50mg zawsze odczuwam efekty, nawet jesli dzien wczesniej jadlem 100mg czy tez zazywalem kilka dni pod rzad tkzw. "ciag" hehe ;P

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • 2C-I




"http://www.w3.org/TR/xhtml11/DTD/xhtml11.dtd">















p * { width: auto; height: auto; float: left; clear: both; display: inline-table; } body * { z-index: auto; overflow: visible; visibility: visible; }

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.