Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Kilka ćpuńskich wersów z [u] ;)
*
dzięki trawie
śnię na jawie
*
poza kwasem
słyszę basem
*
po tramalu
w porządalu
*
a na herze
w nic nie wierze
*
po bieluniu
o jezuniu!
*
meskalina
mnie wygina
*
najwyższy lot
zapewnia peyotl
*
wąchaj klej
będzie lżej
*
czysta kokaina
robi ze mnie kupidyna
*
po grzybkach mam wielkie źrenice
i maksymalnie rozszerzone granice
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)
Bardzo pozytywne nastawienie, nastrój wielkanocny, wolna chata
Wydarzenia opisane w raporcie miały miejsce ok 3 lata temu w Anglii. Raport pisze dopiero teraz bo jak mawiał Sokrates słowo pisane jest niebezpieczne, boje się że nie będę w stanie opisać tego co przeżyłem w słowach ale zdecydowałem się jednak spróbować. Może ten raport pomoże komuś się nastawić dobrze.
W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.
Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.
Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.
Domek w lesie wraz z kumplem M, Pozytywne nastawienie , czysty umysł , ekscytacja nadchodzącym doświadczeniem
Dwa tygodnie przed tripem , będąc z kumplem porobieni znaczącą ilością MJ wpadliśmy na pomysł by przeżyć coś większego. Mieliśmy na myśli Domek w lesie w którym mieliśmy zamiar spędzić trip . Gdy dotarliśmy na miejsce zaczęliśmy spożywac manga , po jednym na głowie . Dzięki mircenowi zawartemu w owych owocach THC zyskuje całowicie inne działanie - głębsze, bardziej mistyczne oraz wydłużony czas działania.
Komentarze
Kropa, a tantiemy?!!! Z czego my poeci mamy zyc?!!
;)))
kapel[u]tek
częste zarzucanie i jaranie mocno wpływa na banie,
wtedy wąskie oko spogląda do środka głęboko,
a tam barwy i cienie wewnątrz ciężkiej głowy,
mam większą ochotę do wchodzenia w poważne rozmowy,
podróże astralne i kwestie mniej realne,
śmiechawy oraz inne zajawy wkręcają nowe sprawy,
z tak otwartą głową czy pozostanę sobą?
czy będę jedną osobą? a może powielę swoją jaźń
i w rezultacie dwóch ludzi pojawi się na macie?
to pytanie pozostanie chyba bez odpowiedzi,
bo tak naprawdę to nie wiem co jeszcze we mnie siedzi...
Zażywasz przegrywasz
Dasz banie - zmienisz zdanie
:P
Pozdro 4all
częste zarzucanie i jaranie mocno wpływa na banie,
wtedy wąskie oko spogląda do środka głęboko,
a tam barwy i cienie wewnątrz ciężkiej głowy,
mam większą ochotę do wchodzenia w poważne rozmowy,
podróże astralne i kwestie mniej realne,
śmiechawy oraz inne zajawy wkręcają nowe sprawy,
z tak otwartą głową czy pozostanę sobą?
czy będę jedną osobą? a może powielę swoją jaźń
i w rezultacie dwóch ludzi pojawi się na macie?
to pytanie pozostanie chyba bez odpowiedzi,
bo tak naprawdę to nie wiem co jeszcze we mnie siedzi...
Zażywasz przegrywasz
Dasz banie - zmienisz zdanie
:P
Pozdro 4all
co za natchniony pota to pisal?
to sie nazywa talent:-)
dno totalne, rozumiem że można takie wierszydła pisać... ale żeby je PUBLIKOWAĆ???
dno totalne, rozumiem że można takie wierszydła pisać... ale żeby je PUBLIKOWAĆ???