Czy jest możliwa praca nad sobą?

W proponowanym tutaj sposobie pracy nad sobą jest dużo współczucia do wszystkich części w nas (a także i poza nami). Jest to podejście - używając stwierdzenia Arnolda Mindella – głęboko-demokratyczne.

Anonim

Kategorie

Odsłony

5204

Czy jest możliwa praca nad sobą jako element auto-psychoterapii, a także forma pracy nad snami, symptomami a nawet uzależnieniami? Niektórzy psychoterapeuci powiadają, że to niemożliwe, ale inni (raczej nieliczni) uważają, że to całkiem naturalne.

Jak to wykonać? Niewątpliwie nie da się przybliżyć tego zagadnienia w kilku zaledwie słowach czy zdaniach. Jak wszędzie, tak i w tej materii potrzeba praktyki oraz doświadczeń.

Na początek potrzebuję założyć i proszę zarazem o zgodę na przyjęcie pewnego modelu postrzegania osobowości (innymi słowy psyche). W tym krótkim eseju przyjmuję dość powszechnie akceptowane w psychologii założenie, że składamy się z wielu „części” lub „pod-osobowości”. Co do tego zgadzają się liczne szkoły psychologiczne o różnorodnym rodowodzie. Załóżmy zatem, że istnieje w nas jakaś część „główna”, z którą utożsamiamy się na co dzień, o której możemy powiedzieć np.: „to jestem ja” lub „taki (taka) właśnie jestem”. I przyjmijmy choćby na pewien czas, że istnieją w nas również inne „części” lub „sub-osobowości”, które są nam mniej znane, które pojawiają się w snach, gdy robimy coś niezrozumiałego i/lub dziwnego, albo gdy w niezrozumiały dla nas samych sposób wykonujemy coś niespodziewanego na jawie.

Kiedy człowiek nie mający nic wspólnego z psychologią a tym bardziej niewiele wspólnego z „pracą nad sobą” słyszy po raz pierwszy podobną opinię – to często jest zdumiony, a nawet oburzony takim stwierdzeniem. Jeśli jednak zdobędzie się na chwilę refleksji, to zauważy, że nie zawsze i nie wszędzie działa dokładnie w taki sam sposób. Że nie jest jednolitym mono-litem. Że bywa, iż ma bardzo zróżnicowane samopoczucie oraz – co najważniejsze – że śnią mu się bardzo różne sny.

Mamy zatem do czynienia z różnorodnością w obrębie własnej, jednostkowej psychiki. Ta różnorodność jest na tyle duża, że czasem wypowiadamy nawet takie stwierdzenia jak: „To nie byłem ja”, „Zupełnie cię nie poznaję”, „To nie podobne do niego”. Ta różnorodność jest także znacząca w świecie naszych snów. Czasem budzimy się w stanie błogości po tym, jak doświadczyliśmy miłych wrażeń w nocy, a czasem zrywamy się zlani potem wskutek nocnego koszmaru.

W proponowanym tutaj sposobie pracy nad sobą jest dużo współczucia do wszystkich części w nas (a także i poza nami —4; ). Jest to podejście - używając stwierdzenia Arnolda Mindella – głęboko-demokratyczne. Ten rodzaj pracy przywraca nam dostęp do energii oraz zasobów, które są cały czas obecne, ale chwilami jakby niedostępne. Dzieje się tak dlatego, że nie znaliśmy metod, które pozwalałyby odkryć takie rodzaje zasobów, które są blisko źródła życia. Co więcej; ten rodzaj pracy pozwala, po zdobyciu wprawy, na samodzielną pracę nad sobą nawet nad bardzo trudnymi kwestiami bez pomocy terapeuty.

Czas zatem na pierwsze doświadczenie, które odbędzie się w dwóch krokach. Najpierw zatem Krok numer 1: Pozwól Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko, że zadam ci pytanie: Czego doświadczasz teraz, właśnie w tej chwili? Możesz przerwać czytanie tego eseju i pozwolić sobie na chwilę refleksji. Spróbuj zdać samemu (samej) sobie relację z tego co postrzegają twoje zmysły.

Z doświadczenia wiem, że przy tak zadanym pytaniu dla wielu osób nie jest to łatwe. Jeśli zatem nie znajdujesz odpowiedzi i coś sprawia ci trudność, pozwól, że udzielę podpowiedzi:
- Czy coś odczuwasz? Jeśli tak, to co to dokładnie jest? Czy to odczucie mieści się w ciele, czy też gdzie indziej? Spróbuj poczuć to „coś” jeszcze bardziej dokładniej, wyraźniej.
- Możliwe, że raczej coś słyszysz. Jeśli tak, to co to dokładnie jest? Spróbuj usłyszeć to „coś” jeszcze bardziej, dokładniej, wyraźniej.
- A może coś widzisz? To znaczy: czy jesteś świadom(a) na jakim obiekcie spoczywa twój wzrok? Lub może masz wewnętrzną wizję – to też jest możliwe! Postaraj się zobaczyć to jeszcze wyraźniej!
- A może dostrzegasz minimalny ruch twojego ciała? Co, gdzie i w jaki sposób się porusza? Czy możesz coś powiedzieć o jakości i cechach tego ruchu? Potrafisz go opisać?

Teraz weź jakąś kartkę i zapisz to, co zauważyłeś(aś).

Czas na krok numer 2.
W tym miejscu zadam ci pytanie: Czego doświadczasz teraz, właśnie w tej chwili, czego jeszcze chwilę wcześniej nie doświadczałaś(eś) – chodzi tu o pierwszą (krok 1) część tego ćwiczenia. Innymi słowy, co zauważasz nowego lub odmiennego? Masz to? Wiesz już co to jest?

Wspaniale! Dowiedz się o tym czymś jak najwięcej. To koniec nici Ariadny, nici prowadzącej do ukrytych energii, innych, zapomnianych lub nieznanych części twojej osobowości, do świata, z którego pochodzą sny …

Takie subtelne doświadczenia, których zazwyczaj nie dostrzegamy znajdują się pod warstwą naszych doświadczeń związanych z codziennym natłokiem spraw i wrażeń. Ale te właśnie doświadczenia, które miałeś(aś) przed chwilą okazję zauważyć w kroku numer 2 są „bramą” wiodącą do świata licznych „sub-osobowości” oraz energii tworzących nie tylko twoje sny, ale najprawdopodobniej o wiele więcej.

O tym jednak napiszę w kolejnym odcinku.

Robert Palusiński

Redaktorka: Ja też mogę o tym długo, dowolnie długo :-} {-:

Komentarze

___ (niezweryfikowany)

Ciekawe.

janusz (niezweryfikowany)

bardzo ciekawe, lecz niestety krazki mi jeszzce nie zeszly takze na razie nie rozumiem za bardzo.no ale czuje intuicyjnie.

janusz again (niezweryfikowany)

juz rozumiem, przeciez to w w sumie banalne i oczywiste dosyc :)

konsek (niezweryfikowany)

zdecydowanie naleze do tych, ktorzy uwazaja to za calkowicie naturalne.

nie trzeba byc do tego naukowcem - wystarczy robic, to, co sie uwaza za sluszne i eleminowac z siebie nalecialosci ze spoleczenstwa, czyli refren piosenki Perfectu chcialbym byc soba ;-P

moze to smieszyc, ale w swej prostocie jest to najlepszy sposob na walke z wszelkim uzaleznieniem

- wystarczy robic cos kiedy jest taka potrzeba [najlepiej realna, nie psychoza czy schizofrenia] a nie kiedy nam sie "chce ".

wiadomo, ze nie zrobi sie wszystkiego od razu, ale jak sie stara to szybko procentuje

Drut (niezweryfikowany)

Jestem albo mnie nie ma oto jest pytanie;]

Armageddon (niezweryfikowany)

A ja myślałem że to Twoje Alinko:). Ale i tak się cieszę, że poruszasz taką tematykę.

Może powinno stworzyć się także oparty na podobnych zasadach poradnik dla pasjonatów neurogroove? Nie uważasz? :>

Pozdro

A :-{ A.A }-: A (niezweryfikowany)

A ja myślałem że to Twoje Alinko:). Ale i tak się cieszę, że poruszasz taką tematykę.

Może powinno stworzyć się także oparty na podobnych zasadach poradnik dla pasjonatów neurogroove? Nie uważasz? :>

Pozdro

Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

11:00 Spotkałem się z dwoma kumplami na klatce schodowej. Rozwinąłem sreberko z maluteńką szczyptą białego proszku i w miarę możliwości podzieliliśmy substancję na trzy równe części. Zostałem uprzedzony, że znajduje się tam łącznie ok. 3 mg 25-CNBOMe (chociaż proch był przy mnie sypany "na oko" dlatego nie mam żadnej pewności jaka masa została wsypana do sreberka. Przy takich małych jednostkach masy jest to zajebiście trudne do określenia).

  • Ketamina
  • Pozytywne przeżycie

Trip spędzony w domku na wsi, wraz z dwoma kumplami. Nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania mocy ketaminy. THC dodatkowo stosuję właściwie do każdej innej substancji.

       Tego dnia wraz z dwoma kumplami (nazwijmy ich P i K) wybraliśmy się do domku babci jednego z nich. Domek znajdował się na wsi, w spokojnej okolicy, na łonie natury. Oczywiście tego dnia był zupełnie wolny, więc mieliśmy go do dyspozycji. Kilka dni wcześniej zaopatrzyliśmy się w 1g ketaminy oraz 2g palenia, specjalnie na tą okazję. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka produktów spożywczych. 

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

idealne!

O - ja

P, Z - też ćpaki

 

Nudziło mi się w moim mieście, śmierdząca chujolandia, cholera, to chyba najnudniejsze urodziny w moim życiu, może po prostu zadzwonię, zadzwonię i poczekam na skutki, mały kroczek w stronę przerwania obrośniętej łojem chujozy w jaką się wpakowałem z rozbiegu.