WSTĘP
Rok temu otrzymałam z Nirvany pierwsze nasiona. Była to zamówiona
paczka nasion Nirvana Special, dodatkowo jako bonus [freebie] dorzucili
Skunk#1. Później była akcja Openseed - Entropia +
Sativa mix [dzięki chłopaki].
Gdy rosły wszystkie, były zdrowe i silne, a przede
wszystkim ogromne. Pięknie pięły się w górę, każda chciała
dorównać drugiej [duża konkurencja], wody miały pod
dostatkiem. Co jakiś czas Ogrodnik przychodził i dostarczał Im
niezbędnych minerałów, by były jeszcze zdrowsze i jeszcze piękniejsze.
Do momentu...
...gdy pojawił się nieznany sprawca, który był tak bezczelny, że wszystkie je wykradł.
Zatkało mnie, stanęłam dębem. Myślę sobie: ile pracy poświęciłam. Ile wysiłku, czasu spędzonego
przy tym. Ahhh.
...Poszło wszystko wpizdu.
Co było to było. Zostało mi jeszcze 10 nasion [5 Skunków i 5
Nirvan Special, Entropia i Sativa mix] które zostawiłam na przyszły sezon.
MARZEC 2004
- Kolejny doczekany sezon.
Marzec jest brzydki. Ma taką samą wadę jak pozostałe zimne miesiące. Nie lubię zimna.
Ma także swój plus - przypomina nam, że należy szykować się do lata. Powoli
przystępujemy do zatapiania Marzanny.
Lecz... tam, pod jeszcze zimną glebą, pojawiły się bardzo delikatne jak wata malusieńkie
kiełki. Są małe, ledwo zauważalne, powiedziałabym, że są nawet z daleka
niewidoczne.
To właśnie budzi się przyroda do życia.
W tym samym czasie w prostokątnym oświetlonym pudle i w niewielkich małych doniczkach [plastikowych
kubeczkach] wyrosły z gleby pierwsze sterczące zielone patyczki, a na nich para zielonych listków.
Tak samo szybko wyciągnęłam z szafy mojego Finepixa i ... "pstryk" zrobiłam zdjęcie. Był to 27 marca -
pierwszy dzień z życia konopi.
27 marzec. [Entropia, kilka Sativ oraz Nirvana Spec. i Skunk#1]
Do tak małego pudła nie sposób włożyć 20 sadzonek. Dlatego
kombinowałam jak mogłam. Wkładałam na "wcisk". Byle
jak najwięcej się znalazło i byle każda miała choć trochę
sztucznego światła.
Resztę sadzonek umieściłam na parapecie. W lecie jest tam
dostatecznie dużo światła.
Urocza para z dnia 10.IV. [odmiana - Entropia]
Większość sadzonek obłożonych zostało sreberkiem kuchennym.
Takim, jakim się zazwyczaj zawija kanapki do szkoły.
Entropia - to odmiana, która została rozesłana ponoć
po całej Polce przez akcje o kryptonimie OpenSeed by
kanaba. [dzięki chłopaki - nasiona już są do was w drodze]
Światło pracuje przez około 16 godzin na dobę. Odmiana Entropia. [23.IV]
Do niskobudżetowego drewnianego pudła, zainstalowałam 4
energooszczędne żarówki firmy OSRAM. [modnie by było gdyby HPSy się paliły]
Osram czy nie osram - ale ważne, że jest i świeci.
Jakby co, to dla zainteresowanych, podaję :
21W - 220-240 V
170mA - 50/60 Hz
ENERGY SAVER, 1200 Lumen
Pogoda tego roku, w kwietniowe poranki powinna promykami słońca
zaglądać nam do okien, no cóż. Niestety pech tak chciał, że
rok 2004 nie sprzyja europejskim ogrodnikom. Tak czy inaczej: czy
jest słońce, czy go nie ma, to i tak sadzonki w dzień wystawiam
na parapet. W popołudnie zaś, rozpalam growboxa.
Odmiana jest ta sama, również tego samego dnia pstryknęłam kolejną fotkę.
Inna perspektywa umożliwia lepszą widoczność i lepszy efekt. [23.IV]
Kolejna porcja zdjęć dorzuconych od serca :
Od lewej dwie Entropie [największe], te mniejsze to Skunk#1. Kilka
Sativ, jest także Nirvana Spec.
Pstryk i pyk! Dwa Skunki#1 zrobione bez lampy. [15.05]
Dobra! Minęły dni, kiedy mogłyby wystąpić jakieś anomalie pogodowe [Trzech Ogrodników]. Jestem
pewna, że przymrozków nie będzie.
Natomiast pogoda - pogoda kiepska.
Mało słońca - dużo deszczów.
To już ostatnie zdjęcie zrobione w growboxie. Resztę
zobaczycie jako outdoor w ogrodzie u sąsiada*.
______
* w ogrodzie u sąsiada - wiem, wiem - dziwnie to trochę
brzmi, lecz przyznam się, że bezczelnie umieściłam kilka
roślinek na jego opuszczonej działce. [działałam
wtedy jak Inspektor Gadżet, albo jak mały zwinny suseł]
OUTDOOR
Grownbox do kosza! Rośliny! Pod słonecznik.
Przez prawie cały rok rozmyślałam i zastanawiałam się, gdzie by tu je wszystkie zasadzić.
Brałam wszystko pod uwagę, : las, polanki, doniczki na drzewach, doniczki
w ziemi itp. Chodząc po lesie rozglądałam się tu i ówdzie.
Analizowałam każde napotkane, ciekawe, według mnie, miejsca. Wiele
pomysłów było bardzo ciekawych i niekonwencjonalnych, ale od razu
przychodziły do głowy kolejne pytania : "skąd czerpać wódę?".
Wtedy taka miejscówka odpadała. Szukałam
czegoś specjalnego, gdzie wszystko by było na miejscu : woda, słońce i przede
wszystkim bezpieczeństwo moich roślin.
Z tym ostatnim to jest zawsze problem niepewny. Nigdy i nigdzie nie ma 100% pewności
na beztroską i bezpieczną hodowlę. [zawsze jest prawdopodobieństwo, że może zerwać je jakiś
cham]
No, ale przecież niestety żyjemy
w dziwnym kraju, w którym dziwnym ludziom przychodzą do głowy dziwne pomysły
- na takich ludzi trzeba mieć oko.
Wracając do tematu z miejscówką. Wybrałam polankę. Było tam wszystko.
Niedaleko mieściło się bagno zarośnięte drzewami. A ze słońcem nie było żadnego
problemu. [Słońca było od wschodu, aż po zachód]
Posadzone zostało 6 może 7 roślin [najlepszych,
najmocniejszych, najsilniejszych]. No i posadziłam! Ogółem miejsce na 5+.
Myślałam ...!
... do czasu, gdy nie przyszłam ponownie. Przeliczyłam się.
Wszystkie rośliny, które zasadziłam - zachorowały.
Konopie nie miały się dobrze. Były powykręcane, liście jakieś
żółte, a swój rozwój na jakiś czas widocznie zastopowały.
Wyrzuciłam je.
Tymczasem w innym miejscu w tym samym czasie, rośnie sobie kwitnąca
Entropia.
Pstryknęłam kilka zdjęć, które teraz jedno z nich prezentuje.
Kwitnie
Rozrasta się bardzo powili. Pachnie słodko [kawą].
To jest jedna z roślin, która została jako pierwsza wyhodowana.
Liście ciemnozielone, porównując do pozostałych jest najładniejsza
i najzdrowsza, mimo niskiego wzrostu.
Ma się już ochotę zerwać i przetestować krzak.
Deszcze są często, mimo wszystko podlewam je starannie wodą z
podwójną, czasem potrójną, dawką nawozu do roślin kwitnących [chemicznym i naturalnym]
Wraz z częstymi niewielkimi opadami, pojawiają się ślimaki.
Nic gorszego nie ma niż ślimaki. Wkurwiające, obślizgłe, roślinożerne
skorupiaki pojawiają się na czubkach i liściach zawsze po
deszczu. Zawsze!
Skłania mnie do kupna jakiegoś środka na odstraszanie np. Antyślimaka,
niestety kosztuje krocie, więc po głowie chodzą kolejne myśli,
by go z jakiegoś hipermarketu ukraść.
Ale ja nie kradnę. Żyję zgodnie z przykazaniami bożymi, a
siódme przykazanie mówi "nie kradnij" - więc nie kradnę.
Brzydkie lato! Słabe plony! Przez prawie dwa miesiące, czyli około 60 dni.
W czasie tych dni dopadły moje maleństwa najróżniejsze choroby i problemy.
Wszystkie rośliny wstrzymały wzrost ; zmizerniały, pobladły, zżółkły.
Jednym słowem zrobiła się z tego jedna wielka chujówka.
Żadnych rewelacji przy kwitnieniu.
Przez te długich 60 dni dużo robiłam.
W dodatku nie odpoczywałam i nie załamywałam rąk. Przeciwnie!
Pracowałam dwa, trzy razy więcej; jak kowalica, jak rzemieślnik.
Częściowo wysiłek poszedł na marne. Dwie rośliny przekopałam
tzn. przesadziłam do doniczki. Po tygodniu odmówiły posłuszeństwa.
Padły i zdechły. [To były dwie w miarę kwitnące feministki].
Nic nie ma gorszego dla rolnika jak nieurodzaj plonów, albo co gorsza
ich utracenie. Kwitnie baaaardzo powoli [15.08]
Zauważcie, że te kwitnące maleństwo wytwarza fioletowy kolor.
Pojawia się wyłącznie na łodygach.
Można to tłumaczyć sobie, że jest to tylko taka odmiana i nic jej nie jest.
Zresztą już przy kiełkowaniu, co u niektórych pojawiają się
lekko fioletowe "łodyżki". W jednym z poradników wyczytałam, iż również może być
przyczyną niedoboru jakiegoś pierwiastka.
Szczerze powiedziawszy nie przeszkadza mi to, a nawet fascynuje i
przyciąga oko.
Cudnie!
Dwa tygodnie i ... sami widzicie. Jak na drożdżach. Kozak.
Bardzo to dziwne. Przez dwa miesiące cały czas "rosła
w miejscu". Przez ten okres najmocniej świeciło słońce. A tu nagle wrzesień.
Hop i siup.
Dla mnie bomba!
Ale dlaczego teraz, dlaczego wrzesień. Dlaczego dopiero na jesień.
Myślę, że to wina nawozów : chemia wstrzymała wzrost - za dużo chemii.
Wpis do dziennika :
13 / 09 / 2004 - kwitnie
14 / 09 / 2004 - kwitnie sobie
15 / 09 / 2004 - dalej kwitnie
PS. Wiadomość z ostatniej chwili dla koordynatorów Kanaby z akcji OpenSeed.
Pozostałe rośliny wytworzyły nasiona. Nasiona miewają się dobrze.
Położyłam na glebie folię. [Tak w razie czego, by nie wyskubywać
ich z ziemi] Strząchnęłam ; pospadało, zebrałam, zapakowałam i wysłałam.
Nie myślcie sobie że je wam wszystkie oddałam od tak.
Aby było po równo : fifti-fifti. Ja 50% i Wy 50%.
PODSUMOWANIE
No i to by było na tyle!
Byłam po 4 bronxach marki "Królewskie",
ręka nie ta, trochę niestabilna. Brak ostrości, ale mniej-wiecej
tak to wszystko wygląda, jak wygląda.
Piękna purpurowa bryza - kolor zmieniła jak kameleon [fiolet, czerwień, róż, żółć, zieleń]. SUPER!
Moja cierpliwość już odmawia posłuszeństwa,
zwłaszcza jak widzę jak to sobie rośnie. AŻ CHCE SIĘ JĄ ZERWAĆ.
Coś czuje, że będą mnie bolały palce i narobię
sobie odcisków od skręcania wariatów z koleżankami w szkolnej, damskiej toalecie.
Nie ma co się opieprzać - biorę pod pachę kosę i idę ciąć!
Poradnik Maryśki dobiegł końca. Są to ostatnie linijki tekstu. Aż strach
pomyśleć, ile ja nad tym siedziałam, czasu zmarnowałam, i ile bólu przecierpiałam.
Szkoda, że musze się już z Wami, czytelnikami pożegnać.
Jeśli chodzi o proces i przebieg całego końcowego przedsięwzięcia, to
najpierw ucięłam wszystkie gałązki, a następnie posortowałam
topy oddzielając od reszty [liście oraz łodygi wrzuciłam do ziemi]
Ziółko wręcz cuchnie, smakuje okropnie, ale high jest wyśmienity - pycha.
PS. wszystkie dowody zostały spalone i poszły z dymem.
wasza autorka: Siwa
Komentarze
ostatnie zdjecie zwalilo mnie z nóg :D
pozdro dla rolniczej braci (i sióstr) ;)
hehe dobra historia i widać ze zanagażowałaś sie w to na maxa...ciekawi mnie jakie były plony ilosciowo i jaki high wogóle...pozdrawiam!
duzo zepsuła z własnej niewiedzy i nie czytania poradnikow ziolko moglo smakowac super gdyby... sami przeczytajcie
ziolko eleganckie :D pozdro dla sivej :D
tyle roslin zmarnowac ,a ostatni jeszcze chemicznym guwnem z potrujno dawko meczyc bylo sobie najpierw przeczytac jakis poradnik,ajest ich tutaj wiele
jak bys tyle pracy nie wkładała to krzak był by lepszy,dopierdalanie chemi bez zapoznania sie z trescią ulotki dołaczanej do opakowania .. a zreszto przynajminiej masz co palic ,ale ja miałem zajebiste ziele w smaku i w zapachu i w działaniu ale i talk za szyblko zerwałem
jakbys sie ziomek co chodowales skontaktowac. Bylbym baaaaaaaaardzo wdzieczny. Fanzie@tlen.pl
jakbys sie ziomek co chodowales skontaktowac. Bylbym baaaaaaaaardzo wdzieczny. Fanzie@tlen.pl
hm... no fajnio fajnio ;) nice...
a co byscie powiedzieli na kolejno fotorelacje ANONIMA:):????? .. hihiih oj jest troche fotek jak bedzie wolny czas wybiore najlepsze i pokaze to z mojego punktu widzenia;
GalllAnonimCannabisBASTASZAKAL
Samkuje okropnie, bo żle suszone hehe
wpożO krzaki HAha ja Te BYm se jE zErwał najchetniej nIE ogląDAm jUs zTEGo bO mam smaKA IDe coś przysMOlić POzdRO peace LUdziska HAahahaa heheehhheh !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marichuana lEczy głowy cHore (...)
cO wy TO macIe daJcie spróbować ja TEż wam Coś daM HehehHEHEHEHEh
jak dla mnie fajnie... ;D pozazdroscic :) marzy mi sie miejscowka, slonko i duuuzo cierpliwosci :P moze 2005ty okaze sie dla mnie rokiem marzen... ;) zycze tego wszystkim :p
i jeszcze jedno... UWIELBIAM czytac i ogladac takie rzeczy !! :)))
Jak będzie openseed2005 i coś dostanę
to napewno zrobię fotorelacje z przebiegu hodowli
Mnie dziwi tylko jedna rzecz . Skoro rosliny posadzono w marcu to dlaczego zakwitły dopiero we wrześniu ? Pierwszy raz widze taki przypadek .
Ja też zasadziłem, ale tylko jedną i to nie z akcji bo się nie załapałem. Jednak wielkość rośliny i ilość zbiorów zaskoczyła mnie na maxa. Spodziewałem się, że starczy na tydzień, dwa palenia z kumplami. Pale już ponad 6 tydzień i jeszcze sporo zostało :) W smaku i zapachu przecudne. Kopie niesamowicie. Wszyscy pod wrazeniem i w przyszłym roku też sadzą :) Mam mnóstwo zdjęć z całego okresu i chętnie bym je umieścił gdzieś na KANABIE, żeby inni też się mogli nacieszyć i przekonać, że warto ;)
Szacunek dla farmera, dle czemu nie widze zdjęć :/ ??
nie podoba mi sie wyszukane slownictwo-to growraport,tu chodzi o fakty, tego nie ocenia nauczyciel.
z ta uprawa to robicie sobie same trudnosci-mowisz ze pracowalas jak kowalica-jezeli zapewnisz swoim roslinkom odpowiedni soilmix(ziemie)to polowa sukcesu, swiatlo,woda to 40%-reszta to opiekowanie sie roslina-ona bardzo dobrze daje sobie rade bez ludzkiej ingerencji,jezeli stowrzysz im odpowiednie warunki.ze slimakami nie mialem do czynienia,wiec nie wiem w jakim stopni sa przyczyna zlego samopoczucia roslin.po co dawalas wiecej niz bylo napisane na ulotce?(nawoz).jak jestes chora na grype to zjadlabys 8 colderxow,dla lepszego dzialania czy 2,jak napisano?NIC w nadmiarze nie jest dobre!gratuluje wynikow,bo zebrac plony to najwieksza nagroda dla rolnika!
kurde nooo...nie widze fotek ;/
siema zamawiał ktos z was nasiona z nirvany?? jesli tak to jaki sposob płatnosci wybrac?? kasy w koperte boje sie wsadzic bo na bank przepadnie pozostaje przelew na konto, ale ile sie płaci za sam przelew?? bo czuje ze nie mało , jesli ktos wie to prosze o odpisanie pozdro