Akcja fotorelacja

Rosła, rośnie i rosnąć będzie! O to właśnie chodziło w OpenSeed!

Anonim

Kategorie

Odsłony

13993
Tytul

WSTĘP

Rok temu otrzymałam z Nirvany pierwsze nasiona. Była to zamówiona paczka nasion Nirvana Special, dodatkowo jako bonus [freebie] dorzucili Skunk#1. Później była akcja Openseed - Entropia + Sativa mix [dzięki chłopaki].

Gdy rosły wszystkie, były zdrowe i silne, a przede wszystkim ogromne. Pięknie pięły się w górę, każda chciała dorównać drugiej [duża konkurencja], wody miały pod dostatkiem. Co jakiś czas Ogrodnik przychodził i dostarczał Im niezbędnych minerałów, by były jeszcze zdrowsze i jeszcze piękniejsze.

Do momentu...

...gdy pojawił się nieznany sprawca, który był tak bezczelny, że wszystkie je wykradł.

Zatkało mnie, stanęłam dębem. Myślę sobie: ile pracy poświęciłam. Ile wysiłku, czasu spędzonego przy tym. Ahhh.

...Poszło wszystko wpizdu.

Co było to było. Zostało mi jeszcze 10 nasion [5 Skunków i 5 Nirvan Special, Entropia i Sativa mix] które zostawiłam na przyszły sezon.

MARZEC 2004

- Kolejny doczekany sezon.

Marzec jest brzydki. Ma taką samą wadę jak pozostałe zimne miesiące. Nie lubię zimna. Ma także swój plus - przypomina nam, że należy szykować się do lata. Powoli przystępujemy do zatapiania Marzanny.

Lecz... tam, pod jeszcze zimną glebą, pojawiły się bardzo delikatne jak wata malusieńkie kiełki. Są małe, ledwo zauważalne, powiedziałabym, że są nawet z daleka niewidoczne.

To właśnie budzi się przyroda do życia.

W tym samym czasie w prostokątnym oświetlonym pudle i w niewielkich małych doniczkach [plastikowych kubeczkach] wyrosły z gleby pierwsze sterczące zielone patyczki, a na nich para zielonych listków.

Tak samo szybko wyciągnęłam z szafy mojego Finepixa i ... "pstryk" zrobiłam zdjęcie. Był to 27 marca - pierwszy dzień z życia konopi.

23 marca

27 marzec. [Entropia, kilka Sativ oraz Nirvana Spec. i Skunk#1]

Do tak małego pudła nie sposób włożyć 20 sadzonek. Dlatego kombinowałam jak mogłam. Wkładałam na "wcisk". Byle jak najwięcej się znalazło i byle każda miała choć trochę sztucznego światła.

Resztę sadzonek umieściłam na parapecie. W lecie jest tam dostatecznie dużo światła.

 27 marca

Urocza para z dnia 10.IV. [odmiana - Entropia]

Większość sadzonek obłożonych zostało sreberkiem kuchennym. Takim, jakim się zazwyczaj zawija kanapki do szkoły.

Entropia - to odmiana, która została rozesłana ponoć po całej Polce przez akcje o kryptonimie OpenSeed by kanaba. [dzięki chłopaki - nasiona już są do was w drodze]

2 kwietnia

Światło pracuje przez około 16 godzin na dobę. Odmiana Entropia. [23.IV]

Do niskobudżetowego drewnianego pudła, zainstalowałam 4 energooszczędne żarówki firmy OSRAM. [modnie by było gdyby HPSy się paliły]

Osram czy nie osram - ale ważne, że jest i świeci.

Jakby co, to dla zainteresowanych, podaję :

21W - 220-240 V
170mA - 50/60 Hz
ENERGY SAVER, 1200 Lumen

Pogoda tego roku, w kwietniowe poranki powinna promykami słońca zaglądać nam do okien, no cóż. Niestety pech tak chciał, że rok 2004 nie sprzyja europejskim ogrodnikom. Tak czy inaczej: czy jest słońce, czy go nie ma, to i tak sadzonki w dzień wystawiam na parapet. W popołudnie zaś, rozpalam growboxa.

2 kwietnia

Odmiana jest ta sama, również tego samego dnia pstryknęłam kolejną fotkę. Inna perspektywa umożliwia lepszą widoczność i lepszy efekt. [23.IV]

Kolejna porcja zdjęć dorzuconych od serca :

Od lewej dwie Entropie [największe], te mniejsze to Skunk#1. Kilka Sativ, jest także Nirvana Spec.

2 kwietnia
30 marca
13 maja
Zasoby

Pstryk i pyk! Dwa Skunki#1 zrobione bez lampy. [15.05]

Dobra! Minęły dni, kiedy mogłyby wystąpić jakieś anomalie pogodowe [Trzech Ogrodników]. Jestem pewna, że przymrozków nie będzie.

Natomiast pogoda - pogoda kiepska.

Mało słońca - dużo deszczów.

To już ostatnie zdjęcie zrobione w growboxie. Resztę zobaczycie jako outdoor w ogrodzie u sąsiada*.

______
* w ogrodzie u sąsiada - wiem, wiem - dziwnie to trochę brzmi, lecz przyznam się, że bezczelnie umieściłam kilka roślinek na jego opuszczonej działce. [działałam wtedy jak Inspektor Gadżet, albo jak mały zwinny suseł]

Nieznany

OUTDOOR

Grownbox do kosza! Rośliny! Pod słonecznik.

Przez prawie cały rok rozmyślałam i zastanawiałam się, gdzie by tu je wszystkie zasadzić. Brałam wszystko pod uwagę, : las, polanki, doniczki na drzewach, doniczki w ziemi itp. Chodząc po lesie rozglądałam się tu i ówdzie. Analizowałam każde napotkane, ciekawe, według mnie, miejsca. Wiele pomysłów było bardzo ciekawych i niekonwencjonalnych, ale od razu przychodziły do głowy kolejne pytania : "skąd czerpać wódę?". Wtedy taka miejscówka odpadała. Szukałam czegoś specjalnego, gdzie wszystko by było na miejscu : woda, słońce i przede wszystkim bezpieczeństwo moich roślin.

Z tym ostatnim to jest zawsze problem niepewny. Nigdy i nigdzie nie ma 100% pewności na beztroską i bezpieczną hodowlę. [zawsze jest prawdopodobieństwo, że może zerwać je jakiś cham]

No, ale przecież niestety żyjemy w dziwnym kraju, w którym dziwnym ludziom przychodzą do głowy dziwne pomysły - na takich ludzi trzeba mieć oko.

Wracając do tematu z miejscówką. Wybrałam polankę. Było tam wszystko. Niedaleko mieściło się bagno zarośnięte drzewami. A ze słońcem nie było żadnego problemu. [Słońca było od wschodu, aż po zachód]

Posadzone zostało 6 może 7 roślin [najlepszych, najmocniejszych, najsilniejszych]. No i posadziłam! Ogółem miejsce na 5+.

Myślałam ...!

... do czasu, gdy nie przyszłam ponownie. Przeliczyłam się. Wszystkie rośliny, które zasadziłam - zachorowały.

Konopie nie miały się dobrze. Były powykręcane, liście jakieś żółte, a swój rozwój na jakiś czas widocznie zastopowały. Wyrzuciłam je.

Tymczasem w innym miejscu w tym samym czasie, rośnie sobie kwitnąca Entropia.

Pstryknęłam kilka zdjęć, które teraz jedno z nich prezentuje.

13 czerwca

Kwitnie

Rozrasta się bardzo powili. Pachnie słodko [kawą].

To jest jedna z roślin, która została jako pierwsza wyhodowana.

Liście ciemnozielone, porównując do pozostałych jest najładniejsza i najzdrowsza, mimo niskiego wzrostu.

Ma się już ochotę zerwać i przetestować krzak.

Deszcze są często, mimo wszystko podlewam je starannie wodą z podwójną, czasem potrójną, dawką nawozu do roślin kwitnących [chemicznym i naturalnym]

Wraz z częstymi niewielkimi opadami, pojawiają się ślimaki. Nic gorszego nie ma niż ślimaki. Wkurwiające, obślizgłe, roślinożerne skorupiaki pojawiają się na czubkach i liściach zawsze po deszczu. Zawsze!

Skłania mnie do kupna jakiegoś środka na odstraszanie np. Antyślimaka, niestety kosztuje krocie, więc po głowie chodzą kolejne myśli, by go z jakiegoś hipermarketu ukraść.

Ale ja nie kradnę. Żyję zgodnie z przykazaniami bożymi, a siódme przykazanie mówi "nie kradnij" - więc nie kradnę.

Brzydkie lato! Słabe plony! Przez prawie dwa miesiące, czyli około 60 dni.

W czasie tych dni dopadły moje maleństwa najróżniejsze choroby i problemy.

Wszystkie rośliny wstrzymały wzrost ; zmizerniały, pobladły, zżółkły. Jednym słowem zrobiła się z tego jedna wielka chujówka.

Żadnych rewelacji przy kwitnieniu.

Przez te długich 60 dni dużo robiłam.

W dodatku nie odpoczywałam i nie załamywałam rąk. Przeciwnie!

Pracowałam dwa, trzy razy więcej; jak kowalica, jak rzemieślnik.

Częściowo wysiłek poszedł na marne. Dwie rośliny przekopałam tzn. przesadziłam do doniczki. Po tygodniu odmówiły posłuszeństwa. Padły i zdechły. [To były dwie w miarę kwitnące feministki].

15 sierpnia
15 sierpnia

Nic nie ma gorszego dla rolnika jak nieurodzaj plonów, albo co gorsza ich utracenie. Kwitnie baaaardzo powoli [15.08]

Zauważcie, że te kwitnące maleństwo wytwarza fioletowy kolor. Pojawia się wyłącznie na łodygach.

Można to tłumaczyć sobie, że jest to tylko taka odmiana i nic jej nie jest.

Zresztą już przy kiełkowaniu, co u niektórych pojawiają się lekko fioletowe "łodyżki". W jednym z poradników wyczytałam, iż również może być przyczyną niedoboru jakiegoś pierwiastka.

Szczerze powiedziawszy nie przeszkadza mi to, a nawet fascynuje i przyciąga oko.

29 sierpnia

Cudnie!

Dwa tygodnie i ... sami widzicie. Jak na drożdżach. Kozak.

Bardzo to dziwne. Przez dwa miesiące cały czas "rosła w miejscu". Przez ten okres najmocniej świeciło słońce. A tu nagle wrzesień. Hop i siup.

Dla mnie bomba!

Ale dlaczego teraz, dlaczego wrzesień. Dlaczego dopiero na jesień.

Myślę, że to wina nawozów : chemia wstrzymała wzrost - za dużo chemii.

Wpis do dziennika :

13 / 09 / 2004 - kwitnie

14 / 09 / 2004 - kwitnie sobie

15 / 09 / 2004 - dalej kwitnie

PS. Wiadomość z ostatniej chwili dla koordynatorów Kanaby z akcji OpenSeed.

Pozostałe rośliny wytworzyły nasiona. Nasiona miewają się dobrze.

Położyłam na glebie folię. [Tak w razie czego, by nie wyskubywać ich z ziemi] Strząchnęłam ; pospadało, zebrałam, zapakowałam i wysłałam.

Nie myślcie sobie że je wam wszystkie oddałam od tak.

Aby było po równo : fifti-fifti. Ja 50% i Wy 50%.

2 października
2 października
2 października

PODSUMOWANIE

No i to by było na tyle!

Byłam po 4 bronxach marki "Królewskie", ręka nie ta, trochę niestabilna. Brak ostrości, ale mniej-wiecej tak to wszystko wygląda, jak wygląda.

Piękna purpurowa bryza - kolor zmieniła jak kameleon [fiolet, czerwień, róż, żółć, zieleń]. SUPER!

Moja cierpliwość już odmawia posłuszeństwa, zwłaszcza jak widzę jak to sobie rośnie. AŻ CHCE SIĘ JĄ ZERWAĆ.

Coś czuje, że będą mnie bolały palce i narobię sobie odcisków od skręcania wariatów z koleżankami w szkolnej, damskiej toalecie.

Nie ma co się opieprzać - biorę pod pachę kosę i idę ciąć!

Poradnik Maryśki dobiegł końca. Są to ostatnie linijki tekstu. Aż strach pomyśleć, ile ja nad tym siedziałam, czasu zmarnowałam, i ile bólu przecierpiałam. Szkoda, że musze się już z Wami, czytelnikami pożegnać.

Jeśli chodzi o proces i przebieg całego końcowego przedsięwzięcia, to najpierw ucięłam wszystkie gałązki, a następnie posortowałam topy oddzielając od reszty [liście oraz łodygi wrzuciłam do ziemi]

Ziółko wręcz cuchnie, smakuje okropnie, ale high jest wyśmienity - pycha.

PS. wszystkie dowody zostały spalone i poszły z dymem.

wasza autorka: Siwa

Komentarze

BenY (niezweryfikowany)

ostatnie zdjecie zwalilo mnie z nóg :D
pozdro dla rolniczej braci (i sióstr) ;)

rze (niezweryfikowany)

hehe dobra historia i widać ze zanagażowałaś sie w to na maxa...ciekawi mnie jakie były plony ilosciowo i jaki high wogóle...pozdrawiam!

... (niezweryfikowany)

duzo zepsuła z własnej niewiedzy i nie czytania poradnikow ziolko moglo smakowac super gdyby... sami przeczytajcie

krzak (niezweryfikowany)

ziolko eleganckie :D pozdro dla sivej :D

danielek (niezweryfikowany)

tyle roslin zmarnowac ,a ostatni jeszcze chemicznym guwnem z potrujno dawko meczyc bylo sobie najpierw przeczytac jakis poradnik,ajest ich tutaj wiele

danielek (niezweryfikowany)

jak bys tyle pracy nie wkładała to krzak był by lepszy,dopierdalanie chemi bez zapoznania sie z trescią ulotki dołaczanej do opakowania .. a zreszto przynajminiej masz co palic ,ale ja miałem zajebiste ziele w smaku i w zapachu i w działaniu ale i talk za szyblko zerwałem

Fanzie (niezweryfikowany)

jakbys sie ziomek co chodowales skontaktowac. Bylbym baaaaaaaaardzo wdzieczny. Fanzie@tlen.pl

piok (niezweryfikowany)

jakbys sie ziomek co chodowales skontaktowac. Bylbym baaaaaaaaardzo wdzieczny. Fanzie@tlen.pl

anonim (niezweryfikowany)

hm... no fajnio fajnio ;) nice...
a co byscie powiedzieli na kolejno fotorelacje ANONIMA:):????? .. hihiih oj jest troche fotek jak bedzie wolny czas wybiore najlepsze i pokaze to z mojego punktu widzenia;
GalllAnonimCannabisBASTASZAKAL

kyial (niezweryfikowany)

Samkuje okropnie, bo żle suszone hehe

Red HOoD (niezweryfikowany)

wpożO krzaki HAha ja Te BYm se jE zErwał najchetniej nIE ogląDAm jUs zTEGo bO mam smaKA IDe coś przysMOlić POzdRO peace LUdziska HAahahaa heheehhheh !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marichuana lEczy głowy cHore (...)

red HOOd (niezweryfikowany)

cO wy TO macIe daJcie spróbować ja TEż wam Coś daM HehehHEHEHEHEh

LEGALIZE (niezweryfikowany)

jak dla mnie fajnie... ;D pozazdroscic :) marzy mi sie miejscowka, slonko i duuuzo cierpliwosci :P moze 2005ty okaze sie dla mnie rokiem marzen... ;) zycze tego wszystkim :p
i jeszcze jedno... UWIELBIAM czytac i ogladac takie rzeczy !! :)))

Hussi (niezweryfikowany)

Jak będzie openseed2005 i coś dostanę
to napewno zrobię fotorelacje z przebiegu hodowli

RAMZES (niezweryfikowany)

Mnie dziwi tylko jedna rzecz . Skoro rosliny posadzono w marcu to dlaczego zakwitły dopiero we wrześniu ? Pierwszy raz widze taki przypadek .

Sober (niezweryfikowany)

Ja też zasadziłem, ale tylko jedną i to nie z akcji bo się nie załapałem. Jednak wielkość rośliny i ilość zbiorów zaskoczyła mnie na maxa. Spodziewałem się, że starczy na tydzień, dwa palenia z kumplami. Pale już ponad 6 tydzień i jeszcze sporo zostało :) W smaku i zapachu przecudne. Kopie niesamowicie. Wszyscy pod wrazeniem i w przyszłym roku też sadzą :) Mam mnóstwo zdjęć z całego okresu i chętnie bym je umieścił gdzieś na KANABIE, żeby inni też się mogli nacieszyć i przekonać, że warto ;)

huth (niezweryfikowany)

Szacunek dla farmera, dle czemu nie widze zdjęć :/ ??

konrad (niezweryfikowany)

nie podoba mi sie wyszukane slownictwo-to growraport,tu chodzi o fakty, tego nie ocenia nauczyciel.
z ta uprawa to robicie sobie same trudnosci-mowisz ze pracowalas jak kowalica-jezeli zapewnisz swoim roslinkom odpowiedni soilmix(ziemie)to polowa sukcesu, swiatlo,woda to 40%-reszta to opiekowanie sie roslina-ona bardzo dobrze daje sobie rade bez ludzkiej ingerencji,jezeli stowrzysz im odpowiednie warunki.ze slimakami nie mialem do czynienia,wiec nie wiem w jakim stopni sa przyczyna zlego samopoczucia roslin.po co dawalas wiecej niz bylo napisane na ulotce?(nawoz).jak jestes chora na grype to zjadlabys 8 colderxow,dla lepszego dzialania czy 2,jak napisano?NIC w nadmiarze nie jest dobre!gratuluje wynikow,bo zebrac plony to najwieksza nagroda dla rolnika!

Leptosoma (niezweryfikowany)

kurde nooo...nie widze fotek ;/

peperoni (niezweryfikowany)

siema zamawiał ktos z was nasiona z nirvany?? jesli tak to jaki sposob płatnosci wybrac?? kasy w koperte boje sie wsadzic bo na bank przepadnie pozostaje przelew na konto, ale ile sie płaci za sam przelew?? bo czuje ze nie mało , jesli ktos wie to prosze o odpisanie pozdro

Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

8 TABLETEK TUSSIPECT


1/2 140 GRAMOWEJ BUTELKI TUSSIPECTU W SYROPIE


2 ASPIRYNY


2 MOCNE KAWY

  • Tytoń

"Na początku należałoby się zastanowić dlaczego palę. Co sprawia, że czasem z wysiłkiem zdobywam paczkę papierosów bo akurat kiosk zamykają, albo ubieram się po uszy, aby wyjść podczas godzin pracy poza „zakazany” teren i mimo chłodu i padającego deszczu ze śniegiem jestem w stanie marznąć, aby tylko można było puścić dymka. Jest wiele sytuacji, w których niejednokrotnie z czegoś rezygnujemy, ale nie dotyczy to palenia. A może warto przypomnieć sobie kiedy był ten pierwszy raz.

  • Marihuana

W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej

Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal

wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze

z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym

rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo

udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie

  • DPT
  • Marihuana
  • Ruta stepowa
  • Tripraport

Spotkanie z jedną z najbliższych mi osób, w dodatku także psychonautą biorącym udział w ceremonii. Chęć wspólnego przeżycia czegoś wspaniałego i dającego samahdi. Ostatnimi czasy psychodeliki i tematy krążące w około ich stały się istotnym elementem mojej osobowości. Pozwoliły mi dostrzec zagłębione w nieświadomości problemy rzutujące na moje zachowanie w dorosłym życiu. Była to także chęć sprawdzenia siły DPT z iMAO. Z mojej strony chciałem by było to odświętne szamańskie doświadczenie. Duży wpływ na mnie miało zażyte wcześniej LSD i fakt przeczytania Tybetańskiej Księgi Umarłych.

 

 

Do mojego przyjaciela przyjechałem pociągiem. Odebrał mnie w te wczesne popołudnie z dworca i chwilę później już rozsiedliśmy się w herbaciarni na miłych pufach i zajęliśmy rozmową w oczekiwaniu na białą herbatę. Wymieniłem z nim kilka zdań na temat LSD zjedzonego kilka dni wcześniej oraz oczekiwania związane z połączeniem ruty z DPT. Podczas picia herbaty omówiliśmy też czytane przez nas namiętnie książki Grofa czy raport Strassmana z badań nad DMT. Ustaliliśmy, że podjedziemy do znajomego po zielsko i następnie zajmiemy się już tylko sednem doświadczenia.