Andrejuk: O narkotykach słów kilka...

slu

Odsłony

779

Pomysłodawca zakazu liści Poseł LPR Przemysław Andrejuk napisał na swojej stronie internetowej następujące słowa: [G2:569 class=left]

Z narkomanią się nie dyskutuje. Bo, czyż każdy z podniesionych w tej dyskusji głosów, nie staje się jakimś rodzajem akceptacji? Z narkomanią nie dyskutuje medycyna – bo „szkiełko mędrca” mylić się nie może. Nie dyskutuje socjologia, zbyt odczuwająca tarcie „społecznego ścierniska”, pozostawionego po narkotykowych żniwach. A tym bardziej głosu nie da rodzic. Za nim stoją łzy, trudne konfrontacje, tragizm własnego dziecka. Brak dyskusji nie oznacza jednak ciszy. Przeciwnie. Reakcja Państwa i tej części Narodu, która ma większy wpływ na rozwój antynarkotykowego prawodawstwa, musi być szczególnie mocna. Bezkompromisowa w prawie. Silna w aparacie. I przede wszystkim trafna w doborze środków. Cóż z tego, że każda z nowelizacji „utwardza” nasze prawo i podwyższa kary, skoro gdzieś z naszych oczu niknie drugi filar - „szczenięce” przysposobienie w ocenie zagrożeń.? Wystarczy spojrzeć na naszych kilkunastolatków. Będąc w ich wieku drżałem ze strachu na myśl o narkotykach. Oni rapują piosenki, z liściem marihuany w tle. Lada dzień złożymy nowelizację. I bezkompromisową. I silną. I trafną. Nowelizację, która wypełni martwą pustkę, w której zalęgła się „narkokultura”. Chimera czasów. Twór dziwny, podsycany światem komercji i karmiony naiwnością przyszłych nieszczęśników. Być może narkomanów. Cynizm w oczach przedsiębiorców, którzy dla podwojenia swoich zysków, tworzą symbole „narkokultury” – koszulki, znaczki, kubki etc. – bije na odległość. Nasza nowelizacja w jednym ze swoich punktów zakaże takich działań. Nie może być tak, że budżet wydaje rocznie miliony złotych na leczenie narkomanów, terapie, odwyki i inne, a przedsiębiorstwa komercyjne, używając symbolu marihuany czynią dokładnie odwrotnie – demoralizują i szkodzą. Niech tacy producenci schodzą do podziemia! Niech za każdym wybiciem na swoich produktach „liścia marihuany” ryzykują naruszenie prawa, wiedząc że to działania społecznie szkodliwe. To koniec czasu pobłażania. Przemysław Andrejuk Zobacz, posłuchaj: Nagranie w SuperStacji Audycja w Radiostacji WESPRZYJ NASZĄ WALKE! DOŁĄCZ DO STOWARZYSZENIA KANABA - SKONTAKTUJ SIĘ! BĄDŹ NA BIEŻĄCO - ZAPRENUMERUJ DARMOWY ELEKTRONICZNY BIULETYN KANABY - WYŚLIJ MAIL NA ADRES biuletyn-subscribe@yahoogroups.com

Komentarze

herbman (niezweryfikowany)
Andryjuk! Kurwa lecz się człowieku!!! A tego zakazu i tak się nie da wprowadzić, bo jest niezgodny z prawem... Odnoszę wrażenie że koleś, na siłę chce zwrócić na siebie uwagę.
Special (niezweryfikowany)
Po przeczytaniu tego tekstu skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż ryzyko choroby nerwicowej i odruchu wymiotnego wzrasta dwukrotnie. "Oni rapują piosenki, z liściem marihuany w tle." Ten cytat potwierdza jakże ogromne zacofanie umysłu tego człowieka wobec obecnej kultury.Brak szacunku,nie wiedza, chorobliwa krytyka czegoś co nawet go nie dotyczy. Czy naprawdę w tym chorym kraju nie ma miejsca na wolność,co sobie w ogóle oni myślą, nie mogę iść do sklepu i kupić koszulki z liściem? będę chciał to sobie go narysuje na czole. Jakby jeszcze ten kurwa kubek czy znaczek miał przyczyniać się do rozwoju czy popularności narkotyków ale tak nie jest. Jeśli dzieciak będzie chciał sobie zapalić to pójdzie do kumpla z podwórka a nie kupi koszulkę z marihuaną. A takie produkty są tylko manifestacją wolności i rodzajem sprzeciwu wobec różnych absurdalnych zakazów. A jeśli temu Panu taka koszulka czy kubek kojarzy się z narkomanią to pobłogosław go Boże.
Anonim (niezweryfikowany)
Ten koles to troche lepiej brzamiący Kononowicz !
Anonim (niezweryfikowany)
Jak czytam te brednie wypowiadane przez tego szczeniaka , to aż się we mnie krew gotuje. Po prostu brak słów ... Ile jeszcze będę musiał żyć w kraju tych popierdolonych pseudoparafialnych zboczeńców?
Gallus Anonymous (niezweryfikowany)
Coraz poważniej zaczynam myśleć o wyjeździe do jakiegoś cywilizowanego kraju po skończeniu studiów. Ech Polska przez ludzi pokroju pana Andrejuka jeszcze długo pozostanie za przeproszeniem "dupą Europu", mentalnym średniowieczem...
Gallus Anonymous (niezweryfikowany)
...
Anonim (niezweryfikowany)
"Z narkomanią się nie dyskutuje. Bo, czyż każdy z podniesionych w tej dyskusji głosów, nie staje się jakimś rodzajem akceptacji? Z narkomanią nie dyskutuje medycyna – bo „szkiełko mędrca” mylić się nie może." Właśnie o ile pamięć mnie nie myli to z raportu WHO wynika że ziele jest mniej szkodliwe od alkoholu i tytoniu, czyż nie. Więc szkiełko naukowca się nie myli, ale pusta przestrzeń pod czaszką Andrejczuka TAK!
Anonim (niezweryfikowany)
Polska jest i będzie "dupą Europy". Polecam wyjazd z kraju: koniec dziwnych kontaktów przy zakupie, koniec złego jakościowo materiału, koniec paranoi (!), koniec idiotyzmu, a w zamian praca i spokojne życie na poziomie. Sam wyjechałem zaraz po obronie i bardzo to polecam! Nie mam zamiaru wracać do Kaczogrodu, bo i po co? Nie obraźcie się za brak patriotyzmu, ale jak narazie to ja się tylko śmieję z różnych to wynalaków Waszego rządu, skłaniających tylko młodzierz do ucieczki. A tak serio, to szczerzę Wam współczuję.
moff_triphop (niezweryfikowany)
może najpierw zdelegalizujmy czerwone flagi z sierpem i młotem i koszulki z che Guevarą ?? najbardziej niebezpieczne są pomysły propagujące głupotę.
Anonim (niezweryfikowany)
nie ma co panikować. stare pryki jak ten pan pójdą do piachu i się młodzi, normalni ludzie - ci "rapujący z marihuaną w tle - wezmą się za legalizację, to kwestia czasu. a tymczasem wybrać trzeba przyjemniejsze zło - ucieczka z kraju.
Anonim (niezweryfikowany)
Z głupotą i ignorancją tez sie nie dyskutuje. "Będąc w ich wieku drżałem ze strachu na myśl o narkotykach. " Widać traumatyczne przeżycia z dzieciństwa poprzestawiały panu posłowi w główce. Proponuje wizytę u psychiatry, chociaż już chyba za późno.
Schizaar (niezweryfikowany)
to "Lem jest fantasta" ;] a na marginesie polecam www.buureradio.ch (jesli mozna) - pozytywna muza szczesliwych chlopkuf z gor (i sorka za brak polskich diakrytykuf).
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • 2C-P
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój, samotnie. Pozytywne nastawienie.

Pierwszy raz  z psychodelikiem klasycznym.

 

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.