Czas z tym skończyć ! ..

acodyna27

Grafika

Odsłony

32

Myślę, że w mózgu mniej lub bardziej rozwiniętego narkusa pojawia się myśl, żeby rzucić to wszystko... i być trzeźwym, zacząć nowe życie... Ale jak powiedzcie mi jak?
Byłam w ośrodku 2 lata. Jedyne co się nauczyłam to sprzątać, gotować i myśleć inaczej niż wszyscy. Nauczyłam się tych wszystkich zagrożeń, wyzwalaczy, itp itd.,
Ale to właśnie po ośrodku tak na prawdę zaczęła się moja głębsza przygoda z używkami, Bo wkroczyły piguły, LSD, amf, kodeina, a zioło to sporadycznie jednak na czele dalej było DXM, bo tanie i dostępne to czemu by nie..
Z rana 10 Tussi na dobry początek dnia, kawa, papieros i wszystko zdawało się prostsze, osiągalne, później 5/10 dorzutki w zależności od finansów, to 5/10 ok 17 (i kreska amf czasem)
Zbicie wszystkiego ok 24 piwem i trittico 2/3 bądź całego to zależy od stanu nawalenia. No i taka rutyna głupia. Po drodze masz czas na bycie kimkolwiek jesteś, ale po co..
Kiedy twój organizm ma tak przez ok rok z małymi przerwami do czego się nadaje ? Luki pamięciowe są masakryczne, czasem zastanawiam się czy bez tego umiała bym wgl cokolwiek robić. Wpadłam w taką pułapkę samej siebie.

Zajawki z NeuroGroove
  • Ketony
  • Retrospekcja

Ciepły letni wieczór, wolna chata, luby u boku, odpowiedni zapas hexenu- żyć nie umierać :-)

Może zacznę od tego, że rok temu obraziłam się na hexen i obecnie żyję jedynie jego wspomnieniem, a spożycie dragów ograniczyłam do fety raz w miesiącu ,,na wypłatę". Lubię sobie jednak powspominać, ale tylko te pozytywne loty...

A oto moja najlepsza faza życia, jaka mi się do tej pory przytrafiła!

Pewnego wieczoru razem z lubym pilnowaliśmy domu mojej ciotki, która wyjechała na wczasy i stwierdziliśmy, że zabalujemy we dwoje.

Po zamówionych jakiś czas temu 5g hexenu została jedna torebka z absurdalną porcją 350 mg.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Od tygodnia planowałem tego tripa, choć w dniu kiedy miałem wziąć grzyby nie byłem przekonany czy serio chcę to zrobić. Akcja rozgrywa się w pokoju oświetlanym ciepłym, żółtym światłem, na linii mam mojego bardzo dobrego znajomego, a w tle muzykę klasyczną. Nie miałem żadnych oczekiwań, chciałem się zaskoczyć i to się udało.

T-00:00

23:49 - jem pierwszą dawkę grzyba, około 1g, pomimo wcześniejszego zawahania czy to dobry pomysł jestem pewny siebie i gotowy na wszystko

T+00:20

zaczynają się pojawiać pierwsze objawy, jest mi cieplej, pocę się i zaczynam być rozkojarzony, ale to nic wielkiego

T+00:30

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.

DMT

  • Ayahuasca
  • DMT
  • Tripraport

Zamieszczony tekst pochodzi od znajomego, jest długi, ale może Was zainteresować, całe info w samym tekście.

 

Zdecydowałem się - z przyczyn, których nie czuję potrzeby tutaj wyjawiać - zataić dokładne nazwy przyjętych przeze mnie substancji; jednak były to analogi składników ayahuaski.

Relacja jest dość chaotyczna, jednak wychodzę z założenia, że ma ona mieć cel dokumentalny - podarowałem sobie wysiłki w kierunku języka literackiego.