Autodestukcja..

acodyna27

Grafika

Odsłony

52

Siadasz i się zastanawiasz, całkiem serio - czym ty jesteś bez używki...?
Jeśli ona pochłonęła cały Twój świat to wiedz, że nie jesteś sam na świecie.
Ja kiedyś robiłam takie głupie rzeczy kiedy do mnie to docierało w jakim jestem gównie. Chciałam się zaćpać, zeszmacić i zrobić z siebie chodzące gówno, coś co nie ma racji bytu na tym świecie. I tak też robiłam, nie mając zasad, krzywdząc innych, robiąc za kase różne posrane rzeczy żeby tylko nie czuć nic, żeby życie nie bolało, żeby uczucia zniknęły jak dym. ALE TO NIGDY NIE POMAGA... Na moment mogłam być kim chciałam.. Na moment mogłam czuć wszystko inaczej, być kimś innym, ale ta chwila pęka jak bańka mydlana i jestem dalej w tym samym miejscu, jak nie jeszcze dalej niż chciałam być. Z jebanym myślotokiem i wyrzutami resztek sumienia. Więc żre więcej, wciągam więcej, pale więcej, pije więcej - bo czemu nie... może skończy się kiedyś ta pierdolona szopka zwana moim życiem.. A potem znów coś się stanie, coś zaboli i rozsypię się jak domek z kart... jak domino, stawiane jakiś czas, a nagle pchniesz jeden klocek i bach wszystko się sypie, byś potem mogła się składać od początku.. fajnie. Ekstra. Super.
Kolejna autodygresja, autodestrukcjnej narkomanki...

Chce z tym skończyć// Albo to skończy ze mną .. tylko kiedy ?!

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Spontan. Oczekiwania w sumie neutralne, bo byłem niejako nasycony ziołem. Warunki pozostawiały wiele do życzenia.

OTO LINIA STARTOWA

Lolek już zwinięty. Piękny, namaszczony szacunkiem bilet do innego stanu świadomości.

Medytacja odprawiona. Ona jest moim zabezpieczeniem. Rytuałem oczyszczenia przed fazą, aby mieć nowe doznania. Wystarczy kilka głębokich wdechów i koncentracja na swoim wnętrzu.

Tak więc idziemy z koleżkami w miejscówkę nieopodal hotelu. Zasłonięci krzaczorami wpatrujemy się w żar zapalniczki i rozpoczynamy zabawę. Tak jak w poprzednim raporcie, w tym będą brać udział Żołądź, Kasztan i Kokos.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Tripraport
  • Tytoń

Urodziny kolegi pod gołym niebem w pochmurny deszczowy dzień. Wyborne towarzystwo, w dobrym humorze z dobrym nastawieniem. Pozytywne zaskoczenie niespodzianką.

Witam wszystkich zebranych po raz trzeci, skoro już tu jesteście to życzę miłej lektury.

Trzeci raz, słowem wstępu:

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, ciekawy doświadczenia, umysł otwarty, trip łóżkowy

Postanowiłem napisać w tym miejscu trip raport. Dla potomnych, może dla samego siebie. Fajnie, że są takie miejsca. Wiedza cenna, dla wybranych. Wklepuje literki, zobaczymy, co wyjdzie. Nie pamiętam dnia, godziny podane na oko, dawki też odmierzane w ten niemądry sposób. Uznałem, że nawet jak machnę się o te 20 mg, nic mi się nie stanieGodzina przyjęcia = T=20:00. Umownie.