Substancja: benzydamina
Poziom doswiadczenia: benzydamina – nigdy
Dawka i metoda: cholerka, jakies 2,8 paczki Tantum Rosa (6 na dwooch i troche zostalo) extrakcja metoda wodna :) + wpakowanie do kapsoolek po Ascoruticalu
ZŁOŚĆ, WSTYD, KOMPROMITACJA - TAK MOWIA POLACY O SPORZE RZĄD-PREZYDENT. Za dawnych czasow bowiem, wywialo by Polske, z mapy, na wieki, przez podobny blad. Tak by napisal Mickiewicz herbu Poraj, w swoim poemacie...
Dzis, kolejna strona Wyrywek Amsterdamskich. Smrod siega szczytow. Nasz samolot leci, tym razem jednak, czarterem. Bilet juz jest... Koszmar sie spelnia. Mowia, ze Nostradamus is Beck. Miejmy naszieje, ze nikt juz nie popelni bledu w translaciji, ani bron boze, czeskiego bledu. Tylko, no wlasnie, gdzie jest general? A kto w trampkach chadza. Zupa tysiaclecia wciaz sie wazy...
Dzis, kolejna strona Wyrywek Amsterdamskich. Smrod siega szczytow. Nasz samolot leci, tym razem jednak, czarterem. Bilet juz jest... Koszmar sie spelnia. Mowia, ze Nostradamus is Beck. Miejmy naszieje, ze nikt juz nie popelni bledu w translaciji, ani bron boze, czeskiego bledu. Tylko, no wlasnie, gdzie jest general? A kto w trampkach chadza. Zupa tysiaclecia wciaz sie wazy...
ZŁOŚĆ, WSTYD, KOMPROMITACJA - TAK MOWIA POLACY O SPORZE RZĄD-PREZYDENT. Za dawnych czasow bowiem, wywialo by Polske, z mapy, na wieki, przez podobny blad. Tak by napisal Mickiewicz herbu Poraj, w swoim poemacie...
Dzień dobry. Nazywam się Piotr. Jestem z Polski. Pracuję w Pakistanie. Teraz jestem w rękach talibanów, pakistańskich talibanów. Jestem między nimi; czuję się tutaj dobrze, traktują mnie dobrze. Oni są jakby zagrożeni. Chcą być również wolni, dlatego proszę wszystkich, którzy mnie oglądają, w tym Polaków, ich (pakistański - red.) rząd, żeby ich uwolnili - tych, którzy są w więzieniach. Wtedy również ja będę wolny. Apel polskiego inżyniera
W tej sprawie z apelem, drżącym głosem, zwróciła się siostra porwanego inżyniera. - Tego się lękam, tego się boję, bo to są żądania - dla mnie - nierealne; ale muszą być spełnione - mówiła na antenie TVN24. - On musi żyć.
I powiem wiecej - tylko kliknij !!!
Swiat - Jamalowi
WIGILIA IMIENIN MATKI EUROPY
MOWIA, IZ TO MAHDI, DUCH CYRUSA, PRZYSWIECAL
JAK SIERP, WIGILII IMIENI EUROPY,
DNIU I NOCY WYZWOELNIA>
TYMCZASEM, POD REMIZE KROLOWEJ,
DOTARL JUZ CYRK,
WESOLE MIASTECZKO, DWOR Z NOWEGO JORKA
KAZDY JEDNAK PYTAL, GDZIE JEST GENERAL?
WSZAK ICH FURER OBUDZIL DWA DUCHY,
GENERALA, JEDNAK NIE BYLO TYM RAZEM NA TEJ, KARUZELI
KTOS POWIE, ZE NA RADACH STARCOW NA UCHODZTWIE,
DARL GENERAL ZBYT GLOSNO MORDE,
O SPISKU, ZYDOW, MASONOW I CYKLISTOW,
TU WIM WROCIL?
CZY TO PTASIE RADIO, CZY MOZE RADIOSTACJA GLIWICKA?
BARONOWA WSZKA ODESZLA, WRAZ Z GEBELSEM?
ZNOW ZABRAKNIE HOTELU? HOTELU, KING DAVID?
CZYZBY FURER, SZYBKO I TEZ, WROCIL?
NIECH JUZ IDZIE SOBIE, WSZSAK, ZNOW BEDZIE NA ARABOW,
KROL WSZYSTKO PAMIETAL, BIBLIOTEKI MIAL PRZEPASTNE,
ZNOW POWIALO PERSJA, DAWNYMI WYCIECZKAMI,
DAWNYMI TRAKTATAMI, WSZAK, TAM SLOWA NIKT NIE ZLAMAL
BECK O TO ZABIEGAL, KIEDYS...
I WCIAZ, KTOS, O TYM PAMIETAL
BECK, TO BYL WLASNIE TEN
CO LOSY LUDZKOSCI ODWROCIL, NIEMALZE
PLOTKA, DOTARLA SZCZESLIWIE,
POKAZ PANU DOWOD, OJ, ZGUBILAM IDENTYFIKATOR,
LECZ DWIE SA OJCZYZNY, TAK POWIEDZA SWIADKOWIE,
PLOTKA GLOSI JEDNAK,CZAS PASZPORTY WYMIENIC,
NAJASNIEJSZA WZYWA!!!
TO ISTNY ARMAGEDON, KONIEC SWIATA
NADCHODZI SPOWIEDZ TYSIACLECIA
IMPEACHMENT!!! IMPEACHMENT!!!
O KSIAZETA MROKU, KTO WAS WYSPOWIADA?
DWOR JEDNAK, WCIAZ NIE WIDZIAL I NIE SLYSZAL!
PEJSJA WIEKI CALE CZEKALA NA TA CHWILE,
JAK NA ISKRE, KTORA WYSADZI BECZKE PROCHU,
OJ, CZEKA REMIZA - LECZ JUZ TYLKO BEKART
TYGRYSU I EUFRATU - POZOSTAL NA LINI
DWOR WIELBIL FINSKI BILARD, BAL SIE CZERWONEGO,
JAK OGNIA PIEKIEL, JA MROKOW DZIEJOW
WCIAZ LICZYL, A KROL WCIAZ WSPOMINAL
I ZEKL BY PEWNIE - RACHUJ TREPY, CYWILI JUZ UBILI
ZBYT DUZO NAM UBILI, TAK NIE WALCZA ALLAHI
TAK WALCZY K-DIMA, LECZ KTO O TYM PAMIETA?
CHURCHIL POKIWAL BY TYLKO GLOWA,
OJ, SA SULEJOWKI I SA MILEJOWKI!
ZNOW BUSZKA ZE SWEJ FAJKI POCIAGNOL I DUMA...
I ZNOW, MATKA ZIEMIA, KRZYCZALA,
FURERZE, COS EUROPIE WSKAZAL DROGE,
MODL SIE DO BOGA, TYS, DLUZNY,
WEZ SWE TRUMNY, NAPELNIJ DARAMI
DZIEKCZYNNYMI - JEDZENIEM
I WYSLIJ, AFRYCE
I ZAPLAKALA PEJSJA, ZAPLAKALA LUDZKOSC,
TEN ZEBRZACY O GODNOSC,
WZBUDZIL DEMONY - TAK NARDZOIL SIE KOSZMAR
TAKA TO BYLA SRODA - POPIELCOWA - WIGILIA WIOSNY LUDOW
W TYM MARSZU BOLIWII, PO ZLOTA ERE,
PO TRZECIA FALE, TO NAJASNIEJSZA, JAK PRZED WIEKAMI,
SWA STOWE OFEROWALA, NA BALU, BALU BLIZNIAT,
ZAKRZYCZAL NOWOJORSKI FOLWARK
A WSZYSTKO, PRZEZ TEGO, CO ANAKONDE POWIODL,
FAKIRA, ZEBRAKA, DERWISZA ... SUFIEGO,
ZAKRZYKNELI SWIADKOWIE
EUROPA, JUZ WIE
TO NIE BYL WILK, NIE BYL ON OD MAHMUDA
TO NIE BYL NIEDZWIEDZ, NIE OD DIMITRA
I NIE BYL TO TYGRYS, TYGRYS BENGALSKI
TO BYL SZARY CZLOWIE...
SZARY CZLOWIEK W TRYBACH HISTORII,
SZPONACH, KSIAZAT CIEMNOSCI...
SYN SWIATLOSCI CO DROGE DO SPOWIEDZI WSKAZAL FUREROWI
DWOR JEDNAK, WCIAZ NIE WIDZIAL I NIE SLYSZAL!
WSZAK, CYRK TU ZAWITAL,
TAKA TO BYLA SRODA, TRZECIEJ WIOSNY LUDOW,
TRAKTATY TRZEBA PRZEPISAC, POSTDAM, TO JUZ PEWNE
KIEDYS, BRAT BRATA PCHNOL NOZEM,
CI BYLI JAK MROK,
LECZ MOWIA, ZE DWOR ARTUSA POWROCI,
JEDEN OSWIECI SWE STANY, DRUGI Z CALEGO SWIATA, DOSYPIE, KERRY,
WSZAK, PLYNOL, DO INDII, LECZ KTOS KOSZMAR
WZBUDZIL
A CO TO JEST? PERFIDIA?
OJ SA MIEJSCA,
GDZIE OD WIEKOW NIE WIDZIANO CZLOWIEKA,
CZAS BAL ZACZAC I WYPROSIC TO SZACHRAJSTWO,
WSZAK, W RODZINIE NARODOW, BYLI WARUNKOWO...
JEST TAKI, CO W PIELGRZYMKE DO MEKKI,
UDAL SIE, Z CZARNA WELNA I SERBNYM MEDALIONEM
LUDZKIMI GRZECHAMI I SERCEM MATKI ZIEMI...U PASA
I CIENIE JEGO, A MIEDZY NIMI, GRUDKA BURSZTYNU
I NOZ... PURPUROWA KRWIA ZBROKANY
NOZ TEN RZUCI BESTIE WPROST DO KOLAN... GDYZ ZNOW, TRWA WOJNA, O TAJNA SWIATYNIE!!!
dysydent,
Amsterdam, 15.X,
Wyrywki Amsterdamskie
Substancja: benzydamina
Poziom doswiadczenia: benzydamina – nigdy
Dawka i metoda: cholerka, jakies 2,8 paczki Tantum Rosa (6 na dwooch i troche zostalo) extrakcja metoda wodna :) + wpakowanie do kapsoolek po Ascoruticalu
Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.
11:00
Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.
11:30
Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.
Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.
Pozytywne nastawienie - świętowanie zdanego egzaminu, pożegnalny trip przed długą rozłąką. Planowana nocka w terenie, w połowie powrót do domu.
Właśnie obroniłem pracę licencjacką na bardzo dobry, dwa dni wcześniej dyplom artystyczny. Pomyśleliśmy z dziewczyną „A” (18), że to dobra okazja do świętowania i zakończymy wakacje tripem na 2C-P (to nasz drugi raz z tą substancją). Poza powodami do radości miałem też zmartwienia – za 2 dni moja A wyjedzie i zobaczymy się dopiero za cztery miesiące.
Komentarze