Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Nie mam pojęcia gdzie on się znajduje. Martwię się. Może macie jakieś pomysły gdzie on teraz może być? Oto co wiem:
- jego rodzice nie chcą powiedzieć gdzie jest, mówią tylko, że "na wyjeździe"
- Był przez tydzień na oddziale psychiatrycznym HCP w Poznaniu. Wypisał się na własne żądanie, powiedzieli że w takim razie nie przyjmą go już z powrotem.
- uzależniony od amfetaminy, zachowywał się jak człowiek dotknięty psychozą amfetaminową
-pamiętam, że jego matka mówiła, że jeżeli on znowu się naćpa po wyjściu z ośrodka HCP (a naćpał się) to zadzwoni na policję i zabiorą go do ośrodka zamkniętego.
-mało prawdopodobne że jest w ośrodku prywatnym, ponieważ jego rodzice mają problemy finansowe.
-mieszkał w woj. Wielkopolskim w okolicy Szamotuł.
.
Gdzie on może teraz być?
Może macie jakieś pomysły?
Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Nazwa substancji : amfetamina (o.k. 0,4 grama dobrego, białego proszku, przyjęte donosowo), 3 tabletki (pentagramy, doustnie)
Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, ekstazy, DXM, benzydamina, efedryna, kodeina, tramal, terezepam, guarana
Trochę zmęczenia, trochę nudy, trochę ekscytacji.
Nocna konsumpcja czerwonego diabła.
Nastrój bardzo dobry, nastawienie pozytywne. Marihuana spalona po raz pierwszy w domu w samotności.
Zamierzam opisać tutaj moje któreś z rzędu spotkanie z marihuaną. Postanowiłem tym razem zapalić porcję samemu w domu, bez udziału osób trzecich. Byłem ciekaw różnicy w przeżyciach, chociaż słyszałem wiele negatywnych opinii o paleniu w samotności.