Dilerzy i broń

Na dolnymśląsku policja masowo aresztowała dealerów.

Anonim

Kategorie

Odsłony

1845
Gazeta Wyborcza Wrocław 23.05.2001

Dilerzy i broń

Grupę handlarzy narkotyków rozbili w sobotę policjanci ze Śródmieścia i sekcji narkotykowej Komendy Miejskiej Policji. Wczoraj aresztował ich sąd. Na trzy miesiące do aresztu trafili też dilerzy z Jeleniej Góry.
Policjanci w trakcie przeszukania dwóch wrocławskich mieszkań znaleźli aż 350 tabletek extasy i sześć sztuk broni: na ostre naboje, pistolet gazowy i karabinki sportowe. Oprócz tego odkryli kilkaset sztuk amunicji ostrej i sportowej. Zatrzymano 28-letnią kobietę i trzech mężczyzn. Wczoraj sąd aresztował ich tymczasowo pod zarzutem posiadania i handlu narkotykami oraz nielegalnego posiadania broni, na którą z wyjątkiem karabinku sportowego nie mieli pozwolenia. - Grupa rozprowadzała tabletki extasy na dyskotekach i w klubach nocnych. Podejrzewamy, że ma powiązania na terenie całego kraju i poza jego granicami - mówi Beata Tobiasz, rzeczniczka wrocławskiej policji. Dodała, że dilerzy nie byli wcześniej notowani.

Natomiast trzech dilerów narkotyków na trzy miesiące aresztował tymczasowo Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze. Mężczyźni handlowali polską heroiną i marihuaną. 44-letni Lech P. w chwili zatrzymania miał przy sobie 16 centymetrów sześciennych wywaru ze słomy makowej. Policja ustaliła, że handlarz sprzedał co najmniej półtora litra polskiej heroiny. Wśród aresztowanych jest też 47-letni Janusz K., czynny narkoman. Znaleziono przy nim 150 cm sześciennych narkotyku. Mężczyzna twierdził, że to na własny użytek. Do aresztu trafił także 19-letni Arkadiusz B. z Karpacza, który handlował marihuaną. Zdaniem policji proceder ten uprawiał od co najmniej dwóch lat. Chłopakowi postawiono także zarzut sprzedawania narkotyków nieletnim. Diler planował ucieczkę do Niemiec, ale nie zdążył. Handlarzom grozi kara co najmniej trzech lat więzienia.

elg, gok

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

wcześniejszy powrót ze szkoły, wolna chata, chęć odcięcia się od wszechobecnych problemów, dobry, luźny mood.

Raport pisany po fakcie. Musiałam ochłonąć, aby móc opisać moje wrażenia jak najdokładniej. Miłej lektury kochani. 

 

Gdybym zapytała się kogoś z was czy robię dobrze, sięgając po opio, mając zerowe doświadczenie z substancjami odurzającymi, powiedzielibyście, że nie warto, że to nieprzemyślane, że nie wygrzebie się z tego. I pewnie będziecie mieć rację. Niemniej czytając Neurogroove na przemian z Hyperrealem, jestem wdzięczna za wszystko, co udostępniacie, by — poniekąd — edukować następnych. Słowem wstępu, dziękuję.

 

Piątek

  • Calea zacatechichi



  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Praktycznie cały dwupiętrowy dom dla siebie z jednym domownikiem na prochach śpiącym smacznie na antresoli. Spokój, zadowolenie, całkiem pozytywne nastawienie. W planach półgodzinna gra na komputerze, potem w telewizji miał lecieć jakiś thriller (a jestem miłośniczką oglądania filmów na DXM, szczególnie w kinie).

Waga 49 kg.

Może nikogo nie interesują już TR z DXM, bo jak wszyscy wiemy to stara bajka. Wciąż mam jednak jakąś nadzieję, że "początkujących" zaintrygują paradoksy mojego organizmu, a "stali użytkownicy" pokuszą się na skrytykowanie mojej fantazyjnej fazy.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Miła wizyta u sąsiada.

19.00

Zaczęło się niewinnie. Poszedłem do sąsiada, który mieszka pode mną, aby mi załatwił trochę zielska. Oczywiście był z tym problem bo jakieś łapanki policja uskuteczniła w moim mieście (70 tys mieszczkańców). Sącząc piwo wpadłem na pomysł mefedronu (będę go dalej nazywać M). Dawno nie zażywałem. Pomyślałem, że warto sobie odświeżyć wspomnienia.

20.00