Niemieckie koleje zakażą marihuany na dworcach

Deutsche Bahn zapowiada zakaz palenia marihuany na dworcach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dw.com/pl | DPA/mar

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

38

Deutsche Bahn zapowiada zakaz palenia marihuany na dworcach.

Dorośli w Niemczech mogą od 1 kwietnia legalnie palić marihuanę. Prawo wciąż jednak nakłada na to szereg ograniczeń, m.in. zakazy w konkretnych miejscach, jak place zabaw i szkoły, a wkrótce także dworce kolejowe. Deutsche Bahn dostosuje do tego swój regulamin.

„Z uwagi na ustawowy zakaz konsumpcji konopi w strefach dla pieszych lub wokół szkół i placów zabaw pragniemy na naszych dworcach chronić podróżnych, zwłaszcza dzieci i młodzież. Dlatego jak najszybciej dostosujemy do tego nasz regulamin” – powiedziała rzeczniczka Deutsche Bahn gazecie „Bild am Sonntag”.

Zakaz także w strefach dla palących
Nowy regulamin powinien wejść w życie za około cztery tygodnie. Od czerwca br. kolej będzie karać to wykroczenie, wcześniej jej pracownicy mają poprzez „przyjazne pouczenia i instrukcje” namawiać ludzi do powstrzymywania się od używania marihuany na stacjach i dworcach.

Nowe zasady obejmą również strefy dla palących na stacjach kolejowych, co DB potwierdziła agencji DPA. Na niemieckich stacjach obowiązuje już ogólny zakaz palenia tytoniu, wyłączone z niego są tylko wyznaczone obszary. Zakaz palenia marihuany obejmie również te miejsca.

Jedynym wyjątkiem od zakazu korzystania z marihuany na dworcach pozostaje marihuana medyczna.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Łysiczka Lancetowata


enteoczekolada nadziewana mielonymi grzybkami w ilości ok 60-80 szt.


(dostawca przywiózł materiał pokruszony dlatego tródno dokładnie określić ilość ;)


miałem zaszczyt próbować grzybków wcześniej, zmieniły mnie, pokazały coś...

teraz zrozumiałem co to było, zrozumiałem bo czas był odpowiedni.


-------


set&settings:


6 dzień 3 miesiąca, 6 marca 2004, sobotni wieczór, pełnia, rok przestępny, dziwna data...

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Własny dom, jesień, nienajlepszy stan umysłu.

W tamtym czasie miałem nikłe pojęcie o substancjach psychoaktywnych. Dopiero zaczynałem czytać hyperreal, fascynowały mnie doświadczenia psychodeliczne oraz świadomość. Ze względu na wrodzone lenistwo, postawiłem rozdziewiczyć się poprzez analog LSD ze względu na jego dostępność, (wtedy) legalność i prostotę użycia. Grzyby natomiast wydawały mi się zbyt czasochłonne, a mnie cechowała niecierpliwość i ogromna ciekawość, zatem odłożyłem je na inny czas (kto mnie "czyta" ten wie, że to jednak z nimi zostałem na dłużej). 

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Trochę poddenerwowany, podekscytowany, w mieszkaniu z dziewczyną. Z głośników płynie muzyka (ambient / soundtrack). Ostatni posiłek jadłem 3 godziny przed zażyciem DXM. Oczekuję czegoś pozytywnego, innego, chwili innej niż szary świat za oknem.

Tak, jest to kolejny TR z DXM w roli głównej. Chciałbym jednak zwrócić w nim uwagę na to jak wiele dało mi pierwsze "spojrzenie" na dekstrometorfan oraz podzielić się moim zdaniem na temat rzeczonej substancji i jej popularnego zastosowania.

W poniższym raporcie nie znajdziecie opisu CEVów, zaburzeń świadomości, beki z kolegami, ogólnej niezłej jazdy. Znajdziecie wspomnienie osoby dla której DXM okazało się być czymś więcej niż aptekowym mózgojebem.