9-latek podał matce sok owocowy z amfetaminą

Zanim Jacek D. zabił swoją żonę - znaną fryzjerkę ze Środy Wlkp. - ich syn wsypał matce amfetaminę do soku. Śledczy nie ustalili, skąd miał narkotyki.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Poznań

Odsłony

3198

Zanim Jacek D. zabił swoją żonę - znaną fryzjerkę ze Środy Wlkp. - ich syn wsypał matce amfetaminę do soku. Śledczy nie ustalili, skąd miał narkotyki. O zabójstwie Agnieszki D. było głośno w grudniu ub. roku. Policja twierdzi, że fryzjerkę zamordował jej mąż. Jacek D. zaprzecza i uparcie powtarza, że żonę zabili gangsterzy, którym nie chciała zapłacić haraczu. Świadkiem zbrodni mógł być ich 9-letni syn, też Jacek. To on zadzwonił na policję, informując, że rodzice zostali porwani, a potem powtarzał wersję ojca. Ale zanim doszło do tej zbrodni, zdarzyło się coś jeszcze bardziej dziwnego. Agnieszka D. sama zgłosiła się na policję. Twierdziła, że 9-letni syn dosypał do jej soku... amfetaminę. Na dowód kobieta przyniosła wyniki laboratoryjnej analizy, którą zamówiła, by potwierdzić swoje podejrzenia. Dlaczego dziecko podało narkotyki matce?

Agnieszka i Jacek D. mieszkali nad salonem fryzjerskim, który prowadziła kobieta. - Małżeństwu się nie układało. Kłócili się - opowiadają ich znajomi. Przed wakacjami Agnieszka D. spakowała swoje rzeczy, zabrała psa i samochód. Wyjechała do rodziców. Jej mąż został w mieszkaniu z synem. Z dzieckiem kobieta widywała się jednak niemal codziennie: 9-latek odwiedzał mamę w salonie. Raz zachowywał się bardzo podejrzanie. Pytał mamę, czy chce coś do picia. Ta odmawiała. Po kilku minutach chłopiec powtarzał pytanie. W końcu Agnieszka D. zgodziła się, by przyniósł jej sok. Ze sklepu Jacek poszedł jednak nie do salonu, lecz do mieszkania. Tam do marchwiowego Kubusia wsypał narkotyk. I zaniósł napój na dół. Kobieta wypiła tylko kilka łyków, ale smak wydał jej się dziwny. Oddała więc sok do laboratorium. Gdy wyniki trafiły na policję, 9-latek nie chciał odpowiadać na pytania śledczych. Ale Agnieszka D. podejrzewała, że to ojciec dał chłopcu narkotyki. Podzieliła się opinią z policjantami. Ci wezwali Jacka D. na przesłuchanie. Dzisiaj podejrzewają, że to właśnie tamto oskarżenie oraz wniosek o rozwód, który złożyła Agnieszka D., pchnęły mężczyznę do zbrodni. Śledztwo w sprawie morderstwa trwa. A sprawa narkotyków? Prokuratura w Środzie Wlkp. ją umorzyła. - Dziecko poniżej 13 lat w świetle prawa nie popełnia przestępstwa i nie ponosi odpowiedzialności karnej - wyjaśnia Beata Przybylska-Michalak, szefowa prokuratury w Środzie. A ojciec? Śledczy nie udowodnili, że miał związek z podaniem narkotyków.

- On sam temu zaprzeczył - dodaje Przybylska-Michalak.

Czy to oznacza, że tajemnica nie zostanie wyjaśniona? Jest szansa, że będzie inaczej. Prokuratura w Poznaniu chce ponownie przesłuchać 9-letnie dziecko. Jeśli chłopiec zdecyduje się powiedzieć prawdę nie tylko o zabójstwie, ale też o podaniu narkotyków matce, zarzuty wobec jego ojca mogą zostać rozszerzone.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)

Komentarze

Astacus (niezweryfikowany)

Trochę stylistycznie trzebaby dopracować, ale news powala na kolana :)
Astacus (niezweryfikowany)

Trochę stylistycznie trzeba by dopracować, ale i tak dobre.
Astacus (niezweryfikowany)

Trochę stylistycznie trzeba by dopracować, ale i tak dobre.
registry (niezweryfikowany)

Trochę stylistycznie z dupy to wyszło ale jakiś debil na pewno się nabierze.
CRET (niezweryfikowany)

"Kobieta wypiła tylko kilka łyków, ale smak wydał jej się dziwny. Oddała więc sok do laboratorium." Faktycznie, mi jak tez niesmakuje sok ide odrazu oddac go do laboratorium :)
Anonim (niezweryfikowany)

Coś mi się wydaje, że ta matka to taka typowa cwaniara. Sama dosypała do soku żeby mieć coś na ojca i zabrać dzieciaka. Ojciec by się bał, że dzieciak wygada poza tym po co miałby jej coś dosypywać.
Anonim (niezweryfikowany)

<p>ty debilu Aga znalam osobiscie czula ze cos jest nie tak i nie dala tego soku do laboratorium tylko bratu z policji i on to sprawdzal a ona nie chciala z nim byc bo to skurwiel byl i jest nadal</p>
sterben (niezweryfikowany)

bez kitu... :D
BioMech (niezweryfikowany)

noo ..swietny tekst..tylko po co ta amfetamina ///? zeby wiecej zarabiala moze.. przez wiecej scietych glow. .
rozno (niezweryfikowany)

ja to mysle ze to prima aprilis (czy jak to się tam wabiii):D:D:P
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Substancja: BXM 3 razy (450:1000 x2, 600:1000) DXM:Benzydamina


Set & settins: Niemal idealne, sam w domu, noc, brak internetu dzieki któremu mogłem poznać jak romantycy zastepowali sobie pragnienie kontaktu z innymi ludzmi o tym później


Co z tego wynika: sporo smiesznych, duzo interesujacych i całe mnóstwo dziwnych rzeczy


Trip report: Żaden trip report opis obserwacji ułożonych w kategoriach





Ok zaczynamy!




  • Dekstrometorfan

Wiek : 18

Doświadczenie : marihuana, haszysz, kodeina, tramadol, diazepam

Set&Settings : Na początku chciałem w sylwestra zwyczajnie zapalić zioło, jednak niestety było niedostępne, więc poszedłem do apteki po Acodin. Zacząłem jeść tabletki w domu. Nastawienie było chyba niezbyt dobre, gdyż trochę się bałem, z uwagi na możliwość przedawkowania (prawdopodobnie wpłynęło to znacząco na tripa)

Dawka : 450mg / waga 75kg czyli równo 6mg/kg masy ciała

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Patrz właściwy opis.

Opis pierwszego doświadczenia po grzybach halucynogennych (łysiczkach lancetowatych) w ilości 35 suszonych + taka sama dawka po dwóch godzinach. Całe doświadczenie trwało około cztery godziny. Pomijając szałwię wieszczą, było to moje pierwsze doświadczenie z psychodelikami. Opis dość rozwlekły i szczegółowy: pierwotnie pisany jako list do znajomego. Myślę jednak, że nie nudny. Zapraszam.