Jak pić kawę (by podziałała)

Krótki kurs picia kawy tak, by najskuteczniej nas postawiła na nogi

lotos

Kategorie

Źródło

„Przekrój” 12/2009
Piotr Stanisławsk

Odsłony

5406
Krótki kurs picia kawy tak, by najskuteczniej nas postawiła na nogi Klasyczny sposób picia kawy to filiżanka rano na rozbudzenie i jedna czy dwie duże kawy w ciągu dnia. Naukowcy stwierdzili jednak, że nie jest to wcale najskuteczniejszy sposób wykorzystania pobudzającego potencjału kofeiny. Znacznie lepiej działają często pite małe ilości kawy. Zamiast dwóch wielkich kubków lepiej na nogi postawi nas cztery czy pięć małych filiżanek. To ważne zwłaszcza dla kierowców, którzy jadąc dłużej, i tak co jakiś czas mijają stacje benzynowe. Jeśli co godzinę czy dwie zatrzymają się na małą kawę, jazda będzie po prostu bezpieczniejsza. Oczywiście trzeba pamiętać o kilku drobiazgach. Przede wszystkim kawa ma łagodne działanie moczopędne, więc jakiś czas po jej wypiciu trzeba zrobić przerwę w jeździe. To naturalnie dobra okazja do zatrzymania się na stacji... i wypicia kolejnej kawy. Nie można jednak przesadzić – naukowcy zalecają, by dziennie nie spożywać więcej niż 500 mg kofeiny. Filiżanka kawy to prawie 150 mg, espresso – 60 mg. Kierowcom przyda się jeszcze jedna sztuczka – power nap, zwana czasami turbodrzemką. Gdy jesteśmy naprawdę senni, wypijmy kawę i natychmiast połóżmy się spać, nastawiając budzik na 20 minut. W tym czasie akurat zacznie działać kofeina, a dzięki drzemce mózg pozbędzie się najgorszego zmęczenia. Kofeina to alkaloid purynowy pochodzenia roślinnego. W czystej postaci tworzy długie, giętkie kryształy. Chemicznie rzecz biorąc, to 1,3,7-trime‑­tylo-1H-pury­no-2,6(3H,7H)­‑dion

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)

Komentarze

pill (niezweryfikowany)

jak ćpać dopalacze hahaha
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)

Witam cię, bardzo mi miło, że wybrałeś ten oto trip raport. Postarałem się przy nim i mam nadzieję, że ci się spodoba ;)

MOJE DOŚWIADCZENIE Z ALKOHOLEM

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.

  • Ayahuasca
  • Ruta stepowa

Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.

14.05.2008

Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć. 

  • 1P-LSD
  • Użycie medyczne

Późna jesień i okres wyprowadzki z wynajmowanego mieszkania.

Od wielu lat zmagam się z problemami z koncentracją uwagi oraz z zaburzeniami lękowymi. Od kilku miesięcy biorę codziennie 10mg escitalopramu, który trochę zredukował stres, ale jednak nie rozwiązał problemów z koncentracją czy motywacją, a dodatkowo spłaszczył moją przestrzeń emocjonalną. Mikrodawkowanie psychodelików jest w ostatnich latach promowane jako nowe remedium na tego typu dolegliwości. Jako że miałem odrobinę 1P-LSD w zapasie, postanowiłem z ciekawości spróbować.