Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Snoop Dogg, ikona hip-hopu i znany miłośnik marihuany, zaskoczył świat swoją ostatnią decyzją. W wieku 52 lat, raper ogłosił, że rezygnuje z palenia marihuany, co jest znaczącym krokiem w jego życiu i karierze. Ta decyzja zyskała szerokie zainteresowanie, zarówno wśród fanów, jak i mediów.
Snoop Dogg, ikona hip-hopu i znany miłośnik marihuany, zaskoczył świat swoją ostatnią decyzją. W wieku 52 lat, raper ogłosił, że rezygnuje z palenia marihuany, co jest znaczącym krokiem w jego życiu i karierze. Ta decyzja zyskała szerokie zainteresowanie, zarówno wśród fanów, jak i mediów.
Zmiany w życiu osobistym: Snoop Dogg stał się dziadkiem, co miało znaczący wpływ na jego decyzję. Jak sam stwierdził, bycie dziadkiem zmieniło go w wielu aspektach i skłoniło do przemyśleń na temat swojego zdrowia i stylu życia.
Zmiana wizerunku: Snoop Dogg, znany z budowania swojego wizerunku wokół kultury palenia marihuany, zaskoczył wszystkich swoją decyzją. Jego postanowienie może być postrzegane jako krok w kierunku zmiany wizerunku i odcięcia się od wcześniejszego życia związane z marihuaną.
Raper, który miał do 150 jointów skręcanych dla siebie każdego dnia, z pewnością wywarł wpływ na kulturę i społeczność hip-hopową. Jego decyzja o rzuceniu palenia może posłużyć jako inspiracja dla innych, którzy chcą dokonać podobnych zmian w swoim życiu.
Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy Snoop Dogg ogłasza, że rzuca palenie. Już w 2003 roku, podczas występu w programie “Jimmy Kimmel Live!”, raper zadeklarował rezygnację z palenia marihuany. Jednak jak sam przyznał, nie udało mu się wówczas utrzymać tej decyzji.
Snoop Dogg, który niedawno ogłosił rezygnację z palenia marihuany, przez lata był znany ze swojego zamiłowania do tego zioła. Kilka ciekawostek z jego życia związanych z marihuaną rzuca nowe światło na tę decyzję.
Snoop Dogg ujawnił, że po raz pierwszy zapalił marihuanę w wieku zaledwie 8-9 lat. To wczesne doświadczenie z pewnością wpłynęło na jego późniejsze życie i karierę.
Jedna z bardziej niezwykłych historii związanych z Snoop Doggiem to zatrudnienie przez niego profesjonalnego zwijacza jointów. Przez sześć lat jego pracownik skręcił niezliczoną ilość jointów, co pokazuje skalę zamiłowania rapera do marihuany. Szczegóły na temat tego nietypowego zawodu można znaleźć tutaj.
Snoop Dogg zatrudniał również osobę, której jedynym zadaniem było skręcanie bluntów. Raper płacił swojemu pracownikowi aż 50 000 dolarów rocznie za tę usługę, co świadczy o dużej wartości, jaką przywiązywał do tego aspektu swojego życia. Więcej informacji na temat tego unikalnego stanowiska pracy można znaleźć tutaj.
Decyzja Snoop Dogga o rzuceniu palenia marihuany była zaskoczeniem dla wielu, biorąc pod uwagę jego długą i głęboką historię związania z marihuaną. Od pierwszego kontaktu w młodym wieku, poprzez zatrudnianie specjalistów od skręcania jointów i bluntów, marihuana była ważną częścią jego życia. Teraz, gdy raper rozpoczyna nowy rozdział, pozostaje zastanowić się, jakie zmiany przyniesie ta decyzja w jego życiu i twórczości.
mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.
Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
OKiej, zaczne od tego ze teraz mam 18 lat. Moja przygoda z narkotykami zaczela sie niemal dokladnie dwa lata temu. Zaczelo
sie od marichuany i (prawie) na tym skonczylo (prawie, bo teraz eksperymentuye z xtc) ale to jest niewazne. Chcialem opisac
swoj pierwszy raz z konopia, dziewiczy rejs, rozprawiczenie i w ogole wkroczenie na poziom pierwszy wtajemnczenia
narkotykowego.
Bylo to miedzy wrzesniem a pazdziernikiem roq 1999, druga klasa LO, w sumie zreszta `najlepsza`, bo mozna powiedziec ze
Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne
Dawka: 75 świerzych
Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów
i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale
pierwszy raz w dwace powyżej 60.
Set - natłok myśli, duża ilość emocji, które były zarówno euforią, melancholią i zdenerwowaniem - nie potrafiłam rozpoznać, o co chodzi mojemu organizmowi. Nie oczekiwałam niczego, trip był dla mnie niespodzianką. Liczyłam na to, że może 2c-p da mi choć maleńką fazę z powodu pramolanu i zjazdu na dxm, ale nie spodziewałam się takich cudów. Setting - mój pokój, noc, mama spała w drugim pokoju, tata w Anglii.
Przez dwa lata bezskutecznie poszukiwałam tzw. „spontanicznego oświecenia”. W końcu przybyło ono do mnie w najmniej oczekiwany sposób.