Imigranci protestują, bo USA zakazuje im narkotyku

W Afryce to popularna używka, traktowana tak jak picie kawy. Ale w Ameryce liście Khat uznano za narkotyk. Świeże liście należą do najbardziej restrykcyjnej pierwszej kategorii niebezpiecznych używek.

Koka

Kategorie

Źródło

www.sfora.pl

Odsłony

1682

Afrykańczycy nie wyobrażają sobie życia bez liści Khat. Bo w Afryce to popularna używka, traktowana tak jak picie kawy. Ale w Ameryce liście Khat uznano za narkotyk. Świeże liście należą do najbardziej restrykcyjnej pierwszej kategorii niebezpiecznych używek. To rozwścieczyło imigrantów z Afryki. Bo dla nich zielone liście Khat, to coś więcej niż używka - to część ich kultury. Dorastałem żując te liście. Nie można tak po prostu ich zabronić. Amerykańskim władzom wydaje się, że wiedzą więcej o liściach Khat niż ja - oburza się 35-letni Etiopczyk

Liście Khat zawierają substancję o budowie i działaniu podobnym do syntetycznej amfetaminy, ale o połowę słabszą. W zeszłym roku Wielka Brytania uznała je za wystarczająco bezpieczne, by je zalegalizować. To bardzo delikatny temat. Niektórzy uważają to za narkotyk, inni za coś w rodzaju kawy - powiedział prezes African Resource Center.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Ras (niezweryfikowany)

Dla mnie zielone liśćie to też coś więcej niż używka.
Anonim (niezweryfikowany)

Khatują mnie te newsy
Anonim (niezweryfikowany)

Skoro tak ich to rozwścieczyło i nie wyobrażają sobie życia bez liści Khat to niech wracają do Afryki bo raczej nie są u siebie.
Anonim (niezweryfikowany)

<code>Skoro tak ich to rozwścieczyło i nie wyobrażają sobie życia bez liści Khat to niech wracają do Afryki bo raczej nie są u siebie.</code> true! nie pasi to wypierdalac. niech sie naucza uzywac rzeczy ktore juz sa dostepne
Anonim (niezweryfikowany)

Sam wypierdalaj. Moga se siedziec kurwa gdzie chca. To jest kurwa "site for freedom"? WOLNOSC CZLOWIEKU, WOLNOSC
Anonim2 (niezweryfikowany)

a co z wolnością od obecności murzynów?
Anonim3 (niezweryfikowany)

A co z wolnością od obecności idiotów takich jak Anonim2
Anonim (niezweryfikowany)

A gdybyś Ty z litości zaprosił i pozwoli zamieszkać komuś obcemu w domu na który pracowałeś całe życie, a on zamiast być wdzięczny zacząłby stawiać swoje warunki i czułby się ważniejszy od Ciebie? Pozwoliłbyś sobie na coś takiego? Poza tym nie chodzi o murzynów urodzonych w USA (amerykańskiego pochodzenia) tylko o imigrantów urodzonych w Afryce których to państwo przygarnęło. Murzyni czuja się zawsze pokrzywdzeni i dyskryminowani. Dasz im coś, a oni zawsze będą chcieli więcej, a jak nie dasz oskarża Cie o rasizm.
greenLov3r (niezweryfikowany)

to ciekawe skąd wzięli się murzyni w USA, bo raczej nie z Grenlandii
Anonim (niezweryfikowany)

Czarni nie pochodza z grenlandii. wyobraz sobie ze to amerykanie sciagneli ich na sile z afryki.
Anonim (niezweryfikowany)

Wyborazcie sobie polakow jakby odebrano im alkohol.
Jaco (niezweryfikowany)

zawsze moga sobie zrobic metkat z sudafedu xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

pisało sie tutaj o różnych rodzajach fazy na MJ(wideo,teleport itp) to ja opisze moje fazowanie (zaznaczam że zioła sama natura-zero chemi) w ogóle na mnie MJ działa raczej z opóźnieniem(kilka minut) i pierwsze oznaki nadchoszącego sklepania to lekkie zaburzenia obrazu(coś strobopodobnego), i zaraz później zajebiste kolory i śmiech.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.

Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...  

  • DMT
  • DMT
  • Pierwszy raz

W domu u kolegi w dzień zakupu kosmicznego proszku

Zacznijmy od tego, że moja przygoda z DMT była pierwszą prawidłową przygodą z jakimkolwiek psychodelikiem. Jedyną moją stycznością z substancjami poszerzającymi zmysły była przygoda z bardzo małą dawką grzybów (0.5g), więc można powiedzieć, że rzucałem się na głęboką wodę. (Z góry przepraszam za brak odniesienia do czasu ale podczas tripu on nie istniał, a po nim nie pamiętałem nawet kiedy się zaczął) Warto dodać, że DMT paliłem z fajki freebase.