Ścigani przez policję wyrzucili z auta paczkę z amfetaminą

Do 5 lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy w Chełmie (Lubelskie), ścigani przez policję za wykroczenie drogowe, wyrzucili przez okno auta półkilogramowy pakunek z amfetaminą.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

909
Do 5 lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy w Chełmie (Lubelskie), ścigani przez policję za wykroczenie drogowe, wyrzucili przez okno auta półkilogramowy pakunek z amfetaminą. Pościg za samochodem wszczęto, gdy kierowca forda złamał przepisy ruchu drogowego. Mężczyzna wyprzedzał na przejeździe kolejowym inny pojazd - poinformował Henryk Marciniak z Komendy Powiatowej Policji w Chełmie. Ścigający forda funkcjonariusze zauważyli, że przez okno samochodu wyrzucono pakunek. Po zatrzymaniu auta jadący nim mężczyźni sądzili, że odpowiedzą wykroczenia drogowe i ucieczkę przed radiowozem. Kiedy dowiedzieli się, że najpierw, w asyście policjantów, mają udać się na miejsce wyrzucenie paczki, 22-letni pasażer auta wyrwał się funkcjonariuszom i uciekł. Zatrzymano 26-letniego kierowcę. Pakunek odnaleziono. Jak się okazało, było w nim blisko pół kilograma amfetaminy o wartości ok. 26 tys. zł. Policja poszukuje 22-latka.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Daimonion (niezweryfikowany)

Tak to jest jak się jest cipka i panikuje z byle czego, zamiast myśleć. Też miałem taką akcję - było nas trzech, wszyscy spizgani jak wieprzki i kumpel (straszna pała swoją drogą) spanikował na widok radiowozu. Zrobił taki manewr, że już myślałem, że po nas - zwłaszcza po mnie, bo to ja miałem skitraną grudę i w razie czego byłbym głęboko w dupie. Na szczęście psy z jakiegoś powodu nie zainteresował nami. God bless their lazyness.
Anonim (niezweryfikowany)

ej ty, nie obrażaj cipek! jakbyś widział jak JA jeżdze po byś się narobił w majty kozaku ;PP
proch (niezweryfikowany)

... :p boli mnie to :( co za debil wyprzedza na torach, mając przy sobie pół kilo fety? ;q
Hunahpu

Prosta odpowiedź: Taki który zasługuje na następujące po tym zatrzymanie :D
kelo (niezweryfikowany)

Ja jak jade z tematem to nawet pasy zapinam, staram się ograniczac ryzyko do minimum.
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=kelo]Ja jak jade z tematem to nawet pasy zapinam, staram się ograniczac ryzyko do minimum.[/quote] Bo normalnie jesteś elo zią i tego nie robisz, co za opciach we wsi by był.
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).

  • Marihuana

Substancja: mieszanina kannabinoli ubrana w susz konopny

Set&settings: nastawienie na poważniejszą fazę, kroki artystyczne

dawkowanie:spora sztuka jakieś 0,7 g

Wiek: niepełne 19 lat

Czas trwania fazy: 1 godzina wstęp, czas całkowity: nie określony

Nigdy nie oczekiwałem, i nigdy nie uzyskiwałem takich efektów po MJ, ale można by to nazwać prawdziwym doświadczeniem psychodelicznym

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Bad trip
  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Pewnego dnia odbyławy się zawody sportowe w biegach długo dystansowych jak i krótko dystansowych. Ja brałem udział w biegu na 1500. Dobór substancji użytych dla dopalenia jest swoistym nieporozumieniem, wszystkie substancje zostały zażyte z pełną świadomośćią konsekwencji utraty siły fizycznej.

Ku zdziwieniu wszystkich wcale nie planowałem zająć pierwszego miejsca w zawodach, były raczej oderwaniem od strasznej rzeczywistości przytłaczającej mnie każdego dnia. Postaram się jakoś klarownie zredagować moje przeżycia. Więc jedziemy!

8:00

Przyjeżdżam do punktu samochodem ze staraszym. Atmosfera dziwna, nikogo nie ma, no cóż.  Czas walnąć sobie 3 tabletki w kiblu.

8:30

Zaczyna się bardzo przyjemne wejśćie Relanium. Wszystko wokół staje się bardzo spokojne. Cała atmosfera nakręca się całkiem całkiem.

8:47