Schudnij z... amfetaminą

W i w internecie można kupić meizitang, chiński preparat odchudzający. Zamiast liści lotosu i wyciągu z pestek arbuza zawiera pochodną amfetaminy.

Tagi

Źródło

gazeta.pl

Odsłony

3953
W internecie można kupić meizitang, chiński preparat odchudzający. Zamiast liści lotosu i wyciągu z pestek arbuza zawiera pochodną amfetaminy. - I to poważnie zagraża zdrowiu - ostrzega Marcin Zawadzki, lekarz toksykolog w serwisie internetowym gazeta.pl. Chociaż sprzedawcy diety-cud twierdzą, że tabletki zawierają jedynie naturalne składniki: błonnik i wyciąg z pestek owoców to nie jest to prawda. Tosykolog Marcin Zawadzki wraz z doc. Marią Kałą z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie sprawdzili skład preparatu. Wyniki ich badań były jednoznaczne. Okazało się bowiem, że zawarty w specyfiku chlorowodorek sibutraminy jest pochodną amfetaminy, która m.in. hamuje głód. W zbyt dużych dawkach wpływa na układ krążenia, hormonalny oraz na ośrodkowy układ nerwowy: zaburza pracę serca i mózgu, powoduje m.in. napady paniki i gwałtowne skoki ciśnienia, upośledza koncentrację. Badania potwierdzają wyniki ankiety przeprowadzonej przez Zawadzkiego wśród 50 internatuek, które korzystały z preparatu. Jak podaje gazeta.pl, u wszystkich kobiet występowały skutki uboczne: gwałtowny wzrost ciśnienia, zaburzenia widzenia i koncentracji, napady lękowe, wzmożony niepokój, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia cyklu miesiączkowego, krwotoki z dróg rodnych. Co gorsza, nadziei na poprawę sytuacji na rynku preparatów odchudzająych na razie nie ma. Jak mówi Zawadzki serwisowi gazeta.pl: " Próbowałem interweniować w inspektoracie farmaceutycznym. Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety. To jest rynek bez żadnej kontroli".

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

proch (niezweryfikowany)
"Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety." przecież aktualnie zajmują się śmiercionośną trawką, więc nie zawracajcie im głowy
Enteri (niezweryfikowany)
[quote=proch]"Powiedzieli, że nie zajmują się suplementami diety." przecież aktualnie zajmują się śmiercionośną trawką, więc nie zawracajcie im głowy[/quote] A co? TYM byś się zajął? Oczywiście ja tez jestem za legalizacja ale wszystkiego człowiek musi być odpowiedzialny za swe czyny wtedy jest wolny. I na tym polega legalizacja. Ten związek to taki sam skracasz życia jak: trawa, heroina czy krystalicznie czysta źródlana woda, oczywiście każdy jest inny jeden mocniejszy drugi słabszy ale wszystkie prowadza do jednego - śmierci. ;)
Anonim (niezweryfikowany)

amfetamine juz 7 lat jakos niemam tych objawow wiem zabija jak wszystko w jedzeniu we wszystkim masz teraz chemie i przez to jestesmy mniej odporni a powiedz do czego prowadzi alkohol i pikantne jeedzenie tez niszczy twe nerki chamuje przepływ krwi przez zbierajacy sie cholesterol co prowadzi do cukrzycy i innych chorob a tak wogole to dawka smiertelna to jest duzo w zyciu bym tyle naraz nie wciagnol a bralem dluge krechy ogolnie nie jestem za tym gdyż uzależnia tylko psychicznie jak szlugi czy alkohol i dalej zyje miewam sie dobrze bardzo dobrze chociaz łamie prawo ale sprawiedliwości niema pieski szczekać i do budy elo!!!!!!!!

weeed (niezweryfikowany)
jakas z dupy pochodna amfetaminy i tyle skutkow ubocznych ze po zwyklej tyle nie ma :DD
Anonim (niezweryfikowany)
jakas z dupy pochodna amfetaminy i tyle skutkow ubocznych ze po zwyklej tyle nie ma :DD
Anonim (niezweryfikowany)
polecam pania probujacym sie odchudzic preparaty efedrynowe - mocne ale mniej skutkow ubocznych, a pozatym od wody sie nie umiera :P
Anonim (niezweryfikowany)
owszem umiera sie od wody^^ przy duzych ilosciach wody wprowadzonych do oragniazmu mowiac jezykiem laickim "rozpuszczasz sie". oczywisicie dawka smiertelna jest absurdalnie wielka , bodajze 14l ;)
Szpongler (niezweryfikowany)
K...wa mać! A w każdym sklepie na rogu można kupić WóDKę, która zabija rocznie ze 100 tysięcy i zamienia życie milionów w koszmar, PAPIEROSY, które uzależniają i zabijają setki tysięcy!! Co na to pan doktor toksykolog? Kiedy dramatyczny artykuł w wyborczej?! No powiedzcie, czy to ja zwariowałem...?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji: DXM w postaci Acodinu

Poziom doświadczenia użytkownika: kilka razy z dxm m.in. 300, 450, 600mg, poza tym

mj, avio, tussi, powój, bieluń, gałka.

Dawka, metoda zażycia: 900mg 60 tabletek doustnie przy 65 kg daje 13,8mg na kg masy

czyli prawie górna granica 3 plateau (7,5-15mg)

Set & setting: całkowicie pozytywnie nastawiony po poprzednich tripach, z zamiarem

doznania halucynacji tym razem, na swobodnej domowej imprezce w domku na wsi, na uboczu

  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Po powrocie do domu przez pół dnia bolała mnie głowa, licząc na to, że sam ból przejdzie, do wieczora nie robiłem z nim nic, dopiero półtorej godziny przed zażyciem DXM postanowiłem władować w siebie paracetamol (2 tabletki 500mg) i wypić słabą kawę, była to gdzieś prawie 22:00, humor zaczął dopisywać, bo nic mnie nie bolało, byłem odprężony, gotowy na tripa, wszystko działo się w moim pokoju, większość tego co się działo pisałem na komputerze, żeby mieć ogólnie rozpisane, jednak na czas podróży na łóżku stwierdziłem, że nie będę z niego wstawał i powołam się na swoją pamięć.

Czas zacząć od godziny zażycia, zacząłem od 23:12, co 5 minut miało być po jednym listku (10 tabletek), jednak czasem zapomniałem i ogólnie 2 listki wziąłem w odstępach 10 minutowych, warto dodać, iż po dawce 450mg (jedna paczka) zrobiłem sobie 15 minut przerwy, ostatni listek zażyłem o 00:05, za godzinę zero przyjmuję sobie 00:13, wtedy zaczynałem czuć pierwsze efekty.