17:34
Siedząc przed kompem biorę jeden malutki magiczny kartonik pod górne dziąsło. W oczekiwaniu na pierwsze efekty czytam sobie opisy przeżyć innych użytkowników tego specyfiku.
18:05
"Dwie gazety poświęcone uprawie konopi trafiły w ręce nastoletniego syna naszej czytelniczki. Chłopak darmowe gazety dostał na trwającym właśnie jarmarku dominikańskim w Gdańsku."
Dwie gazety poświęcone uprawie konopi trafiły w ręce nastoletniego syna naszej czytelniczki. Chłopak darmowe gazety dostał na trwającym właśnie jarmarku dominikańskim w Gdańsku. Z pism dowiedzieć się można między innymi, jakie są najlepsze nasiona konopi, gdzie i w jaki sposób można je kupić i jak rozpocząć swoją hodowlę.
- Byłam zdumiona, kiedy syn pokazał mi te publikacje. Krok po kroku opisano w nich, jak rozpocząć uprawę narkotyków. Dodatkowo pisma przepełnione są reklamami najróżniejszych sklepów internetowych, za pośrednictwem których można kupić między innymi ziarna marihuany - opowiada nasza czytelniczka.
- Na szczęście mój syn od razu mi te gazety przekazał. Podejrzewam jednak, że trafiły one do wielu innych nastolatków, którzy mogą z tych porad skorzystać - dodaje. "Soft Secrets" i "Spliff - Gazeta Konopna" to tytuły rozprowadzane na jarmarku. Choć na pierwszych stronach obu pism zaznaczono, że są przeznaczone jedynie dla osób pełnoletnich, bez trudu trafiają w ręce nastolatków. Do redakcji obu gazet wysłaliśmy kilka pytań z prośbą o odpowiedź. Otrzymaliśmy ją jedynie od wydawcy "Spliffa - Gazety Konopnej". Anonimowy przedstawiciel redakcji w liście do "Polski Dziennika Bałtyckiego" wyjaśnia, że "celem publikacji nie jest nakłanianie do zażywania narkotyków czy (...) ich propagowanie". Zdaniem wydawcy "Spliffa", w gazecie przedstawiane są jedynie ekologiczne metody wykorzystania konopi przemysłowych i medyczne zastosowanie marihuany.
- Nasza gazeta nie jest środkiem odurzającym. Dlaczego więc mielibyśmy się obawiać konsekwencji prawnych. Wszystkie nasze periodyki są legalnie zarejestrowane, drukowane i wydawane w Unii Europejskiej - twierdzi redakcja "Spliffa - Gazety Konopnej".
- To śmieszne wytłumaczenie. Gdybym chciała dowiedzieć się czegoś na temat medycznych zastosowań marihuany, poszłabym do lekarza lub sięgnęła po fachową literaturę - zaznacza czytelniczka, do której trafiły pisma. Do czasu zamknięcia tego wydania "Polski Dziennika Bałtyckiego" nie otrzymaliśmy odpowiedzi od redakcji "Soft Secrets". W stopce redakcyjnej gazety można jednak przeczytać, że redakcja i wydawca pisma nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za publikowane w nim treści, reklamy i ogłoszenia. Z drugiej jednak strony można tam znaleźć informację, że "pismo zawiera artykuły i zdjęcia dotyczące marihuany i pochodnych, z których większość posiada status substancji nielegalnych, a za ich posiadanie grożą sankcje karne, w tym kara pozbawienia wolności". Choć redakcja i wydawca "Soft Secrets" zaznaczają, że nie zachęcają do używania marihuany, a celem gazety jest "umożliwienie wyrażania różnorodnych opinii", na trzeciej stronie pisma zachęcają czytelników do przesyłania swoich zdjęć, zwłaszcza na tle krzaków marihuany.
"Każde nadesłane zdjęcie premiujemy nasionami najwyższej jakości" - czytamy. Jak się dowiedzieliśmy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, za propagowanie materiałów zachęcających do zażywania narkotyków nieprzeznaczonych do celów medycznych grozi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności. - Jeżeli zgłosi się do nas rodzic, którego dziecko otrzymało taką publikację, wówczas możemy wszcząć postępowanie - tłumaczy Beata Domitrz-Borszewska z zespołu prasowego KWP w Gdańsku. Dodaj komentarz co myślisz o tym artykule na stronie autora - Polska Dziennik Bałtycki
Lekko deszczowy wieczór. Miejsce: Wynajmowana przeze mnie stancja, na której obecnie jestem sam. Nastawienie: Chęć spróbowania czegoś nowego, poczucia nowych psychodelicznych doznań.
17:34
Siedząc przed kompem biorę jeden malutki magiczny kartonik pod górne dziąsło. W oczekiwaniu na pierwsze efekty czytam sobie opisy przeżyć innych użytkowników tego specyfiku.
18:05
Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.
Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.
Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.
S&S:
28 czerwca 2010 r. Bardzo słonecznie, z kumplami ustawieni na tramadol i MJ. Stan: podekscytowanie, poczucie humoru u wszystkich, czekanie na furę, by jechać do innego miasta po mistrzowskie ziółko. Osób 6.
Dawka:
Posiadane ubstancje: Tramal Retard 10x 100mg (pół paczki)/ Marihuana 2g/ 1 piwo
Dawka: Ja 400 mg na pierwszy raz. 2g trawy na 6 osób, pół piwa
Wiek i waga:
17 i 70kg
Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.
Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)
Wiek: 19 lat.
Komentarze