Gazety na haju

Tomasz Kubik, z-ca redaktora naczelnego "Polski Dziennika Bałtyckiego" (t.kubik@prasa.gda.pl: "W naszym kraju możliwe jest naprawdę wszystko. Niektórzy tak mocno pożegnali się z rzeczywistością i zażywają tak skuteczne używki, że wpadają na pomysły nie z tego świata."

toudy

Kategorie

Źródło

Polska Dziennik Bałtycki

Odsłony

1720
Tomasz Kubik, z-ca redaktora naczelnego "Polski Dziennika Bałtyckiego" (t.kubik@prasa.gda.pl) W naszym kraju możliwe jest naprawdę wszystko. Niektórzy tak mocno pożegnali się z rzeczywistością i zażywają tak skuteczne używki, że wpadają na pomysły nie z tego świata. Na jarmarku w Gdańsku pojawiły się gazety na temat marihuany. Ich wydawcy nie widzą w tym nic złego. Gorzej, twierdzą, że w periodykach nie ma grama nielegalnych informacji. Być może porad na temat hodowli konopi oraz wymiany opinii na ich temat nie można nazwać namawianiem do zażywania. Ale powiem szczerze - tylko naiwni w to wierzą. Uśmiechniętym od ucha do ucha wydawcom proponuję następne przedsięwzięcia: - "Gazeta Mordercza" - serwis zabójców, a w nim nowości na rynku ostrej broni, cykl poradników "posługiwanie się nożem" - "Bez barier" - miejsce wymiany informacji między złodziejami na temat wyposażenia mieszkań - "Hero" - tygodnik z całą gamą głębokich opinii, ostrych esejów, a także odlotowych wierszy dla heroinistów - "Walka o alka" - gazeta meliniarska z poradnikami o produkcji bimbru. Gotowym na wszystko wydawcom powyższych tytułów radzę wydrukować małym druczkiem obok stopki: wydawca nie odpowiada za nic, co sam opublikował. Dodaj komentarz co myślisz o tym artykule na stronie autora - Polska Dziennik Bałtycki

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

wg mnie doskonałe pomysły :D gratuluję autorowi :D założę się że niedługo podobne tytuły zaistnieją, mam nadzieje że autora wsadzą za to że powiedział co uważa, przecież wolność słowa w Polsce wg tego pana nie powinna istnieć :D
Anonim (niezweryfikowany)

albo np. "Polska dziennik baltycki" gazeta o tym jak bardzo mozna nie byc swiadomym pewnych rzeczy. innymi slowy byc debilem
Anonim (niezweryfikowany)

bhah! winszuje ;)
POLAKOV (niezweryfikowany)

Co by tam nie pisalo nie jest dla popierdolonych lduzi tylko tych ktorzy libia spokuj i marichuane odjebcie sie z tymi tematami typu zapierdole cie jak mi zabierzesz fifke bez ktorej wakacje obejda sie bez slonca moze i dla Ciebie ?
Staszek27 (niezweryfikowany)

Gorzej z tymi, którzy nie korzystają z używek a ubzdurali sobie, że są zbawicielami, więc to ich koncepcja jest słuszna. Ćpun być może ocknie się po wytrzeźwieniu, ale osoba spaczona moralnie - to jest dopiero zagrożenie.
w (niezweryfikowany)

indeed
Anonim (niezweryfikowany)

nie rób nikomu co Tobie niemiłe
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-B
  • 3-CMC
  • Miks

Nastrój dobry, oczekiwałem ciężkiej loty, samotny wieczór

Godzina około 14:30 - na nowo założonego maila przychodzi mi kod odbioru paczki. Zajebiście, nie będę musiał zapierdalać spowrotem jak debil i marnować na to połowy dnia, więc z zajebistym humorem po lekcjach ogarniam jakąś border kicię i czując się zajebiście.Już nie jak zwykły ćpun z borderem, tylko prawdziwy artysta, gość co się zna i cool ziomek zmierzam z nią w moich designer jeans po moje designer drugs, próbując po drodze obliczyć łączną wartość mojego dopowego zadłużenia, co szło mi dość opornie bo chyba przesadzam ostatnio z dopami.

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.

Ktoś jadł z mojego talerzyka.

Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...

  • LSD-25

Czas i miejsce: Zjedliśmy we czwórkę każdy po całym Fat Cat-cie około godz. 18:00 , po około pół godziny zaczęło się już rozkręcać (zadziwiająco szybko) , więc wzięliśmy magicznie świecącą latarkę , magnetofon pod rękę , muzykę na full i ruszyliśmy w las na najpozytywniejszego tripa mojego życia.