Ciekawość po raz kolejny popchnęła mnie do ryzykownego eksperymentu – tym razem dawka mojej ulubionej substancji wyniosła dokładnie 375micro gram.
Po trzykroć - hip hip, hura!
W czwartek w Ministerstwie Sprawiedliwości zostały nagrodzone psy specjalne Służby Więziennej i ich przewodnicy. Zwierzęta wykorzystuje się przy kontrolowaniu paczek dla osadzonych, korespondencji, przeszukiwaniu pomieszczeń w jednostkach penitencjarnych. Nagrodzeni osiągają najlepsze rezultaty, nie tylko w kraju, ale również za granicą.
Służba Więzienna to nie zwykła praca, a misja, której musi towarzyszyć poczucie wielkiej odpowiedzialności; zabiegając o bezpieczeństwo Polaków,…
Specjalne wyróżnienia otrzymali: sierż. sztab. Sylwia Tuszkiewicz-Cieplińska z Aresztu Śledczego w Gdańsku z psem Niba, sierż. sztab. Tomasz Dziedzic z Zakładu Karnego w Kłodzku z psem Nol, st. sierż. sztab. Marek Meksuła z Aresztu Śledczego w Lublinie z psem Narta i st. sierż. Marcin Małachwiej z Aresztu Śledczego w Białymstoku z psem Nitro.
Są to psy specjalne, które wykorzystuje się przy kontrolowaniu paczek do osadzonych, korespondencji, przeszukiwania pomieszczeń w jednostkach penitencjarnych. – Zajmują się znajdowaniem różnych substancji niedozwolonych na przykład narkotyków czy dopalaczy – powiedział wiceminister sprawiedliwości nadzorujący więziennictwo Michał Wójcik.
Dodał też, że „żaden, nawet najbardziej nowoczesny aparat, urządzenie nie zastąpi psa”.
Dyrektor generalny Służby Więziennej generał Jacek Kitliński podkreślił, że nagrodzeni – funkcjonariusze i psy – osiągają najlepsze rezultaty, nie tylko w kraju, ale również za granicą, gdzie uczestniczą w różnych szkoleniach.
Na jednym z poznańskich osiedli złodziej włamał się do mieszkania. Dzięki współpracy policjanta i jego czworonożnego partnera, mężczyzna został…
Wspomniał też, że w ostatnim roku Służba Więzienna udaremniła ponad 1,3 tys. prób niedozwolonych przerzutów różnych rzeczy, które nie powinny trafić na teren jednostek, przede wszystkim środków psychoaktywnych.
W Służbie Więziennej pracuje 105 psów specjalnych i 31 psów patrolowo–obronnych. Każdy pies specjalny ma imię na literę „N”.
Podczas czwartkowej konferencji wiceminister Wójcik chwalił zamiany przeprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat w Służbie Więziennej. – Przygotowaliśmy wielki program modernizacyjny wart 1,5 miliarda złotych. Zakupiliśmy nowe mundury, nowy sprzęt, nowe samochody, nową broń. Wyposażyliśmy bardzo wiele jednostek penitencjarnych – wyliczał Wójcik.
Dodał też, że rozbudowany został system dozoru elektronicznego, którym aktualnie objętych jest ponad pięć tysięcy osób odbywających karę pozbawienia wolności w warunkach wolnościowych.
Wspomniał o wdrożonym programie pracy dla więźniów, który ma „znakomite rezultaty”. – Cztery lata temu zaczynaliśmy z poziomu 36 proc. więźniów którzy pracowali, dzisiaj tych osób jest 57 proc. – przekazał minister.
W polskich jednostkach penitencjarnych przebywa ponad 74 tys. osób. – Rocznie przez nasze jednostki przewija się ponad 145 tys. ludzi. Na zapewnieniu ładu i porządku w jednostkach penitencjarnych czuwa ponad 30 tys. funkcjonariuszy i pracowników cywilnych i ponad 130 psów – wyliczał generał Kitliński.
Miejsce: mieszkanie znajomego Muzyka: ambient, psytrance, medytacyjna Towarzystwo: trójka przyjaciół
Ciekawość po raz kolejny popchnęła mnie do ryzykownego eksperymentu – tym razem dawka mojej ulubionej substancji wyniosła dokładnie 375micro gram.
nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie
Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.
Dzikie, rozkopane pole nad rzeczką, gdzieniegdzie wielkie, betonowe studnie nazywane mariobrosami, wszechogarniający sceptycyzm z nutką wewnętrznego podjarania, sam na sam z kumpelą.
20:15 zjadłyśmy po 15 tabletek. Po upływie pół godziny zaczęła mnie swędzieć głowa, nogi miękły. Wrażenie wchłaniania się w ziemię. Lekko przerażona wdrapałam się na 1.5 metrową studzienkę. Zajebiście kołysało. Przeszyła mnie fala gorąca, zrzuciłam szalik, kurtkę i sweter. Słońce paliło mi skórę. Wypłynęłam w rejs. Ja na pokładzie statku, wraz ze mną całkiem spora załoga (miałam wrażenie, że otacza mnie grupa bardzo bliskich mi osób, chociaż w rzeczywistości byłam sam na sam z A.). Od tego kołysania zaczęło mnie mdlić. Choroba morska?
miejsce: łąka, staw, las, późne po południe, po deszczu, wszędzie mokro, celem było doświadczyć przejścia dnia w noc. Mój stan: średni, zmęczenie, ból głowy, za to nastrój pozytywny
Raport ten chciałbym zacząć od kwestii iż mimo mojego sporego doświadczenia, a zażywałem dawki typu 6g grzybków czy 100mg homipta, niezbyt wielka dawka grzybów może przynieść jeden z najgrubszych tripów, ale do rzeczy.