05-01-04 from chilum v.1.1:
Saluto junkies!
W Polsce na czarnym rynku pojawił się nowy środek odurzający. To metadon, czyli lek używany w terapii narkotykowej. Młodzi ludzie traktują go jako substytut heroiny. Bo jest tani i zaspokaja głód narkotykowy.
W Polsce na czarnym rynku pojawił się nowy środek odurzający. To metadon, czyli lek używany w terapii narkotykowej. Młodzi ludzie traktują go jako substytut heroiny. Bo jest tani i zaspokaja głód narkotykowy. Metadon działa dłużej niż heroina, więc wystarczy go wziąć raz dziennie. Na czarnym rynku buteleczka 50 ml kosztuje 10 zł (heroina jest ok. 8 razy droższa). Nic dziwnego, że preparat szturmem zdobywa zwolenników. A jego źródłem są... placówki leczenia narkomanów. Proceder wygląda tak: skierowany na leczenie narkoman dostaje codziennie dawkę metadonu do wypicia. Musi go połknąć na miejscu. Po jakimś czasie, gdy terapeuci nabiorą do niego zaufania, dostaje zapas preparatu do domu. Na przykład na cały tydzień. I to jest właśnie słaby punkt. Bo jak się okazuje, wielu narkomanów upłynnia towar, a sami dalej szprycują się heroiną. Ewentualnie biorą inne dopalacze, np. psychotropowy lek klonazepam, wraz z metadonem. Terapeutów sprawdzających skuteczność kuracji najczęściej oszukują, podsuwając do badań cudzy mocz. Policjanci szacują, że w Warszawie nawet połowa narkomanów, którzy brali heroinę, jest teraz uzależnionych od fundowanego przez państwo metadonu. Jest to kilka tysięcy osób, a w całym kraju - nawet 10 tys. Nielegalny handel metadonem kwitnie wszędzie tam, gdzie prowadzone są terapie narkomanów - w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Lublinie, Starachowicach, Wrocławiu, Zgorzelcu, Szczecinie. Zjawisko jest nowe, policja dopiero zaczyna je rozpracowywać. Na razie ostrzega o nim komenda miejska w Szczecinie na swojej stronie internetowej.
Funkcjonariusze piszą, że ten syntetyczny narkotyk "to jeden z najczęściej nadużywanych przez narkomanów środków". W rezultacie powstał już rynek uliczny, na którym handluje się metadonem. Komenda Główna Policji nie ma jeszcze danych na temat skali zjawiska. - Za sprzedaż tej substancji grozi tyle samo co za sprzedaż każdego narkotyku, czyli do 8 lat więzienia - mówi tylko Grażyna Puchalska z biura prasowego KGP. W piątkowe przedpołudnie pojechaliśmy na róg Dzielnej i Karmelickiej w Warszawie. To jeden z punktów sprzedaży metadonu. Grupa osób wymieniała między sobą małe brązowe buteleczki. Takie jak po syropie. Tuż obok, na Dzielnej 7, w stowarzyszeniu Eleuteria znajduje się punkt wydawania metadonu. Mimo tak łatwego dotarcia do dilerów organizacje antynarkotykowe nie zauważają problemu. - Nie odnotowaliśmy wzrostu sprzedaży metadonu na czarnym rynku - mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii. Biuro zamierza do 2010 roku aż czterokrotnie zwiększyć liczbę osób objętych leczeniem metadonem: z 1,2 tys. do 5 tys. osób. Ale wniosek z tego jest prosty: przy braku kontroli wydawania preparatu to tylko zwiększy dostępność metadonu na czarnym rynku. - Większa liczba terapii nic nie da - uważa Katarzyna Petrikowska, psycholog pracujący przy kuracji metadonowej. - Ważniejsza jest lepsza selekcja uczestników terapii, by trafiali do niej ci, którzy mają realną szansę wyjścia z uzależnienia. Metadon stosowany jest w 55 krajach, m.in. we Francji, Holandii czy Niemczech. Ale postępy leczenia są tam rygorystycznie kontrolowane. W Polsce leczeniu metadonem poddanych jest 1,2 tys. osób.
***
Oprócz metadonu najczęściej używane środki odurzające to: crack - krystaliczna pochodna kokainy, którą się pali. Narkotyk silnie i szybko uzależnia. Wywołuje intensywną euforię, daje poczucie siły, usuwa zmęczenie i senność. Pobudzenie jest jednak krótkotrwałe. heroina - narkotyk półsyntetyczny otrzymywany z maku. Jest uważany za najsilniej uzależniającą substancję, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Powoduje intensywną euforię, a potem odczucie relaksu, odprężenia i zobojętnienia. Czas działania od 2 do 6 godzin. amfetamina i metamfetamina - substancje syntetyczne. Środki bardzo silnie uzależniające psychicznie. Powodują pobudzenie psychoruchowe i eliminują uczucie zmęczenia. Przy zażyciu metamfetaminy zwanej speedem może wystąpić agresja.
Set & Setting - sylwestrowy wieczór z dziewczyną, bratem i kumplem w mieszkaniu rodziców.
Dawkowanie - 375mcg czyli 1,5 kartonika z pierwszego rzutu
Wiek - 21 lat.
Doświadczenie: alkohol, nikotyna, ketamina, metkatynon, mefedron, dxm, mj, mieszanki "ziołowe"(w tym jwh-210), fentanyl, kodeina, benzodiazepiny, troszkę szałwi wieszczej, troszkę fety, 2c-e, 2c-p, 4-aco-dmt, eter, LSA, 25D-NBOMe..- to na pewno nie wszystko.
Lekkie rozdrażnienie psychiczne
Działo się to na kilka lat temu, kiedy jeszcze studiowałem. Była wtedy późna jesień, albo wczesna zima. Koleżanka (nazwijmy ją O) zaprosiła mnie na imprezę do swojego nowego miejsca pracy, był to squat gdzie królował dnb. Chciałem się wtedy gdzieś wyżyć, poszaleć i oczywiści czymś się stripować. Dlatego przyjąłem zaproszenie koleżanki.
Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.
Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.
Komentarze