Pad bazy hypka

Z wielka przykroscia inforfmujemy, ze w wyniku padu bazy danych, i braku prawidlowych backupow, musimy ponownie wrocic do stanu sprzed ponad miesiaca. Aby sytuacja sie nie powtorzyla, zainwestowalismy w dodatkowy serwer, ktory powinien niebawem nadejsc.

redakcja

Kategorie

Źródło

Redakcja [H]

Odsłony

1324
Z wielka przykroscia inforfmujemy, ze w wyniku padu bazy danych, i braku prawidlowych backupow, musimy ponownie wrocic do stanu sprzed ponad miesiaca. Aby sytuacja sie nie powtorzyla, zainwestowalismy w dodatkowy serwer, ktory powinien niebawem nadejsc. Przepraszamy wszystkich czytelnikow i redaktorow, to sie wiecej nie powtorzy, obiecujemy. Pamietajcie, ze hyperreal obecnie jest jednym z wiekszych polskich serwisow, ponad 300 tysiecy wizyt miesiecznie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

VanKwak (niezweryfikowany)

"Przepraszamy wszystkich czytelnikow i redaktorow, to sie wiecej nie powtorzy, OBIECUJEMY." Śmiem wątpić...:P
madphattao (niezweryfikowany)

ej, chlopaki, bez kitu... jestescie jednym z najwiekszych serwisow a odstawiacie jakas pankowa partyzantke... wasze serwery padaja czesciej niz nasza klasa i pewnie zdobylibyscie pierwsza nagrode... nie wiem, co tam sie u was dzieja, czy macie takie padaczne serwery czy hipisi na kwasie kompiluja jadra w trybie tekstowym na serwerze? wiem, ze trudno utrzymac taki serwis za friko, ale moze zaczniecie myslec o marketingu, no nie wiem, koszulki moze zacznijcie sprzedawac czy cos... jako serwis wysokiej uzytecznosci publicznej powinniscie zadbac o lepszy poziom.
VanKwak (niezweryfikowany)

"serwis wysokiej uzytecznosci publicznej" Ciekawe co na to twoja (dajmy na to) babcia
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ogromne podekscytowanie perspektywą pierwszego tripa, nastawienie na głębsze, mistyczne doznania. Chęć zajrzenia wgłąb siebie, dotarcia do najgłębiej skrywanych warstw własnej psychiki, zmotywowania się, przeżycia czegoś przełomowego. Pragnienie przemyślenia dotychczasowego życia w innym stanie świadomości, wyciągnięcie wniosków. + odzyskanie i pogłębienie kapryśnej weny. Dom, głównie mój pokój, momentami na dworze. Właściwie cały trip w samotności, chwilami obecny jedynie Kot.

21.03.2013

Dopiero teraz, prawie rok od opisywanych zdarzeń, zebrałam się na odwagę, aby wrzucić tego trip raporta na neuro. Relacja jest dokładna i rzetelna, bo dużo pisałam w czasie tripu, a opis na jej podstawie ogarniałam przez następne 2-3 dni. Wersja pierwotna ma 28 stron i zawiera bardzo dużo osobistych kwestii, dlatego też wrzucam wersję znacznie okrojoną.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Nastawienie na nowe przeżycia, wieczór z kumplem, pozytywne nastawienie i lekki stres.

Moja wiedza na temat szałwii w momencie testu była dość szeroko zakrojona. Jak zwykle przed przystąpieniem do próbowania czegokolwiek nowego muszę wiedzieć o tej substancji tak wiele jak tylko się da. Miałem za sobą już jedną nieudaną próbę z tą rośliną, jej powodem prawdopodobnie było użycie taniego niestandaryzowanego ekstraktu. Prawdopodobnie ze względu na to i tym razem nie do końca wierzyłem, że wszystko się uda. Około godziny 18 dotarłem na wyznaczone na tripa miejsce, które było znane mi już z kilku kwaso-tripów. Mieszkanie w bloku na obrzeżach centrum.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Wiosna, starzy przyjaciele i chec doswiadczenia dysocjacyjnego odklejenia.

Trip mial miejsce dobrych kilka lat temu, jeszcze w pamietnych czasach gimbazy. Pomyslalam jednak, ze warto powspominac.

Wybralam sie z przyjacielem (nazwijmy go K.) i przyjaciolka (S.). Wtedy jeszcze wszyscy troje mieszkalismy z rodzicami (teraz juz sie wlasciwie nie widujemy). Mielismy troche kombinowania, zeby wygospodarowac sobie cala noc na trip. Jednak wszystko dopielismy na ostatni guzik i wyruszylismy nad Jezioro Nyskie - miejsce docelowej cpalni.