Dopalacz, który zabija. Ostrzeżenie przed syntetyczną marihuaną

Tak, znów Illinois, ale są i odniesienia do Polski.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Związkowy
Alicja Otap

Odsłony

1876

W Illinois już co najmniej trzy osoby zmarły a około 120 trafiło do szpitali w wyniku wewnętrznego krwotoku po zażyciu syntetycznej marihuany, znanej m.in. jako K2, Spice i fake weed. Mimo kampanii edukacyjnej w mediach liczba ofiar dopalacza rośnie. Używających nie przerażają relacje o krwawiących oczach, uszach, dziąsłach, o kasłaniu krwią i krwi w moczu. Jak mówi nam Ala Hołyk, terapeutka uzależnień z chicagowskiego Haymarket Center, głód narkotyku zagłusza rozsądek i strach przed drastycznymi konsekwencjami użycia.

Pułapka nałogu

Uzależnienie jest ciężką chorobą o komponentach psychologicznych i fizjologicznych. W trakcie używanie nie tylko dochodzi do uzależnienia od psychicznych efektów narkotyku. Psychoaktywna substancja zmienia też procesy metaboliczne i uzależnia cały organizm. – Zaczynamy używać z różnych powodów: żeby uśmierzyć dyskomfort psychiczny lub ból fizyczny, albo by przeżyć high, odurzenie, euforię. Niepostrzeżenie znajdujemy się w pułapce nałogu i okazuje się, że musimy używać narkotyku, bo objawy odstawienia i głodu są fizycznie tak przykre, że nie możemy funkcjonować – wyjaśnia terapeutka.

Wśród pacjentów Ali Hołyk używających syntetycznej marihuany są kobiety i mężczyźni w średnim wieku. – Są to osoby od dawna zmagające się z uzależnieniami, które zażywają różne substancje i które zdiagnozowano nie tylko z uzależnieniem, ale również z chorobą psychiczną – podkreśla Hołyk, która w Haymarket Center pełni funkcję zastępcy dyrektora ds. klinicznych.

Ćpają młodsi i starsi

W świetle statystyk Departamentu Zdrowia Publicznego Illinois (IDPH) osoby wieku od 25 do 34 lat stanowią najliczniejszą grupę, bo 43 proc., pacjentów hospitalizowanych z krwotokiem po zażyciu syntetycznej marihuany. Na drugim miejscu plasuje się grupa wiekowa 35-44 lat z wynikiem 26 proc. i na trzecim miejscu, 23 proc., grupa wiekowa 15-24 lata i osoby powyżej 45 roku życia – 21 proc. (W przypadku pozostałych hospitalizowanych brakuje informacji odnośnie wieku).

Statystyki IDPH pokazują też, że najwięcej ofiar syntetycznej marihuany odnotowano w centralnym Illinois, w powiecie Tazewell – 39 oraz w Chicago i w powiecie Peoria – po 30 przypadków. W powiecie Cook poza granicami miasta Chicago do szpitali trafiło 8 osób, a w powiatach DuPage, Fulton, Kane, Kankakee, Mason, McLean, Will i Woodford zarejestrowano od jednego do dwóch przypadków.

Stanowa służba zdrowia poinformowała, że dwie ofiary śmiertelne to mężczyźni w wieku dwudziestu kilku lat, a trzeci zmarły miał ponad 40 lat. Już około 120 osób zostało hospitalizowanych w Illinois z objawami odkrztuszania krwi, krwawiących oczu, uszu i dziąseł oraz krwi w moczu. U większości testy wykazały obecność w krwi substancji pn. brodifacoum, zabójczego antykoagulantu zwykle występującego w trutce na szczury.

Jak stwierdził dyrektor IDPH, dr Nirav D. Shah w Illinois codziennie przybywa ofiar narkotyku. – Syntetyczne kanabinoidy są bardzo niebezpieczne. Nie podlegają żadnej kontroli i dlatego nie wiemy, jakie konkretnie chemikalia zawierają. Władze bardzo starają się, aby wyeliminować owe substancje ze sprzedaży, ale zawsze należy liczyć się z tym, że gdzieś się one pojawią. Dlatego apelujemy, żeby nikt nie dał się skusić i nie używał syntetycznych kanabinoidów – wskazał dr Shah.

K2, Spice, Black Mamba, Bombay Blue, Genie, Zohai i fake weed

To nazwy „rynkowe” syntetycznych kanabinoidów. Jak informuje IDPH są one psychoaktywnymi substancjami wyprodukowanymi przez człowieka, które zwykle są nasprejowane na susz roślinny, by można je było palić w skrętach lub przy pomocy różnych akcesoriów. Mogą też występować jako płyn do e-papierosów lub innych urządzeń. Często reklamowane są jako aromatyczne zioła lub kadzidła stosowane w celach rekreacyjnych ,o działaniu takim jak marihuana i bezpieczne dla zażywającego. Ale bezpieczne nie są, a ich działanie może być nieprzewidywalne, szkodliwe, a nawet zagrażające życiu, o czym świadczy seria ostatnich zatruć. Władze informują, że tani narkotyk, choć nielegalny w Illinois, jest ogólnie dostępny, m.in. w niektórych dzielnicowych sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych oraz w sprzedaży internetowej.

Władze ścigają dilerów

Na początku kwietnia służby federalne zlikwidowały jeden z wielu punktów sprzedaży syntetycznej marihuany z trutką na szczury. Aresztowały trzech podejrzanych o handel dopalaczami: 48-letniego Fouada Masouda, 44-letniego Jamila Jada Allaha i 44-letniego Adila Mohammeda. Handlarze wpadli w pułapkę po tym, jak tajny agent federalny kupił narkotyki w prowadzonym przez nich sklepie King Mini Mart w rejonie 1300 South Kedzie Ave. w dzielnicy Lawndale na południu miasta. Podejrzani usłyszeli formalne zarzuty w sądzie federalnym w Chicago. Każdemu z nich grozi do 20 lat pozbawienia wolności. Śledczy federalni poinformowali, że podejrzani codziennie sprzedawali w sklepie od 50 do 60 jednorazowych porcji narkotyku. Federalne i lokalne organy ścigania kontynuują akcję ścigania dilerów niebezpiecznej substancji w celu wyeliminowania jej ze sprzedaży.

Popularne dopalacze

Syntetyczna marihuana jest znanym i popularnym dopalaczem również w Polsce i w Europie. Tak jak większość dopalaczy, sprzedawana jest pod postacią suszu roślinnego. W wielu krajach występuje pod różnymi nazwami, m.in.: Spice, K2, Yucatan Fire, Scooby Snax. W lipcu 2015 roku był przyczyną fali zatruć w Polsce dopalacz pn. Mocarz.

Zdaniem Ali Hołyk normalnie myślący ludzie w ogóle nie dotykają dopalaczy, a sięgają po nie tylko osoby mocno uzależnione. – Przymus brania narkotyków można zrozumieć tylko przez pryzmat choroby uzależnieniowej. Racjonalny, zdrowo myślący człowiek nie może zrozumieć, jak można zażywać tak bardzo niebezpieczne substancje, narażając się na utratę zdrowia i życia. I to pokazuje najlepiej, czym jest uzależnienie. To mechanizm, którego nieuzależniony nie jest w stanie zrozumieć – podkreśla Hołyk.

Gdzie po pomoc

Masz problem z uzależnieniem? Jest wiele instytucji, które mogą ci pomóc. M.in. pomoc oferuje Haymarket Center w Chicago: www.hcenter.org, Zrzeszenie Polsko-Amerykańskie (Polish American Association): www.polish.org, (773) 282 8206, a na przedmieściach LEAD Prevention Coalition: www.leadingefforts.org/lead/. Dodatkowo więcej informacji na temat epidemii zatruć syntetyczną marihuaną można znaleźć w witrynie stanowej służby zdrowia: www.dph.illinois.gov.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.

 

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek. 

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, ciemność, własny pokój, słuchawki z ambientem i nie tylko. Nastawienie pozytywne, ciekawość po 4 latach przerwy, chęć sięgnięcia po III plateau.

Będąc jeszcze pod wrażeniem wczorajszej podróży postanowiłem przelać swoje wypociny na elektroniczną formę papieru - w końcu żyjemy w XXI w. - mimo, że dostałem jasną i czytelną informację ubiegłego wieczoru iż nie należy, albo może inaczej: nie powinno się tego robić, zdecydowałem się na małą formę rozprawki, dywagacji, aby dać wam "zarys" tego, czego opisać się po prostu nie da.