Przykuł brata do kaloryfera, by przestał brać narkotyki

20-letni mężczyzna za pomocą łańcucha przykuł swojego 29-letniego brata do kaloryfera.

Alicja

Kategorie

Źródło

Policja.pl

Odsłony

764
20-letni mężczyzna za pomocą łańcucha przykuł swojego 29-letniego brata do kaloryfera. Uznał, że to najlepszy pomysł, by zatrzymać w domu człowieka uzależnionego od narkotyków - tak 20-latek tłumaczył się dzielnicowemu z komisariatu w Gdyni-Oksywiu, który zapukał do mieszkania, by doręczyć wezwanie. Mężczyzna przykuł brata do kaloryfera w poniedziałkowy wieczór, gdy tamten wrócił do domu pod wpływem narkotyków i zachowywał się tak, że zagrażał swojemu bezpieczeństwu. Straż pożarna uwolniła 29-latka. Lekarz pogotowia ratunkowego nie stwierdził żadnych obrażeń.

Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

No wyborne
Jim (niezweryfikowany)

poniekad dobrze.
Maniak_17 (niezweryfikowany)

<b>Dobre tylko dla opiatowców.</b>
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Pozytywny, przyjemny i ciepły nastrój, chęć doznania słynnych faz na benzydaminie, ciepły dzień w szkole (technikum) na przedmiotach zawodowych (komputery) + godzinie wychowawczej.

 

Wstęp, a zarazem lekkie rozwinięcie:

Poniedziałkowy ranek… Wstałem około godziny 8: 00, wykąpałem się, umyłem ząbki, ubrałem i ruszyłem na autobus.

Na autobus mam około 5minut spokojnego chodu, więc rzuciłem na głowę już myśl – Czy będzie zajebiście, czy tak jak opisywał każdy?

Jestem w autobusie, jadę…

 Dojechałem na krzyżówkę gdzie była apteka i obok jeszcze mieszkanie mojej babci. Stwierdziłem, że pójdę do babci, zjem coś, bo byłem głodny i ruszę do apteki.

  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • LSD-25
  • Tripraport

Impreza psytrance w pewnej dużej hali. Byłem raczej spokojny i nastawiałem się na głębokie zanurzenie w oceanach dźwięku.

To był ten moment którego się nie spodziewałem, T0+2,5h, po tym jak powoli zatapiałem się w dźwiękach widząc zmieniające się wraz z muzyką ruchy i zachowania ludzi jakby były architektonicznie tworzone przez muzykę i analizowałem to co widzę, nagle mnie uderzyło z całą mocą. Stałem się częścią tego wszystkiego, już nie jako obserwator ale jako aktywny uczestnik poddany wpływowi, wydawało mi się że to co słyszę i widzę tworze sam ale nie mam kontroli nad tym, zatem pochodzi to z części mnie nad którą nie panuję.