[Spliff#6] BUZZ - Nie ma towaru w mieście! ...czyli procenty w Iranie

"Mogę załatwić tylko trochę trawy, ew. opium. Możesz też skoczyć po coś do apteki, ale alkoholu nie da rady. Mój kontakt stracił dojście“ - mówi przepraszającym tonem dwudziestodwuletnia Farnaz. Zorganizowanie libacji w Islamskiej Republice Iranu to nie lada wyzwanie.

toudy

Kategorie

Źródło

Spliff nr 6

Odsłony

892

„Mogę załatwić tylko trochę trawy, ew. opium. Możesz też skoczyć po coś do apteki, ale alkoholu nie da rady. Mój kontakt stracił dojście“ - mówi przepraszającym tonem dwudziestodwuletnia Farnaz.

Zorganizowanie libacji w Islamskiej Republice Iranu to nie lada wyzwanie. Wprawdzie większość pijących ma swoje stałe źródło, jednak każdorazowa „transakcja“ obarczona jest jakże znanymi polskim palaczom problemami. Będzie, ale nie wiadomo co, kiedy, ile i w jakiej cenie. Popyt na piwo jest niewielki - duża objętość i konieczność „niefakturowanego importu“ z sąsiedniej Armenii lub Turkmenistanu powodują, że cena jednej puszki sięga w przeliczeniu 10 -12 złotych. Przy zarobkach 2-3 krotnie niższych niż w Polsce, nietrudno wyobrazić sobie, że jest to luksus na który nie każdy może sobie pozwolić. Desperaci decydują się zatem na produkowaną lokalnie „whiskey“ - tak „lokalsi“ nazywają tę oleistą, brązową ciecz, której aromat i smak mają raczej więcej wspólnego z benzyną niż z Johnnym Walkerem. W trunek ten można się zaopatrzyć u co bardziej przedsiębiorczych taksówkarzy, jak również na jednym z rozległych bazarów, na których obok tradycyjnych dywanów, pistacji i tkanin, można znaleźć niemal wszystko. Stosunkowo niewiele jest jednak znanych nam do niedawna z jarmarku Europa stoisk oferujących leki psychotropowe czy anaboliki bez recepty.

Powód jest prozaiczny - większość z tych specyfików można najzupełniej legalnie i bez żadnych problemów dostać w każdej aptece. Sytuacja na narko-rynku w tym dziwnym, lecz pięknym kraju stoi więc z punktu widzenia Europejczyka,nieco na głowie. Uznanie szarijatu (norm religijnych) za prawo państwowe po Islamskiej Rewolucji w 1979r. wykluczyło wprawdzie alkohol, jednak nie zlikwidowało odwiecznego pragnienia ludzi do odurzania się. Pragnienia, które nie daje się zaspokoić żarzącymi się na każdym rogu, w każdej herbaciarni qualyanami (ogromnymi fajami wodnymi nabijanymi aromatyzowanym tytoniem). Nie pomaga też powszechnie spożywany Delster, czyli zero-procentowe piwo, które praktycznie zmonopolizowało rynek bezalkoholowych napojów alkoholowych. Jednocześnie jest to kraj, przez którego terytorium przemycane jest nawet do 90% trafiających na nasz rynek opiatów. W połączeniu z trwającą „wojną z narkotykami” wywołało to w ostatnich latach niespodziewane i zatrważające konsekwencje. Jako, że przemyt silnie pachnącego opium o dużej objętości jest kłopotliwy, przemytnicy zdecydowali się przetwarzać je bezpośrednio w Afganistanie na wysoce stężoną heroinę. Efekt jest taki, że znacząca część dotychczasowych użytkowników opium przerzuciło się na te jeszcze bardziej destrukcyjną używkę. „Nie mówię mamie, że popijam - nie chcę, żeby się denerwowała, że kiedyś zobaczy mnie w kajdankach“ - kończy rozmowę moja irańska rozmówczyni...

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

tomahawk (niezweryfikowany)

"bezalkoholowych napojów alkoholowych" ? czyli nic tylko jechać do Iranu z 5 tonami ziemniaków i produkować nasz rodzimy specjał ;> zbyt gwarantowany ;> renoma też ;]
Integral (niezweryfikowany)

ciekawe ile jest tam odsiadki za alko ? czujecioe co by bylo jak by u nas zabronili alkocholu.
Anonim (niezweryfikowany)

Prawdopodobnie kulka w łeb
Anonim (niezweryfikowany)

70 pejczów na plecy
S3Mi (niezweryfikowany)

W Wolsce zabronić alkoholu?:D Haha tu by się wszyscy powyrzynali w ciągu tygodnia. Cała gospodarka legła by w gruzach. Alkohol to podstawa istnienia życia w Wolsce. PS: Czy znowu mi się wydaję czy ja nie potrafię liczyć? Czy ktoś kiedyś zrobi normalną captche w tym serwisie?
Anonim (niezweryfikowany)

juz to widze jak by ludzie sie zorganizowali zeby znow zalegalizowac alko ;] jedna rzecz ktora bylaby mobilizacja dla milionow haha juz widze te fale strajkow i rozjeb w calym kraju xD
artur r (niezweryfikowany)

hmm, ktos mi kiedys powiedzial, ze w tych krajach latwiej zalegalizowac/zdepenalizowac konopie czy opium, niz zalegalizowac alkohol ale co kraj to obyczaj na marginesie - nie mam z tym artykulem nic wspolnego
Gasparos (niezweryfikowany)

Produkcja etanolu w domowych warunkach to naprawdę prosta sprawa. Surówce podstawowe czyli cukier i drożdrze na pewno można w Iranie kupić bez problemu. Złożenie prostego destylatora wymaga tylko odrobiny chęci i sprytu i już można robić przyzwoity bimber. Stąd wnioskuje ze Irańczycy to jakieś lebiegi które nawet destylować nie potrafią. A w takim razie możemy być spokojni bo tym bardziej bomby atomowej też nie zbudują.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


ubakalem sie...


i dzisiaj hyperreal sie `uoficjalnil`



mam taka dziwna jazde...


ze to wszystko spisek


ze leniwy rzad bierze kase za prewencje


a cpuny robia za friko serwis infrmacyjny


ze ten kraj to kraj schizofrenikow


ze nikt o nikim nie pamieta


tylko narkotyki czynia cie czlowiekiem



  • 5-APB
  • 5-HTP
  • 6-APB
  • Przeżycie mistyczne

W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.

Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.

Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.

  • Kodeina

Jak czytalem trip reporty w dziale KODEINA to mi sie zal zrobilo, taka fajna substancja a z opisów mozna wywnioskowac ze raczej nie dziala. Zaden z opisujacych nie pokusil sie o stwierdzenie, ze nie przyjal potrzebnej dawki do uzyskania tego co w kodeinie piekne - euforii

  • Katastrofa
  • Tramadol

super

Przeżycie to było naprawdę niesamowite... Znalazłem na ulicy paczkę tramadolu 200 mg retard. Napaliłem się na "opioidowy trip życia" i całkowicie zapomniałem o "padaczkogennym" działaniu tramadolu.

Tabletki kruszyłem, aby wchłaniały się szybciej. Najpierw zjadłem 800 mg, ponieważ miałem tolerancję na opioidy (kodeina poniżej 480 mg mnie nie robi, pomimo przerw i abstynencji).