Transakcja w garażu udaremniona

200 tabletek ekstazy i około 15 gramów suszu roślinnego znaleźli policjanci podczas kontroli garażowiska w Dąbiu.

syncro

Kategorie

Źródło

mmszczecin.pl

Odsłony

1190
200 tabletek ekstazy i około 15 gramów suszu roślinnego znaleźli policjanci podczas kontroli garażowiska w Dąbiu. Zatrzymano siedmiu szczecinian. Policjanci z Dąbia w czasie kontroli garażowiska przy ul. Przelotowej zauważyli forda i mercedesa, które stały zaparkowane przy jednym z blaszaków. Z garażu wyszedł mężczyzna, który na widok policjantów krzykiem ostrzegł kolegów znajdujących się w środku. Na polecenie funkcjonariuszy wszyscy opuścili garaż. W środku, na podłodze leżały woreczki z tabletkami odrzucone przez mężczyzn. Na miejsce zdarzenia wezwano policyjnego psa oraz technika kryminalistyki. Po przeszukaniu garażu znaleziono jeszcze kilka woreczków foliowych z suszem roślinnym, wagę elektroniczną oraz tzw. bongo. Cała siódemka trafiła na komisariat. Na miejscu okazało się, że jeden z zatrzymanych ma przy sobie jeszcze susz roślinny zawinięty w folię aluminiową. Wszyscy zatrzymani zgodnie twierdzili, że nie wiedzą skąd narkotyki znalazły się w garażu. Policjanci zabezpieczyli w sumie 200 tabletek ekstazy i około 15 gramów suszu roślinnego. Zatrzymani szczecinianie usłyszą zarzuty posiadania narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

oni posiadali bongo! i co teraz będzie?? jaki głupek zamiast spokojnie wrucić do garażu i powiedzieś że psy jadą i schować wszystko to takie sceny odpierdalają
GryzlliWeed (niezweryfikowany)

Bo ten koleś był podstawionym osobnikiem, tzn, znali sie, ale ich sprzedał. No bo przecież nie możliwe, że specjalnie się wydał, chyba.... :-| Taki kraj, Ja w niem mieszkam, (co takiego?) Ja? w nim mieszkam?!... Hmm.. DObrze, że ich zamkneli, powodowali zagrożenie.. Dziękuję : *
Anonim (niezweryfikowany)

Ej Panowie nie pierdolcie za przeproszeniem! Skąd nie wiecie czy nie spanikował? Skad nieiwecie czy koles nie pomyślał, że to właśnie po nich jadą bo ich "maja", alb że to mzę zakup kontroplowany czy jakaś inmna szatanska sztuczka?
GryzlliWeed (niezweryfikowany)

Przecież! Hmm, proszę czytać z uwagą.. A jeżeli sie przestraszył i panikował, to sam sobie jest winny Dlatego mówię, że dobrze, że ich zamkneli, bo to jest gra, gdzie ceną jest wolność, a oni chyba nie znali zasad. Trudno. Zawsze musi być plan B, a nie panika. PS. Jeszcze raz powiem, DObrze, że ich zamkneli, niech to będzie dla was nauczką! Dziękuję : *
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=GryzlliWeed]Przecież! Hmm, proszę czytać z uwagą.. A jeżeli sie przestraszył i panikował, to sam sobie jest winny Dlatego mówię, że dobrze, że ich zamkneli, bo to jest gra, gdzie ceną jest wolność, a oni chyba nie znali zasad. Trudno. Zawsze musi być plan B, a nie panika. PS. Jeszcze raz powiem, DObrze, że ich zamkneli, niech to będzie dla was nauczką! Dziękuję : *[/quote] Jest tsam sobie winien, le to nie usprawiedliwia Was byście mieli go za sprzedawce. Zresztą nigdy sie nie dowiemy jak było, no chyba, że ktoś ma znajomych w policji ;)
Anonim (niezweryfikowany)

Co do tego, że jest sam sobie winny to fakt, jeśli uważasz,że dobrze że go zamkneli to jesteś pusty, bo nawet wrogowi źle się nie życzy, a może ty jesteś jakimś konfidentem twoi kolesie to chyba policjańci jak tam bardzo cię cieszy, że ktoś idzie siedzieć chyba minełeś się z powolaniem ziomuś.
GryzlliWeed (niezweryfikowany)

Uderzasz we mnie. Pewnie, że i tak sie cisze, BO! jak widzę takich qrwa nieudaczników, co się zbierają za dragi, i zadowoleni poewnie w huj, jak zrobili sobie zrzute na 200 ciastek (ja pierdole jak zajebiście :-| ) ale huj, bo chodzi o to, że takim jebanym debilą to nie powinno się nawet takiego towaru sprzedawać, a może tam była transakcja(nie wiem) wtedy to też jebane pojeby zajebistę miejsce wybrali, podjechali samochodami perwersyjnie. (Ja pierdole) I moię, takich śmieci niech zamykają, a nawet dilera ktory im do sprzedał bo też na to zasługuje! qrwa, takich cweli to są masy w polandzie, nieświadomych, ale oni są wg mnie jebnieci i chyba dopóki sie nie oparzą to nie zmądzeją, a tak jak pojda siedzieć to inni sprzedający mogą odetchnąć z ulgom, no bo już o kilku debili mniej, qrwa się zdenerwowałem trochę :-| Pusty to ty jestes, pojebie, bo niepewnych ludzi sie eliminuje, zanim sami siebie wyeliminują i Ciebie! Dziękuję : *
Anonim (niezweryfikowany)

Tylko nie pojebie jestem kobieta koleszko :), a co do tego co piszesz zgadzam sie w kwestii, ze sa przypalowi, ale za bardzo sie tym podniecasz wiesz. Kazdemu moze zdarzyc sie wpadka, a w nerwach robi sie rozne glupie rzeczy, ktorych na ogol bys nie zrobil, wiec jesli jeden z tych "debili" zaczol drzec pape to napewno dlatego ze to byl to impuls, chwilka, ktora wiele ich kosztowala. Wiec zamiast oceniac, a to kazdy potrafi sproboj ich zrozumiec, bo zaloze sie ze tez jarasz tak jak oni i nie chcial bys wpasc tak jak oni przez jakiegos debila ktoremu puscily nerwy i jesli oceniac oceniaj go a nie reszte ekipy, bo oni nie mieli na to wplywu jak zachowa sie ten pojedynczy element, Dziekuje :)
Anonim (niezweryfikowany)

Spanikował miał 200 grochów i spanikował? w takim razie nie powinien sie za to brac z taka psychika... zreszta wogole nie powinien...
Anonim (niezweryfikowany)

1k pigul i 100g palenia za 10k pln?? ktos tu chyba zdrowo przeplaca:]]
gal (niezweryfikowany)

i tzw. BONGO (no coment) hehehehe
Racjonalista (niezweryfikowany)

cyt:"1k pigul i 100g palenia za 10k pln?? ktos tu chyba zdrowo przeplaca:]]" jakie kurwa 100? czytaj ze zrozumieniem, jesteś po nowej maturze i pewnie nie zdałeś? a co do kolesi to dali dupy jak wisła wody, zresztą co to za ilości, między sobą się wymieniali
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Ciepłe czerwcowe popołudnie w parku miejskim. Pierwszy psychodeliczny trip.

 

Trip, który wam dziś wam opiszę, miał miejsce w czerwcu 2014 roku, a więc wieki temu w skali internetu (i ustawodawstwa narkotykowego). W zasadzie nawet nie powinienem mówić „trip” w liczbie pojedynczej, bo to były dwie osobne przygody – czas jednak zatarł większość szczegółów i ciężko dziś powiedzieć co kiedy miało miejsce. To, co wam tu przedstawiam, to rekonstrukcja zdarzeń i odczuć sporządzona na bazie wspomnień, zdjęć i nagrań z dyktafonu.

--------

  • Marihuana

-Od 10 minut kompletnie nie czaje co sie dzieje.


-Bardzo wysoko ponad walką!




  • 3-MeO-PCP
  • Przeżycie mistyczne

Jak pobity pies z syndromem sztokholmskim.

  Ciąg dalszy serii niefortunnych zdarzeń. Wlokąc się jak cień człowieka w bladym świetle poranka, nie widziałam zwisającego nad moją głową sejfu. Wielki Misiokłaczek tylko oczekiwał odpowiedniej chwili, żeby spierdolić mi go na głowę. A wydawało się, że skład i twardość gleby wystarczająco poznałam na własnej skórze w ostatnim odcinku. Nie ma tego złego, coby na gorsze nie wyszło.