Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Z woli narodu urzędujący Sejm V Kadencji ma przed sobą nie lada zadanie. Po wielu genialnych projektach, nad jakimi dane mu było głosować, teraz na wokandę trafia nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i Kodeksu Pracy, autorstwa posła Andrejuka z LPR. Zasadniczo, naszym kochanym faszystom chodzi o to, by zakazać posiadania i obrotu nasionami (koniec z makowcami?), zakazać produkcji gadżetów z listkiem, wprowadzić testy narkotykowe do zakładów pracy... ogólnie wesoło. Na szczęście idiotyzm tych propozycji, w szczególności od strony prawnej, zauważyliśmy nie my jedni.
Konfederacja Pracodawców Polskich skrytykowała projekt m.in. za jego ogólnikowość, brak konkretnych rozwiązań co do sposobu przeprowadzania testów przez pracodawcę. „Oceniamy tą propozycję negatywnie” – piszą jasno o karaniu osób prowadzących lokale gastronomiczne i rozrywkowe, na terenie których sprzedawanesą narkotyki. W idealnym świecie LPR każdy właściciel klubu powinien niezwłocznie zawiadamiać organy ścigania za każdym razem, kiedy będzie miał najmniejsze podejrzenia. „W tym kontekście zapis projektu może zostać uznany, jako ingerujący w konstytucyjną sferę praw i wolności obywatelskich. Ponadto, Konfederacja Pracodawców Polskich wyraża pogląd, że zamiast nakładać na obywateli kolejne, wątpliwe prawnie obowiązki, należy dążyć do poprawy pracy właściwych organów ścigania.(...) należy zastanowić się nad celowością proponowanych zapisów.” „Przedstawiony projekt oceniamy negatywnie (...)”
Swoich wątpliwości nie kryją też związkowcy –
„(...) nie podważając idei walki z narkomanią, zastanawia nas, czy faktycznie istnieje konieczność dokonywania zmian, czy też wystarczające są w tym zakresie istniejące ramy prawne” Najbardziej ligowcom dostało się jednak od Prezesa Sądu Najwyższego. „W proponowanej zmianie posłużono się wysoce niejasnym określeniem „wizerunek” substancji psychotropowej lub środka odurzającego. Z uzasadnienia projektu wynika, że chodzi tu w szczególności o obraz graficzny rośliny, z której produkuje się narkotyki, np. obraz liścia marihuany. Sformułowanie uzupełniające rozpoczyna się ponadto zwrotem, „a w szczególności”, co oznacza, że nie rozszerza ono zakresu zakazanych działań, a tylko wyjaśnia, jakie działania są uważane za reklamę lub promocję substancji psychotropowych. Proponowana zmiana nie powoduje zatem żadnej merytorycznej zmiany w stanie prawnym. Ze względu na swoją wieloznaczność wprowadzona zmiana nie służy sprecyzowaniu treści zakazu, a tylko wprowadza niejasności co do treści zakazu. Z wprowadzenia wyżej wskazanych zmian należałoby zatem zrezygnować.” „Wprowadzenie do wskazanej Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii projektowanego przepisu art. 60 ust. 2 stanowiłoby oczywisty błąd w konstruowaniu prawa. (...) Nie do przyjęcia jest wprowadzenie możliwości orzekania środka karnego w postaci zakazu prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Środek (...) jest nie tylko niezgodny z istotą i celami sankcji karnych, ale jest także niezgodny z konstytucyjnie gwarantowaną wolnością działalności gospodarczej” – dostaje się zapisom skierowanym przeciw właścicielom klubów. „Wskazany przepis jest zbędny i stanowi wyraz nadmiernej kazuistyki w tworzeniu przepisów prawa (...)” „(...) proponowane zmiany nie są potrzebne. Proponowane przepisy wykazują ponadto wady z punktu widzenia techniki legislacyjnej.”
Z niecierpliwością śledzić będziemy rozwój tego pogrzanego projektu. Sobie i wam życzymy, by za tworzenie polityki narkotykowej wzięli się wreszcie ludzie do tego przygotowani, a pozostałym, jak mawiał pewien marszałek – kury szczać prowadzać. (m)
W miare dobry humor,popołudnie w domj
Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.
19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej
20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko
20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.
mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.
Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Byłem zafascynowany tą substancją i wcześniej zażywałem ją już 3-krotnie w dawkach 15 mg, 20 mg i 30 mg. Postanowiłem w końcu zażyć wysoką dawke, która pozwoli poznać mi pełen potencjał tej substancji. Przy poprzednich razach psychodela nie występowała i byłem pewien, że przy 90 mg również nie wystąpi, więc nie byłem przygotowany na to, co stało się później. Ale humor miałem w porządku więc oceniłbym S&S jako "ok".
T - moment zażycia substancji - Wsypałem sobie 91.5 mg DiPT do ust. Potrzymałem pod językiem przez 30 sekund, ale zdecydowałem to ostatecznie połknąć i popić wodą.
T + 0h 15m - Zaczynam czuć pierwsze efekty, lekkie rozkojarzenie i zawroty głowy.
Komentarze